Grać ze złamaną ręką? W rugby to żaden problem! (WIDEO)

  • Redakcja

Rugby to sport dla prawdziwych twardzieli i gości, którzy mają przesuniętą do granic możliwości barierę bólu. Każdy, kto chociaż raz był na meczu tej dyscypliny sportu, zdaje sobie sprawę z zagrożenia kontuzji, jakie niesie za sobą kontakt z drugim zawodnikiem. Odpornością na ból, zaangażowaniem oraz poświęceniem wykazał się Danny Barrett, czyli reprezentant USA. Podczas meczu Rugby Sevens w Las Vegas przeciwko RPA złamał rękę, a mimo wszystko postanowił kontynuować grę.

Nie wszyscy w Polsce zdają sobie sprawę z tego, na czym polega rugby, a już w ogóle zdecydowana większość kibiców myli ten sport z futbolem amerykańskim. To bardzo nie podoba się rugbistom, którzy uważają samych siebie za „bardziej męskich” i którzy słyną z tego, że nie zostawiają na boisku nawet centymetra wolnego miejsca. Upór i poświęcenie? Walka i determinacja? To wszystko abecadło dla każdego przedstawiciela tej dyscypliny sportu. Rugbiści cenią sobie pewne wartości, które wyssane są z mlekiem matki. To właśnie walka do ostatniej krwi i pomóc koledze z zespołu są jednak tym, co nasuwa się na pierwszy plan w ich indywidualnej hierarchii wartości.

Barrett podczas jednej z szarż złamał rękę, ale akcję próbował kontynuować – uciekającego z piłką rywala starał się powalić na murawę, nie odpuścił mu nawet na sekundę. Kilka chwil później akcja szła w drugą stronę, ale w tym momencie Barrett był już opatrywany przez reprezentacyjnych lekarzy. Widząc jednak, że jest swoim kolegom potrzebny, oderwał się od medyków i postanowił wesprzeć swoich partnerów z zespołu. To wszystko miało miejsce, gdy ręka była już złamana, a ból – jak się domyślamy – potworny. Barrett jednak nie myślał w tym momencie o sobie, tylko o swoich kolegach i dobrze reprezentacji – to właśnie wynik meczu jest najważniejszy, a nie stan zdrowia jednego z zawodników.

Danny Barrett Superhuman Moment

Rugby TOUGH. After breaking his arm in a tackle, Danny Barrett does this…

Opublikowany przez USA Sevens Rugby Środa, 6 marca 2019

 

Rugbiści słyną z tego, że są twardzi i nieustępliwi, a najbardziej nie lubią… Sportowych symulantów. Wielokrotnie, nawet na polskim podwórku, reprezentanci naszego kraju mówili, że nie podoba im się w piłkarzach to, że ci nie potrafią radzić sobie z bólem i symulują kontuzje, by wykorzystać błąd sędziego. Takie wartości ich zdaniem nie mają miejsca w rugby, gdzie zawsze sprawa honoru oraz uczciwości względem rywala oraz swoich partnerów na boisku bierze górę. To, patrząc ogólnie na sport, rzadkość w dzisiejszych czasach.

Barrett od sportu będzie musiał chwilę odpocząć, aczkolwiek biorąc pod uwagę to, co zrobił w meczu przeciwko RPA, nie skreślilibyśmy go przedwcześnie. Kto wie, czy ten wariat nie będzie chciał wystąpić w kolejnym meczu swojej reprezentacji, dla której jest w stanie zrobić bardzo dużo.