Otwarcie ligi = casting do kadry Polski

  • Redakcja

W środowisku hokejowym w naszym kraju coraz głośniej mówi się o bezgranicznym, totalnym otwarciu ligi dla obcokrajowców. Ponoć PZHL już zgodził się na tę propozycję polskich klubów. Pomysł jest z co najmniej kilku względów mocno chybiony, co podnoszą największe hokejowe autorytety w Polsce, jak choćby Henryk Gruth, Mariusz Czerkawski, czy Leszek Laszkiewicz.

Ten ostatni, obecny dyrektor sportowy JKH GKS-u Jastrzębie ,wystosował nawet specjalny apel z konkretnymi rozwiązaniami. W skrócie chodzi w nim o to, aby, po pierwsze, właśnie stopniowo ograniczać napływ, w sumie średniej klasy obcokrajowców, do polskiej ligi. Drugą kluczową sprawą zaś jest zinstytucjonalizowanie szkolenia młodzieży. Laszkiewicz podsunął pomysł stworzenia przy PZHL-u szefa ds. wyszkolenia młodzieży, a przy każdym klubie w PHL funkcji trenera-koordynatora ds. młodzieży, współfinansowanej przez związek. Brzmi nieźle, bo konkretnie. I, co także istotne, jest obliczone na lata, a nie wyłącznie na to, co dzisiaj.

Tymczasem, opcje Laszkiewicza stoją w wyraźnej kontrze do planów otwarcia ligi. Skutki takiego ruchu dla polskiego hokeja mogą być opłakane, o czym wspominał także niedawno kapitan Podhala Jarosław Różański. Co to bowiem będzie oznaczać? Prezesi klubów mówią, że zaoszczędzą na Polakach, którzy mocno windują swoją wartość przy rozmowach kontraktowych. „Nie chcesz tego co proponujemy? Na twoje miejsce czeka lepszy od ciebie Czech, Szwed i Rosjanin” – taka rozmowa byłaby częsta. Problem w tym, że bez jakichkolwiek ograniczeń całkiem możliwe będzie sprowadzanie do Polski hokejowego „szrotu”, którego jedyną zaletą jest niska cena. OK., Cracovii, którą przed tegorocznymi play-offami wzmocniło pięciu solidnych graczy zagranicy (w tym bohater drugiego finału bramkarz Miroslav Kopriva), to się na krótką metę opłaciło. Ale czy opłaci się reprezentacji Polski w dłuższej perspektywie? Wątpliwe. Wielu rodzimych hokeistów po skończeniu wieku juniora po prostu odejdzie z tego sportu. Bo jakkolwiek byliby utalentowani, to po prostu fizycznie i doświadczeniem zawsze będą odstawać od 32-latka wziętego spoza Polski.

Sam Czerkawski mówił niedawno, że rozwiązaniem, choć wadliwym, to jednak nieuniknionym, może być naturalizacja kilku obcokrajowców i dokooptowanie ich do naszej kadry. Być może właśnie otwarcie ligi ma służyć także temu, by spośród ich nieograniczonej liczby wybrać najzdolniejszych. No tak, ale czy selekcjonowanie do reprezentacji Polski ma przypominać casting do filmu? Przecież to śmieszne. Zresztą jakby to miało wyglądać: otwieramy ligę, robimy „casting”, naturalizujemy, ograniczamy liczbę zagraniczniaków? A w rzeczywistości w dalszym ciągu dewastujemy i tak ledwo zipiące szkolenie…

Układ jest już teraz skomplikowany, środowisko podzielone, a wpuszczenie obcokrajowców w niezliczonej liczbie dodatkowo zagmatwa tę plątaninę. Czerkawski dla hokej.net: „Nawet jak zdecydujemy się na reformę i przystaniemy na „kominy” płacowe w klubach, obowiązek gry młodzieżowców, przeznaczenie części budżetu na szkolenie zamiast na obcokrajowców, to muszą się na to zgodzić wszystkie kluby. Nie może być trzech-czterech, którzy się zgodzą, bo ci najlepsi zawodnicy pójdą tam, gdzie inni będą kombinować. Tutaj jest problem! Ostatnio rozmawiałem na ten temat z dyrektorem sportowym GKS-u Tychy Wojciechem Matczakiem, moim dobrym kolegą, i powiedział mi tak: „Mariusz! Możemy się na to umówić tylko, żeby później żaden klub nie oszukiwał na boku”. I chyba tu tak naprawdę tkwi sedno problemu: każdy ciągnie w swoją stronę. Dlatego nie ma szerszego, bardziej uniwersalnego pomysłu na poprawę sytuacji w polskim hokeju. To znaczy: pomysły może i się pojawiają, ale nie ma woli, żeby je urzeczywistnić.

W PHL właśnie trwa walka o końcowy podział medali. Brąz przypadł już ekipie z Katowic. O złoto w rywalizacji do czterech zwycięstw walczy wspomniana wyżej Comarch Cracovia z GKS-em Tychy. Po dwóch meczach jest remis 1-1. Trzecie spotkanie już dziś w Tychach. Kursy w forBET przedstawiają się następująco: GKS – 1.78, remis 4.20, Cracovia 3.55.