Losowanie LM i LE: zaczynamy spekulacje

  • Redakcja

Ajax z Juventusem, FC Liverpool przeciwko Porto, Tottenham z City i ManU  vs. Barcelona: to zestaw w 1/4 finału Ligi Mistrzów. Na tym samym etapie w Lidze Europy zaś zagrają takie pary: Arsenal – Napoli, Slavia – Chelsea, Benfica – Eintracht i Villarreal – Valencia. W obu rozgrywkach emocji nie zabraknie. Tego jesteśmy pewni.

Oczywiście, jak to zwykle przy tego typu okazjach, fani piłki na całym świecie – przynajmniej do pierwszych spotkań 9 i 10. kwietnia w LM oraz 11 kwietnia w LE – będą spierać się o to, kto ma lepiej, kogo los bardziej oszczędził, a kogo niespecjalnie.  My także możemy się w to zabawić, choć przez najbliższe ponad trzy tygodnie naprawdę sporo może się jeszcze zmienić, wydarzyć, słowem: wpłynąć na formę zespołów…

Na pierwszy rzut oka, jeśli chodzi o Champions League, widać wyraźnie, które spotkania będą szczególnie interesować piłkarski świat. Fenomenalny, kipiący młodością (hmm a Tadić?) i wysokimi umiejętnościami (o, tu Tadić) Ajax Amsterdam zmierzy się z, pełnym wyrachowania, ale i geniuszu poszczególnych zawodników, Juventusem. Trochę przypomina to sytuację z „zamierzchłych” czasów lat 90., gdy wspaniali, pełni wigoru zawodnicy Lousia van Gaala mierzyli się w finale LM ’96 ze starymi wyjadaczami Marcello Lippiego. Juve sięgnęło wówczas po okazały puchar dopiero po karnych. Rok później Stara Dama spotkała się z Ajaksem w półfinale tych rozgrywek i już absolutnie nie dała szans Holendrom, wygrywając w dwumeczu 6:2 . Jak będzie tym razem? Czy Cristiano Ronaldo znowu załatwi sprawę, czy jednak bezkompromisowi gracze Erika ten Haga zdołają mu się przeciwstawić? Wyjątkowo ciekawy jest tu aspekt rywalizacji powoli schodzących ze sceny piłkarskiej niektórych gwiazd przeciwko całemu zastępowi tych wschodzących.

Fani Premier League będą mieli swoje święto: w 1/4 finału zameldowały się aż cztery ekipy z wysp (Brexit? Jaki Brexit!), więc zetknięcie dwóch w jednej parze było bardzo prawdopodobne już przed losowaniem. I tak się stało, co automatycznie każe taki duet brać poważnie. Tottenham, choć w lidze przewodzi grupie pościgowej za liderem City i wice The Reds, to jednak dystans odpowiednio 13 i 12 punktów wydaje się być nieco zbyt duży. I w tym właśnie fani Spurs mogą upatrywać swoich szans w starciu z kapitalnie naoliwioną przez Pepa Guardiolę maszynerią Manchesteru City. Obywatele jednak z pewnością mogą śmiało i do upadłego walczyć na dwóch frontach.

Premier League wraca na salony!

City ma ogromny potencjał, w przeciwieństwie do rywali z czerwono-diabelskiej części ich miasta, których los zetknął z Barceloną. Z jednej strony, United, ważąc potencjały, nie ma zbyt wielu szans w pojedynku z Messim, Suarezem i resztą. Z drugiej zaś, przypomnijmy sobie nastroje przed rywalizacją z PSG…

Na tym etapie zresztą trudno wskazywać jednoznacznego faworyta. Niemniej, za takiego – zwłaszcza po zgnieceniu Bayernu w Monachium – uważa się ubiegłorocznego finalistę, czyli Liverpool. The Reds są na pewno zadowoleni z losowania, wszak Porto w poprzednim etapie miało spore trudności z grającą poniżej oczekiwań Romą.

Pierwsze spotkania w Lidze Mistrzów odbędą się 9 i 10 kwietnia, w Lidze Europy zaś 11 kwietnia. Rewanże tydzień później.

Ćwierćfinały LM – sprawdź ofertę forBET:

1. Ajax Amsterdam vs. Juventus Turyn

2. FC Liverpool vs. FC Porto

3. Tottenham Hotspur vs. Manchester City

4. FC Barcelona vs. Manchester United

Półfinały LM:

Zwycięzca pary nr 3 – Zwycięzca pary nr 1

Zwycięzca pary nr 4 – Zwycięzca pary nr 2

Ćwierćfinały LE – sprawdź kursy w forBET:

1.Arsenal Londyn – Napoli

2.Villarreal – Valencia

3.Benfica Lizbona – Eintracht Frankfurt

4. Slavia Praga – Chelsea Londyn

Półfinały LE:

Zwycięzca pary nr 1 – Zwycięzca pary nr 2

Zwycięzca pary nr 3 – Zwycięzca pary nr 4