Ziemia obiecana. Oto TOP 7 najgorętszych nazwisk rodem z Ligue 1.

  • Redakcja

Przyzwyczailiśmy się do tego, że liga francuska jest niewyczerpanym źródłem najwyższej próby talentów zarówno dla europejskich potęg, jak i posiadających zapasy gotówki klubów z drugiego szeregu. Zespoły Ligue 1, obciążone nieprawdopodobnie wysokimi podatkami, są skazane na pozbywanie się swoich największych gwiazd – nie inaczej będzie zapewne w tym okienku, skoro ogromna część wielkich firm, na czele z Realem Madryt, Bayernem Monachium czy Manchesterem United zamierzać wpuścić do obrotu setki milionów euro.  To oznacza, że po wymienionych piłkarzy powinna ustawić się kolejka chętnych z portfelami pełnymi banknotów.

Przedstawiamy TOP 7 transferowych rarytasów rodem z Ligue 1*, wraz z ich wartościami rynkowymi (wg. tranfermarkt.de):

7. Allan Saint-Maiximin – OSG Nice (25 mln euro)

W Nicei piłkarzy o ogromnym potencjale jest zawsze pod dostatkiem. Ostatnio z Lazurowego Wybrzeża w świat wypłynęli choćby Alassane Plea, który jest dziś gwiazdą Borussii Monchengladbach, czy łączony w przeszłości z Barceloną Jean Michael Seri – Iworyjczyk został ostatecznie piłkarzem Fulham. Wśród obecnych zawodników Nice najmocniej ponad przeciętność wybija się najpewniej 24-letni środkowy pomocnik Wylan Cyprien, jednak wartość rynkowa młodszego o 2 lata Saint-Maximina jest zdecydowanie wyższa. Z tego względu to skrzydłowego umieszczamy w naszym zestawieniu.

6. Ismaila Sarr – Stade Rennes (27 mln euro)

Przed jego umiejętnościami przestrzegano nas już przy okazji meczu naszej reprezentacji z Senegalem na mundialu w Rosji. Jak najbardziej słusznie, skrzydłowy talent ma wyjątkowy, nie może zatem dziwić, że fanom w Normandii przypomina pod wieloma względami inną, byłą już gwiazdę młodziutką gwiazdę ich klubu – Ousmane’a Dembele. W tym sezonie Sarr swoje walory prezentuje przede wszystkim w europejskich pucharach, w 9 meczach zdołał 4-krotnie trafić do siatki, notując przy okazji 3 asysty.

5. Ferland Mendy – Olympique Lyon (30 mln euro)

Istnieje naukowa teoria mówiąca, że 23-letni defensor został sklonowany przez pracowników Le Havre. Przypomina bowiem do złudzenia innego wychowanego w tym klubie lewego obrońcę o nazwisku Mendy – piłkarza Manchesteru City Benjamina. Imię to jednak jedyna rzecz, jaka różni dwóch Francuzów, oprócz tego, że wywodzą się z tej samej akademii, nazywają się tak samo i występują na tej samej pozycji, łączy ich także styl gry oraz sposób poruszania się po boisku. Kiedy więc piłkarz The Citizens z powodu urazu nie mógł przyjechać na zgrupowanie kadry, Didier Deschamps po prostu sprowadził w jego miejsce zawodnika Lyonu. Przynajmniej tak twierdzi, udowodnić się tego nie da.

4. Houssem AouarOlympique Lyon (40 mln euro)

Wzorcowy produkt akademii 7-krotnego Mistrza Francji. Od początku występów w pierwszej drużynie OL uznawany za wielki talent, wartość  pomocnika przekroczyła 25 milinów euro jeszcze przed ukończenie przez niego dwudziestych urodzin. O przyszłości młodzieżowego reprezentanta Francji zdecydować może końcowa lokata Lyonu w bieżących rozgrywkach – jeśli Olimpijczycy nie wrócą do przyzwoitej formy i zdążą wypaść z pierwszej trójki, klub pozbawiony pieniędzy z tytuły gry w Champions Leaugue może być zmuszony sprzedać swojego wychowanka.

3. Nicolas Pepe – LOSC Lille (40 mln euro)

Jeden z głównych autorów fantastycznych wyników klubu z północy Francji w bieżącym sezonie. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej w 31 meczach aż 18 razy trafił do siatki, dorzucił do tego 11 asyst. Wielu ekspertów mówi wprost: to największy talent w drużynie Lille od czasów Edena Hazarda. Jeśli więc ktoś stwierdzi, że to ten piłkarz jest obecnie najgorętszym towarem na francuskim rynku – nie będziemy się kłócić, choć pierwsze dwie pozycje także są mocno obsadzone.

2. Tanguy Ndombele – Olympique Lyon (50 mln euro)

To z kolei przykład fantastycznej pracy wykonanej przez skautów OL. Środkowy pomocnik został wyciągnięty z Amiens w sierpniu 2017 na wypożyczenie, a rok później wykupiony za zaledwie 8 milionów. W sumie, w ciągu 2 lat jego wartość wzrosła 50-krotnie, dziś 22-latek jest liderem środka pola swojej drużyny klubowej, a ponadto doczekał się powołania do reprezentacji Francji. Mając świadomość gigantycznej konkurencji panującej kadrze trójkolorowych oraz przywiązania Didiera Deschamps’a do sprawdzonych nazwisk musimy stwierdzić wprost: jest to jednoznaczny dowód na świetnych umiejętności piłkarza Lyonu. 

1. Nabil Fekir – Olympique Lyon (70 mln euro)

Bezdyskusyjny numer jeden na liście. Zaskakujący jest fakt, że ubiegłoroczny Mistrz Świata z reprezentacją Francji jest dalej zawodnikiem klubu Ligue 1. Jak pamiętamy, sprawa jego transferu do Liverpoolu, który miał już być na ostatniej prostej, spaliła na panewce, wydaje się jednak, że w najbliższym okienku transferowym Fekir ostatecznie opuści Groupama Stadium. Czas jest bowiem nieubłagany, gwiazdor OL ma już na karku 25 lat.

* Na liście nie ma piłkarzy PSG, których z racji zamożności paryskiego klubu trudno traktować jako zawodników „do wzięcia”.

Max Mahor

21:00 LOSC Lille – Paris Saint-Germain, kursy forBET: 1 –4.80, X – 4.00, 2 – 1.72