Podhale w „Familiadzie” przegrało. A jak będzie w play-offach?

  • Redakcja

W nadchodzący piątek fani polskiego hokeja wreszcie doczekają się pierwszych meczów ćwierćfinałowych PHL. Najciekawiej zapowiada się starcie TatrySki Podhala Nowy Targ z KH Energą Toruń oraz JKH GKS-u Jastrzębia  z Comarch Cracovią. Gra toczy się do czterech zwycięstw.

Przerwa od zmagań ligowych trwała zdecydowanie zbyt długo. Oczywiście nie dla wszystkich ekip – taka Unia Oświęcim, czy MH Automatyka Gdańsk musiała przedzierać się do play-offów przez rundę pre-eliminacyjną. I o ile gdańszczanie bez problemów ograli PGE Orlika Opole, o tyle Unia dopiero po trzech spotkaniach odprawiła Zagłębie Sosnowiec. W ćwierćfinale zespół znad morza spróbuje powalczyć z nadal aktualnym mistrzem Polski, GKS-em Tychy, zaś oświęcimianie staną do walki z najlepszą drużyną rundy zasadniczej, Tauronem KH GKS-em Katowice. Faworytów w tych parach łatwo wskazać, choć stara sportowa zasada brzmi, że „play-offy rządzą się swoimi prawami”. No tak, wystarczy małe potknięcie w trakcie intensywnych gier i szybko może zrobić się nerwowo.

Nerwowo dość jest za to w związku z grą naszych kadrowiczów. Reprezentacja Polski na przełomie kwietnia i maja ma powalczyć o powrót na zaplecze hokejowej elity. Ma wydobyć się ze światowej trzeciej ligi w estońskim Tallinie w meczach przeciwko Holandii, Ukrainie, Rumunii, gospodarzom, Japonii. Do dywizji 1A awansuje tylko zwycięzca turnieju w Estonii. Rywale są jak najbardziej w zasięgu zawodników Tomasza Valtonena (na zdjęciu powyżej), tyle, że nasi reprezentanci właśnie… przegrali z ekipą Rumunii pierwszy raz od 1980 roku (!). Historyczna porażka została zanotowana podczas towarzyskiego turnieju w ukraińskim mieście pod wiele mówiącą nazwą: Browary. Polacy dwa razy wygrali z gospodarzami, po czym trzeciego dnia w trzecim meczu z rzędu nie dali rady (0:2) Rumunom, z którymi wygrywaliśmy dotąd seriami. „Przez dwa dni mieliśmy cztery mocne treningi, potem zagraliśmy trzy spotkania. Z Rumunami oddaliśmy 36 strzałów, przy ich 16. Mieliśmy dużo okazji, nie zdobyliśmy bramki. Trzeba umieć znaleźć sposób, by strzelić gole i wygrać mecz. Nasza praca jest w toku” – skomentował (pzhl.org.pl) selekcjoner naszej kadry. Dobra mina do złej gry?

Z ostrożnym, ale jednak optymizmem swoje zdanie – na temat m.in. kadry – przedstawił Mariusz Czerkawski. Były zawodnik NHL w szczerych słowach przyznał za to, że przedstawiciele PZHL nie podjęli jakiejkolwiek współpracy z grupą olimpijczyków, skupioną wokół Waldemara Klisiaka. Szkoda. Do wyciągnięcia rodzimego hokeja z dołka, jak się wydaje, potrzeba głosów z różnych stron i może dobrze, byłoby skorzystać z rad tego konkretnego gremium? Cała rozmowa TUTAJ.

Atmosfera wokół hokeja na lodzie jest lepsza niż jeszcze kilka miesięcy temu. Ciekawym, pod tym kątem, choć mało nagłośnionym pomysłem był ostatni występ przedstawicieli Podhala Nowy Targ w… „Familiadzie”. Hokeiści co prawda nie weszli do finału, ale dobrze, że pokazali się szerszej, niezorientowanej publiczności. Gdyby tak jeszcze mecze PHL w TVP Sport cieszyły się nieco większym zainteresowaniem… Może właśnie play-offy są ku temu dobrą okazją?

Pary ćwierćfinałowe Polskiej Hokej Ligi:

Tauron KH GKS Katowice vs. KS Unia Oświęcim

GKS Tychy vs. MH Automatyka Gdańsk

TatrySki Podhale Nowy Targ vs. KH Energa Toruń

JKH GKS Jastrzębie vs. Comarch Cracovia Kraków