Jutro w Arenie Toruń odbędzie się wyjątkowa impreza: lekkoatletyczny mityng Copernicus Cup. To już piąta edycja zawodów w mieście Kopernika, a trzecia w ramach prestiżowego cyklu IAAF World Indoor Tour. To odpowiednik stadionowej, komercyjnej Diamentowej Ligi. Nie dziwi zatem, że do Torunia zjadą najlepsi w swych konkurencjach zawodnicy na świecie. Stawką – oprócz pieniędzy (20 tys. dolarów dla zwycięzcy) – jest sprawdzian formy przed Halowymi Mistrzostwami Europy (1-3 marca) w Glasgow, czy późniejszymi Mistrzostwami Świata na stadionie w Katarze. A także próby pobicia rekordów: personalnych i światowych, wszak toruńska bieżnia należy do tych wyjątkowo „szybkich”.

A wszystko zaczęło się przed 2010 rokiem, kiedy to w Toruniu zaplanowano budowę nowoczesnej hali widowiskowo-sportowej z, co jest ewenementem w skali kraju, pełnowymiarową bieżnią w środku. Budowa, nie bez problemów, trwała w latach 2011-14. Od 10 sierpnia 2014 roku mamy w Polsce obiekt, którym można się chwalić w Europie, choć – trzeba to przyznać – nie jest on może z tych największych, bowiem na stałych trybunach może zmieścić się dokładnie 5 192 osób. Mimo to, Copernicus Cup od lat cieszy się sporą estymą, także wśród europejskich władz lekkoatletycznych. W 2021 roku Toruń będzie gospodarzem lekkoatletycznych Halowych Mistrzostw Europy. Co przesądziło o tym wyborze?

Oprócz bardzo dobrej, spełniającej wysokie standardy infrastruktury, także – a może przede wszystkim – opinie samych zawodników, zewsząd chwalących poziom organizacyjny. I rezultaty. To właśnie przy okazji Copernicus Cup na przestrzeni kilku lat padło wiele znakomitych wyników, by wymienić choćby rekordowe pchnięcie kulą Konrada Bukowickiego, bieg na 800 m Joanny Jóźwik, czy w zasadzie premierowy pokaz mocy sprinterki Ewy Swobody:

21-latka, jak się wydaje, znowu jest w kapitalnej formie, a większa praca nad sobą daje efekty. W minioną sobotę w niemieckim Karlsruhe podczas wcześniejszej odsłony World Indoor Tour Swoboda uzyskała najlepszy w tym roku wynik na świecie w biegu na 60 m: 7,08. W Toruniu urodzona w Żorach zawodniczka zmierzy się ze sprinterską gwiazdą, m.in. wicemistrzynią świata w hali i na powietrzu Marie Josée Ta Lou z Wybrzeża Kości Słoniowej.

W Arenie Toruń świetnie zapowiada się także np. rywalizacja tyczkarzy, bo o zwycięstwo powalczą nasi Piotr Lisek i Paweł Wojciechowski m.in. ze świetnym Amerykaninem Samem Kendricksem.Cieszę, że po raz piąty gościmy w Toruniu i mamy przyjemność organizować mityng Orlen Copernicus Cup. Po czterech latach udało się nam pozyskać sponsora tytularnego, co jest efektem naszej pracy przez minione cztery lata. Podkreślić trzeba duży wkład miasta Torunia, bez którego nie byłoby mityngu. W Arenie Toruń zobaczymy między innymi mistrza świata w skoku w dal Juana Miguela Echevarrię, multimedalistkę Laurę Muir, trzy najlepsze zawodniczki biegnące na 100m przez płotki i najlepszą trójkę skoczków wzwyż z ME z Berlina. Obsada tych zawodów jest tak mocna, że wiele rekordów mityngu jest zagrożonych. Doceniam bardzo Marcina Lewandowskiego, który po raz kolejny całe swoje honorarium z Orlen Copernicus Cup przekaże na cele charytatywne” – powiedział na konferencji prasowej dyrektor mityngu Krzysztof Wolsztyński.

Początek lekkoatletycznych zmagań w Arenie Toruń w środę 6 lutego o godzinie 18. Bezpośrednią transmisję zaplanowała stacja TVP Sport.