Fonfara typuje KSW 48 i walki bokserskie!

  • Redakcja

Tydzień temu udało mi się przewidzieć trafnie wyniki wszystkich walk, więc mam nadzieję, że skorzystaliście z moich typów. Idąc za ciosem wrzucam Wam propozycje na nadchodzący weekend.

Tym razem przyjrzę się gali KSW 48 w Lublinie, gdzie wystąpi Łukasz „Juras” Jurkowski. Stołeczny wojownik, który tak jak ja jest wiernym kibicem Legii Warszawa, w swoim ostatnim pojedynku wyszedł do klatki z kontuzją mostka, pokazując charakter i wolę walki. Udało mu się przetrwać pierwszą rundę pojedynku z Martinem Zawadą, ale ostatecznie kontuzja uniemożliwiła mu kontynuowanie walki. Teraz „Juras” wraca do klatki już w pełni zdrowy i tym razem będzie mógł pokazać wszystkie swoje atuty. 38-latek ma już na koncie porażkę z sobotnim przeciwnikiem, którym będzie Stjepan Bekavac. Obaj panowie spotkali się 13 lat temu, a Chorwat wygrał wtedy przed czasem. Jurkowski nigdy nie pogodził się z tą decyzją i właśnie teraz nadszedł czas na zemstę. Ta walka na pewno nie zakończy się decyzją sędziów – według mnie któryś z zawodników zakończy ją wcześniej. Atutami obu zawodników są dobra stójka i mocne kopnięcia, więc nie spodziewam się zakończenia tej walki przez odklepanie. Bardzo kibicuję „Jurasowi”, jednak mam przeczucie, że Bekavac przełamie niefortunną passę i wygra z Jurkowskim.

Głównym daniem gali w Lublinie będzie walka o tytuł tymczasowego mistrza federacji KSW w kategorii piórkowej, a naprzeciwko siebie staną Roman Szymański i Salahdine Parnasse. Ten drugi, 21-latek, to objawienie na rynku MMA. Francuz jeszcze nigdy nie przegrał, a na rozkładzie ma m.in. zwycięstwa z byłymi mistrzami: Arturem Sowińskim i Marcinem Wrzoskiem. Szymański też rozwija się w imponującym tempie, choć z Wrzoskiem akurat przegrał, dlatego nieco większe szanse daję w sobotę Parnasse. Spodziewam się zaciętego pojedynku i moim zdaniem walka zakończy się na kartach punktowych.

W kategorii lekkiej do 70 kilogramów w klatce zobaczymy Gracjana Szadzińskiego i Mariana Ziółkowskiego – czołowych zawodników wagi lekkiej. Ten pojedynek to nie lada gratka dla kibiców mieszanych sztuk walk, który pierwotnie miał się odbyć już w grudniu, wtedy jednak Szadziński doznał kontuzji. Ziółkowski jest na pewno dużo bardziej doświadczonym zawodnikiem, co stawia go w roli faworyta tej walki. Warszawianin nie lekceważy jednak Szadzińskiego, który mimo małej liczby pojedynków w MMA walczy bardzo agresywnie. Wie też jak wykorzystać swoje atuty – ma bardzo dobre zapasy i doskonale radzi sobie, korzystając z umiejętności bokserskich. W tym pojedynku, patrząc na historię obu wojowników, stawiam na Ziółkowskiego.

Czas zająć się tym, co robiłem przez większość swojego życia, więc pogadamy teraz o boksie. W ten weekend czekają nas dwa pojedynki, na których chciałem się skoncentrować. Pierwszy to starcie Viktora Postola z Mohamedem Mimoune na gali organizowanej w Las Vegas przez Premier Boxing Champions. Sam boksowałem w przeszłości na tych galach, dlatego wiem, że czeka nas świetna oprawa i pojedynki, co będzie można zobaczyć na antenie telewizji Show Time. Promotorem tego pojedynku jest między innymi Tom Brown, którego dobrze znam przez mojego trenera Joe Goossena. A sam Joe bierze udział w tych widowiskach jako telewizyjny ekspert.

Pochodzący z Ukrainy The Iceman to były mistrz federacji WBC i bardzo doświadczony zawodnik, który legitymuje się rekordem 30 wygranych i tylko dwóch porażek. Jest to pięściarz bardzo dobrze wyszkolony technicznie, którego miałem okazję poznać w Los Angeles przy okazji mojego obozu. Atutami Viktora będą na pewno świetna praca nóg, a także doskonały lewy prosty. Francuz Mohamed Mimoune to świeżo upieczony mistrz federacji IBO. Dla niego pojedynek z Postolem to duża szansa pokazania się szerszej publiczności i wygrania z renomowanym zawodnikiem. O to jednak nie będzie łatwo. Stawiam na zdecydowane zwycięstwo Postola i myślę, że walka zakończy się przed czasem.

Na koniec przyjrzyjmy się pojedynkowi Kamila Łaszczyka z Rusłanem Berchukiem, do którego dojdzie w Starachowicach na gali pseudopięściarza Marcina Najmana. O tym ostatnim nie zamierzam więcej pisać, skupmy się po prostu na walce „Szczurka”. Będzie to dla niego powrót po dłuższej przerwie i walka na przetarcie, w której będzie faworytem i łatwo poradzi sobie z Berchukiem. Stawiam wszystkie pieniądze na „Szczurka”, bo jest to dla niego walka o być albo nie być w zawodowym boksie.

Gala KSW 48 w Lublinie:

Łukasz Jurkowski – Stjepan Bekavac – wygrana Bekavaca

Roman Szymański – Salahdine Parnasse – wygrana Parnasse

Gracjan Szadziński – Marian Ziółkowski – wygrana Ziółkowskiego

Boks:

Mohamed Mimoune – Viktor Postol – wygrana Postola

Kamil Łaszczyk – Ruslan Berchuk – wygrana Łaszczyka

Pełna oferta forBET na galę KSW 48 – TUTAJ. Szerzej o KSW 48 – TUTAJ.