Wach, Balski, Parzęczewski i Jonak bohaterami kolejnej gali MB Promotions!

  • Redakcja

6 kwietnia w Katowicach odbędzie się kolejna gala organizowana przez Mateusza Borka. W Spodku zobaczymy czterech czołowych polskich pięściarzy – Mariusza Wacha, Roberta Parzęczewskiego, Adama Balskiego i Damiana Jonaka. W ciągu najbliższych tygodni poznamy pełną rozpiskę tego wydarzenia.

Kolejne karty będą odkrywane pewnie błyskawicznie, bo Mateusz Borek przed swoimi poprzednimi galami nie krył do ostatnich chwil w tajemnicy nazwisk pięściarzy, których będzie można zobaczyć w ringu. Tym razem będzie pewnie podobne, bo wydarzenie na tak dużym obiekcie potrzebuje odpowiedniej promocji, w którą zaangażowani muszą być również i zawodnicy. Łatwiej jest promować w kilkunastu niż w kilku – to oczywiste, więc spodziewamy się, że newsy z kolejnymi nazwiskami górnośląskiej edycji będą spływały do nas bardzo szybko.

Jedno wiemy na pewno – Mariusz Wach na pewno nie stoczy swojego kolejnego pojedynku z Arturem Szpilką. Interesy Szpili powiązane są z Telewizją Polską, transmisją wydarzeń z 6 kwietnia zajmie się Polsat. Stąd wiemy, że do głośnego rewanżu nie dojdzie, choć w ostatnim czasie sporo o tym mówiono. Na pewno również Wiking nie wystąpi na gali organizowanej przez Dariusza Michalczewskiego. Ten w roli promotora po raz pierwszy zaprezentuje się tydzień wcześniej w Gdańsku.

Do walki w Katowicach Wach przygotowuje się w doborowym towarzystwie.

Wiemy, z kim prawdopodobnie zmierzy się w Katowicach Damian Jonak. Wiemy, bo do tego starcia miało dojść w grudniu w Radomiu, ale wtedy Polak doznał kontuzji. Wtedy jego przeciwnikiem miał być Andrew Robinson. Borek informował, że to starcie nie jest odwołane, a tylko przesunięte. Nowym terminem miała być właśnie wiosna.

– Tak się w boksie zdarza. Staramy się pokonywać granice ludzkiego organizmu, męczymy nasze ciała do końca, a to czasami powoduje, że przegrywamy z kontuzjami. Nie mam pretensji do Damiana. W sporcie to się zdarza. To równie dobrze mogło przytrafić się mnie. Chcę tej walki wiosną. Obiecuję, że będzie to frapujący pojedynek zakończony moim zwycięstwem przez nokaut – to z kolei zdanie wypowiedziane w dniu radomskiej gali przez Robinsona. Czekamy na potwierdzenie tego zestawienia.

Kolejną zawodową walkę stoczy Robert Parzęczęwski, który tym razem zaprezentuje się w kategorii super średniej. Arabowi trudno będzie znaleźć odpowiedniego rywala, bo ostatnio wszystkich na swojej drodze pewnie zwycięża. Na pewno poprzeczka w jego przypadku będzie podnoszona stopniowo i nikt nie będzie chciał zrobić mu krzywdy dobierając mocnego rywala. Parzęczewski będzie w Katowicach faworytem.

Adam Balski… No właśnie. Co z Balskim? Dzień po jego ostatniej walce pisaliśmy tak:

„Balski musi teraz przemyśleć sobie swoją karierę i samemu odpowiedzieć na wiele pytań, które rodzą się w jego głowie po tym pojedynku. Na ten moment – końcówkę 2018 roku – Balski jest na równym poziomie z bardzo przeciętnym zawodnikiem w skali Europy w swojej kategorii wagowej.”

I w tej kwestii nic się nie zmieniło – Balski przez moment miał spore aspiracje, ale ostatni pojedynek mocno zweryfikował jego umiejętności. Na pewno w Katowicach nie zmierzy się z nikim wybitnym, bo każda walka nawet ze średniakiem europejskim rodzi ryzyko, że Polak może ten pojedynek przegrać. Wydaje się, że 6 kwietnia Balskiego zobaczymy w walce „na przetarcie”, która będzie jego powrotem do pewnych i przekonywujących zwycięstw.

Czekamy na kolejne wieści w sprawie bohaterów MB Boxing Night oraz rywali zawodników, których nazwiska już poznaliśmy. Dziś wydaje się, że 6 kwietnia czeka nas ciekawy bokserski wieczór.