Odkryliśmy Amerykę – Legia może grać lepiej!

  • Redakcja

Wydawało nam się to jeszcze w niedzielę wieczorem niemożliwe, ale dziś na szczęście oświecono nas – Legię Warszawa stać na lepszą postawę. Grający niemalże perfecyjnie zespół mistrza Polski zostawił sobie na deser kilka popisowych akcji i najlepsze ma przygotowane na dwa ostatnie mecze ligowe.

Tak przynajmniej uważa Aleksandar Vukovic, który zabrał głos przed ligowym spotkaniem z Jagiellonią Białystok. Nowy trener stołecznego zespołu jest przekonany, że obecna dyspozycja to nie jest maksimum, na co stać Carlitosa, Szymańskiego, Jędrzejczyka i resztę chłopaków z Łazienkowskiej.

„Jestem przekonany, że moja drużyna zareaguje prawidłowo. Stać ją, żeby zagrać zupełnie inaczej. Tak jak z Pogonią nie zagraliśmy od dłuższego czasu. Wcześniej nie mogłem narzekać na postawę piłkarzy. Wiele razy potrafiliśmy się odbudować po trudnym momencie. Teraz nadarza się kolejna okazja.”

Hmmm, bardzo ciekawe. Nam się wydaje, że dokładnie osiem dni przed meczem z Pogonią, Legia rywalizowała z Piastem Gliwice, z którym przegrywała tracąc gola już w pierwszej połowie spotkania. Taki wynik na tablicy świetlnej pozostał już do samego końca, to nie był mecz, w którym podopieczni Waldemara Fornalika zdobyli bramkę po przypadkowym stałym fragmencie gry w samej końcówce meczu. Piast miał swoje okazje, wielokrotnie zagroził bramce gospodarzy i mając trochę więcej szczęścia był w stanie wygrać dwa albo trzy do zera.

Dwa ostatnie mecze domowe Legii – 1 zdobyty punkt

Vukovic uważa jednak, że jego drużyna tak, jak w pierwszej połowie z Pogonią nie zagrała od bardzo dawna. Nam się wydaje dodatkowo, że nawet zapominając o porażce na własnym stadionie z Piastem, całkiem niedawno Wojskowi pojechali do Poznania, gdzie zmierzyli się z Lechem. W stolicy Wielkopolski to Kolejorz zwyciężył po raz kolejny komplikując drogę po mistrzostwo Legii. Nie chcemy mówić, że piłkarze Dariusza Żurawia zmiażdżyli obecnych mistrzów Polski, ale po raz drugi w tym sezonie byli w stanie pokonać na własnym boisku Legię, co nie zawsze zdarzało się w ostatnich latach.

„Są podstawy ku temu, aby udowodnić, że więcej jest w nas momentów, w których nasza postawa, zaangażowanie są na najwyższym poziomie.”

No to już jest kompletny bełkot. „Więcej jest momentów, w których nasza postawa, zaangażowanie są na najwyższym poziomie.” Panie Vukovic, wszystko spoko, ale pan prowadzi drużynę, która ma po raz czwarty z rzędu zdobyć mistrzowski tytuł. Nie chłopaków spod bloku, którzy obijają piłkę o trzepak. Nie drużynę old boy’ów, którzy po piwku wychodzą na orlika i chcą pograć do momentu, aż ochroniarz wyłączy światło. Prowadzi pan najlepszy klub w Polsce, drużynę, której każda porażka w lidze jest wielką niespodzianką. Pan natomiast docenia wśród swoich piłkarzy za to, że jest sporo momentów w grze Legii, w której widać zaangażowanie. Brawo, zawsze coś!

Doceniamy, jak trener gra z zawodnikami do jednej bramki. Nie lubimy, gdy wypina się na swoich piłkarzy i udaje nieomylnego, gdy drużynie nie idzie. W sytuacji jednak, gdy Legia zdobywa jeden punkt w dwóch meczach grając na własnym stadionie, nie chcemy słuchać, że może być lepiej. My to wiemy – może być lepiej. Powiemy inaczej – musi być lepiej, jeżeli wciąż myśli się o mistrzostwie Polski. A za zaangażowanie nie będziemy bić braw, bo to obowiązek. Nawet na orliku, nie mówiąc już o sytuacji, gdy walczy się o mistrzostwo Polski.

Oferta forBET na wtorkowe mecze ekstraklasy:

Miedź Legnica vs Śląsk Wrocław: 1- 2.65, X – 3.40, 2 – 2.75

Górnik Zabrze vs Wisła Płock: 1- 2.95, X – 3.55, 2 – 2.39

Zagłebie Sosnowiec vs Korona Kielce: 1 – 3.00, X – 3.65, 2 – 2.29