Już dziś (start o godz. 19) w Zielonej Górze miejscowy Stelmet Enea BC zagra przeciwko Polskiemu Cukrowi Toruń. To bez wątpienia szlagier w rodzimej lidze koszykówki – aktualnie oba te zespoły plasują się w górnej części tabeli: na odpowiednio drugim i trzecim miejscu. Decyzja szefów sportowego Polsatu o niepokazywaniu tego meczu na żywo jest co najmniej zaskakująca.

Mamy świadomość, że dziś jeszcze grają piłkarze w eliminacjach do Euro 2020, a Polsat Sport zamierza pokazać live dwa pojedynki: Armenia – Finlandia i Szwajcaria – Dania. Oba nakładają się na szlagier w Energa Basket Lidze, wobec czego powstaje pytanie: jak to możliwe? Dlaczego nie pomyślano o tym zawczasu i nie przesunięto w terminarzu tego meczu tak, by mogli go obejrzeć spragnieni dobrej, ligowej koszykówki kibice. To ostatnie spotkanie w ramach 24. kolejki. Jakie pojedynki zaserwowano fanom Polsatu Sport i rodzimego basketu? Polpharma Starogard Gdański vs. King Szczecin (w sobotę 23 marca) oraz (w niedzielę 24 marca) Start Lublin vs. Arka Gdynia. Z całym szacunkiem dla wszystkich tych drużyn, ale starcie finalistów z sezonu 2016/17, a więc dwóch świetnych ekip jest jednak wydarzeniem większego kalibru. Zwłaszcza pod koniec sezonu zasadniczego. „Jeden z hitów Energa Basket Ligi, który może mieć ogromny wpływ na układ tabeli na koniec sezonu!” – tymi słowami jest zresztą oficjalnie anonsowany na stronie ligi.

Być może szefostwo Polsatu doszło do wniosku, że obie drużyny i tak znajdą się w play-offach, więc jeszcze nieraz zagoszczą na ich antenie. Spośród czterech ekip, które zostały pokazane na żywo w ramach 24. kolejki niemal wszystkie – poza Arką – muszą jeszcze o ten przywilej walczyć. To po pierwsze.

Po drugie zaś, telewizja, co zapewne znajduje potwierdzenie w umowie z ligą, nie może pokazywać jedynie starć największych drużyn. Tyle teoria. A jak to wygląda w praktyce? Sprawdźmy – ile razy dotąd (do 24. kolejki) pokazywano na sportowych kanałach Polsatu mecze sześciu zainteresowanych ekip? 10 razy Polski Cukier, po dziewięć Arka, Start i Polpharma, osiem razy Stelmet i siedem razy King. Ciekawe, że mecze lublinian i starogardzian cieszą się większym powodzeniem od meczów ligowego potentata z Zielonej Góry…

Po trzecie, o wysłaniu kamer do konkretnych miast decyduje także, co w ogóle nie dziwi, forma sportowa drużyn. I może w ostatnim czasie obie ekipy, a więc i Stelmet i Polski Cukier nie błyszczą pełnym blaskiem, to jednak ich bezpośredni pojedynek jest zawsze wydarzeniem. Nawet, gdy gospodarze męczyli się w ostatnim spotkaniu na wyjeździe z Treflem (oglądanym przez rekordowe niemal 9 tys. kibiców w hali), że o ich meczach w ramach VTB nie wspomnimy…

… a męki torunian trwały mniej więcej od meczu w Radomiu, przez domowe spotkania z Legią, Startem i Miastem Szkła Krosno. Mimo to, wielka szkoda, że tysiące fanów w Polsce nie będzie mogło oglądać szlagieru EBL przed telewizorami. Cóż, zawsze zostaje opłacenie transmisji na stronie emocje.tv. I to zapewne kolejny powód, dla którego meczu Stelmet vs. Polski Cukier nie zobaczymy w Polsacie Sport.

Według bukmacherów forBET zdecydowanym faworytem są gospodarze (kursy: 1 – 1.36, X – 16.00, 2 – 3.30).