Bożydar Iwanow: A gdyby tak w Sosnowcu zastosowano wariant z Zabrza…

  • Redakcja

Zagłębie Sosnowiec opuszcza Ekstraklasę po zaledwie roku spędzonym na najwyższym szczeblu. Każdego klubu, który spotyka ten los, jest mi zwyczajnie szkoda. I każdą degradację staram się na spokojnie przeanalizować. A że ekipie z Sosnowca przyglądam się od czasu jej powrotu do 1.ligi, kiedy pod wodzą Artura Derbina jako beniaminek prezentowała bardzo atrakcyjny i ofensywny futbol, mam swoje przemyślenia.

Prowadzący dziś drugoligowy PGE GKS Bełchatów Derbin, z którym utrzymuje do dziś dość regularny kontakt, miał z Zagłębiem świetną jesień i przez jakiś czas zajmował nawet pozycję lidera. Do tego awansował do półfinału Pucharu Polski, gdzie po zaciętych meczach był minimalnie gorszy od Lecha Poznań. W lidze wiosną szło gorzej, trenera zwolniono. Awans do Ekstraklasy uzyskano dwa lata później, gdy większym zaufaniem obdarzono Dariusza Dudka. Podobało mi się to, że gdy kwalifikacja była odległa, przedłużono z nim umowę. Miał spokój, pewność pracy, a i drużyna wiedziała na czym stoi, co dało w efekcie upragniony „najwyższy poziom”.

Brutalne zetknięcie z najlepszymi zakończyło się tradycyjnie. Dymisją trenera, zatrudnieniem Litwina Valdasa Ivanauskasa,  a w zimie zaciągiem dużej liczby – a jakże – zagranicznych i doświadczonych graczy. Sprawa pozostanie w elicie była cenna, to zrozumiałe. Pytanie tylko, co z tego zostanie na 1.ligę?

Porażka Zagłębia 2:4 ze Śląskiem przesądziła o spadku sosnowiczan z ekstraklasy

Pamiętacie sytuację Górnika sprzed dwóch lat? Wydawało się, że szans na powrót do Ekstraklasy nie ma żadnych, w Zabrzu zrezygnowano z trzech najstarszych i drogich piłkarzy, postawiono na młodych chłopaków. Podjęto decyzję budowy drużyny na walkę „za rok”, na nieco innych podstawach. I niespodziewanie dało to awans! A potem czwarte miejsce w lidze i grę w eliminacjach do europejskich pucharów. Szkoda, że podobnego wariantu nie zastosowano w Sosnowcu. Już zimą można było pomyśleć o konstruowaniu zespołu, na powrót, ograniu bardziej perspektywicznych graczy, którzy na placu boju zyskaliby olbrzymie bezcenne doświadczenie, które procentowałoby w następnym sezonie. Czy najlepiej z nowego zaciągu nie radził sobie młodzieżowiec wypożyczony z Zagłębia Lubin Olaf Nowak? A może w takim zestawie powtórzono by wynik Górnika z 2017 roku? Kto wie. A nawet gdyby „pacjent” zmarł, bo i tak wiele na to wskazywało, nie trzeba by się dziś drapać w czoło, jak po odejściu pewnie większości tych, którzy doraźnie mieli ratować, zbudować drużynę, która da nadzieję na ponowny awans.

Poniedziałek, 18:00: Jagiellonia Białystok – Pogoń Szczecin,  forBET 1 – 2.45, X – 3.35, 2 – 3.00