Powrót Króla

  • Redakcja

284 – dokładnie po tylu dniach do Królewskiego Realu wrócił jego niegdysiejszy władca, Zinedine Zidane. Francuz ma dokończyć obecny sezon i, przynajmniej oficjalnie, poprowadzić przemeblowany zespół przez najbliższe trzy kolejne. Dziś, pierwszy raz po przerwie, poprowadzi Los Blancos na Bernabeu w starciu z Celtą Vigo. Kursy na ten mecz w forBET: 1 – 1.20, X – 7.50, 2 – 12.75.

Jeszcze niedawno, a takie głosy nasiliły się w mediach po przegranej z Ajaksem w Lidze Mistrzów, mówiono, że Zizou wykazał się sporą przenikliwością, opuszczając statek pod Królewską banderą. Że wiedział, co się święci (transfer Ronaldo), że przestał panować nad problematyczną madrycką szatnią, że po prostu zaczął tam nie pasować. Dziwić zatem musi jego powrót i to w tak krótkim czasie. Co mogło o tym zadecydować? Aspekt ten pojawiał się już w samych wypowiedziach Zidane’a – mianowicie iście królewski majestat klubu z Bernabeu, któremu zwyczajnie nie wypada odmówić. Zwłaszcza, gdy jest się jego legendą i właściwie czuje się wewnętrzny przymus (w kwestie finansowe tu nie wchodzimy), żeby wydobyć go z dołka. Pytanie, czy taki powrót będzie udany? Historia zna podobne przypadki, jednak rzadko kiedy taki ruch okazuje się trafny. Zidane może jednak z powrotem „uczynić Real wielkim” i tym samym zaliczyć rewelacyjny come-back.

Skąd takie przekonanie? Oczywiście sprawa dotyczy pieniędzy, choć nie tylko. Prezes Realu Florentino Perez dał Francuzowi wolną rękę w wydaniu, według „The Independent”, 350 mln euro. To na początek, bo kwota zwiększy się jeszcze bardziej przy sprzedaży niektórych z obecnych gwiazd Realu, z Garethem Bale’em na czele. Wytransferowanie Walijczyka, najdroższego piłkarza w historii Królewskich (kosztował w 2013 roku 101 mln euro), jest pewne. W końcu Zidane nigdy za nim nie przepadał, zresztą z wzajemnością. Kto jeszcze opuści Real? Bardzo możliwe, że do Juventusu trafi dobry kolega Ronaldo, Marcelo, choć być może Zidane przywróci go do meczowej jedenastki już dziś podczas meczu z Celtą. Bliski odejścia jest ponoć także chorwacki wicemistrz świata i zdobywca Złotej Piłki, Luka Modrić, który w tym sezonie daleki jest od swojej najlepszej dyspozycji.

Kilka miejsc musi się zwolnić dla nowych zawodników. Media od pewnego czasu niesamowicie „grzeją się” od nazwisk potencjalnych wzmocnień, a jeden transfer jest już pewny. Do Realu bowiem, kosztem 50 mln euro, z Porto przejdzie Eder Militao. 21-letni stoper z Brazylii ma rozwiązać niektóre z problemów królewskiej defensywy. I wygląda na to, że będzie znakomitą inwestycją w przyszłość, obrońcą na długie lata po tym, jak z murawy zejdzie Sergio Ramos, który w tym sezonie – razem z Raphaelem Varane’em – często grał poniżej oczekiwań. Co z innymi pozycjami? Wśród  wzmocnień wymienia się zwłaszcza dwójkę z Premier League: Edena Hazarda z Chelsea i Christiana Eriksena z Tottenhamu. Real już od dłuższego czasu poluje na Belga, którego wielkim idolem jest właśnie Zidane. Duńczyk zaś odrzucił niedawno propozycję przedłużenia wygasającego w 2020 roku kontraktu ze Spurs. Taka dwójka z pewnością podniosłaby jakość Los Blancos w drugiej linii. Kto zaś może według ostatnich spekulacji wzmocnić siłę ataku Królewskich? Perezowi marzy się sprowadzenie Neymara, ale w jego kwestii entuzjazmu nie podziela Zidane. Francuz – według pogłosek dziennika „AS” – zdecydowanie bardziej wolałby młodszego od Brazylijczyka, swojego rodaka Kyliana Mbappe. Poza genialnym młokosem w doniesieniach prasowych pojawiło się także nazwisko np. Mauro Icardiego.

Zidane’ owi i jego zastanej drużynie zostało jeszcze 11 spotkań do końca sezonu. Piłkarze, trener i szefowie klubu mogą potraktować ten czas w kategoriach castingu przed wyborem ról do filmu „Real Madryt: reaktywacja”. W środowisku często mówi się, że Zidane jest taktycznym dyletantem, że bazuje w dużej mierze na swoim ogromnym autorytecie. Nawet, jeśli tak jest, to akurat w przypadku Realu taki model może się sprawdzać. Grunt, to spokój w rozdętej przez ego piłkarzy szatni. I wielcy artyści na boisku. Zidane resztę ogarnie – tak, jak w pełnych sukcesów latach 2016-18.