Koniec czy nie koniec kariery? Dziwny przypadek Toure

  • Redakcja

Gdy ostatnio pojawiła się informacja, że Yaya Toure zakończył sportową karierę, wzięło nas na chwilę refleksji. Znakomity piłkarz, który zrobił spektakularną karierę, postanowił odwiesić buty na kołek i zająć się układaniem życia od początku. Przeczytaliśmy kilka podsumowań jego dokonać na zielonej murawie, sami przypominaliśmy sobie momenty, z którymi kojarzy nam się Iworyjczyk. Poza Didierem Drogbą to najlepszy piłkarz z Wybrzeża Kości Słoniowej, jakiego mieliśmy przyjemność podziwiać.

Zaczęliśmy oswajać się z myślą, że Toure w piłkę więcej grał nie będzie. Zwycięstwo w Lidze Mistrzów z Barceloną i gra w finale tych rozgrywek na środku obrony (!!!) obok Gerarda Pique. Chwilę później odejście do Manchesteru City, bo w Dumie Katalonii był już wtedy młody Sergio Busquets, którego Pep Guardiola cenił wyżej od niego. Potem fantastyczna kariera w Manchesterze City, który właśnie po przyjściu Iworyjczyka zrobił największy progres i najbardziej odcisnął swoje piętno w europejskiej piłce. I gdy już w głowie sobie to wszystko poukładaliśmy, weszliśmy na Twittera. A tam, wypowiedź Toure, który oświadcza, że… kariery jednak nie skończył.

„Ostatnio pojawiało się wiele sprzecznych informacji na temat mojej przyszłości. Chcę podkreślić, że kocham piłkę nożną i mam zamiar grać jeszcze przez kilka lat. To prawda, że zaczynam przygotowywać się do roli trenera, ale poświęcenie się temu w stu procentach nie wchodzi obecnie w grę. Cały czas jestem gotowy, by stawiać sobie nowe wyzwania w karierze piłkarza i nie martwcie się, jeżeli przyjdzie w końcu czas, gdy zechcę odpuścić, to poinformuje was o tym osobiście.” 

To ani fejkowe konto Toure, ani żadna marna prowokacja, których w internecie jest w obecnych czasach mnóstwo. Profil byłego asa Manchesteru City obserwuje 738 tysięcy fanów – to musi być on. To musi być też prawda – nasz ulubieniec nigdzie się nie wybiera, a już tym bardziej nie na sportową emeryturę. Uwielbia swoją pracę i chce jeszcze przez długi czas kopać piłkę. Jako trener będzie pracował, ale w swoim czasie – na ten moment na sporo sił, by wciąż profesjonalnie uprawiać sport.

Zobaczymy ponownie Yaya Toure na boisku czy nie?

Zatkało nas. Rzadko się zdarza, żeby to agent mówił głupoty, a piłkarz później wszystko prostował. Zwykle bywało odwrotnie – zawodnik na szybko coś chlapnął, a potem trzeba było to zgrabnie z tego wybrnąć. Okazuje się, że Dimitri Seluk, agent Toure, zupełnie bez żadnej presji zdecydował się na wydanie komunikatu, który kibiców na całym świecie wprowadził w błąd. Przynajmniej taka jest wersja jego piłkarza, choć nie zdziwimy się, że w tym bałaganie brał  jeszcze udział kto inny, stąd cały ambaras.

Także, jeżeli niepożądany intruz mieszał palce w całym zajściu – radzimy zmienić hasła na kanałach social media. Jeżeli to błąd komunikacji, to chyba należy wydać komunikat, który wszystko wyjaśni. Póki co pozostaje niesmak. Nasza czujność od dziś jest jeszcze bardziej wytężona.

Oferta forBET na wtorkowe mecze ekstraklasy:

Miedź Legnica vs Śląsk Wrocław: 1- 2.65, X – 3.40, 2 – 2.75

Górnik Zabrze vs Wisła Płock: 1- 2.95, X – 3.55, 2 – 2.39

Zagłebie Sosnowiec vs Korona Kielce: 1 – 3.00, X – 3.65, 2 – 2.29