Od 1. w nocy do co najmniej południa – nadchodzące mecze Polaków na Australian Open

  • Redakcja

Trzeba będzie dzisiaj się uzbroić w dodatkowe porcje kawy – czeka nas besenna noc. Nie na co dzień 4 Polaków występuje w 4 meczach turnieju Wielkiego Szlema. Wśród rywali naszych rodaków znajdziemy m.in. zwyciężczynię ubiegłorocznego US Open, Naoimi Osakę (4. WTA).

Zacznijmy chronologicznie, czyli od meczów, które rozpoczną się najwcześniej. Na 1. w nocy polskiego czasu zaplanowane są pojedynki Huberta Hurkacza (76. ATP) i Kamila Majchrzaka (176. ATP). Ten pierwszy ma zdecydowanie o wiele większe szanse na awans do 2. rundy. 21-latek zmierzy się z Ivo Karloviciem (73. ATP). W rankingu ATP dzielą ich zaledwie 3 miejsca, a przewagą Polaka może okazać się wiek, bowiem Chorwat ma na karku już 39 lat. Zresztą Hurkacz już w ubiegłym roku udowodnił, że ten przeciwnik nie robi na nim wrażenia. Karlovic na turnieju w Cincinnati musiał uznać wyższość 21-latka po przegranej 2:0 (7:6, 7:6). forBET jednak nie stawia Polaka w roli faworyta, zapewne myśląc, że doświadczenie Chorwata zaprocentuje i przyniesie efekt w jutrzejszej potyczce (kursy: HUR – 2.25, KAR – 1.65).

Światełko w tenisowym tunelu

Majchrowski zmierzy się z Kei Nishikorim (9. ATP). Już sama pozycja Japonczyka w rankingu ATP zwiastuje jak ten pojedynek powienien wyglądać (kursy w forBET: MAJ – 13.50, NIS – 1.03). 9. rakieta ATP jest dumą swojego kraju i nie zdziwimy się, gdy dzisiaj w nocy na trybunach będą go wspierać rodacy. Jedyne czego oczekujemy od naszego rodaka po tym pojedynku, to wyniesienie lekcji z gry na absolutnym topie. 29-letni Japończyk w zeszłym roku wygrywał m.in. z Rogerem Federerem, a w swojej dotychczasowej karierze wygrał 12 turniejów rangi ATP i zdobył brązowy medal w grze pojedyńczej na Olimpiadzie w Brazylii. To wszystko mówi samo za siebie. Nishikori dodatkowo jest na fali wznoszącej, gdyż już w obecnym sezonie wygrał turniej ATP w Brisbane.

U pań najlepiej wylosowała Iga Świątek (177. WTA). 17-latka trafiła na Anę Bogdan (82. WTA), z którą zmierzy się o 6:30 „naszego” czasu. Ostatnie 3 mecze Świątek to wygrane, jej rywalka za to przegrała w ostatnich 3 potyczkach, więc mamy nadzieje, że Warszawianka wykorzysta „dołek” rywalki (kursy w forBET: ŚWI – 1.50, BOG – 2.55).

Świątek w turnieju głównym Australian Open!

Najgorzej jednak trafiła Magda Linette (80. WTA). 26-letnia Polka najpóźniej ze wszystkich naszych rodaków, bo o 10:30, rozpocznie swoje spotkanie z Naomi Osaką (4. WTA). Przypomnijmy tylko, że 21-letnia Japonka jest ostatnią tryumfatorką US Open, gdzie w finale pokonała faworytkę publiczności, Serenę Williams. Nie ma co więcej się rozpisywać nad klasą rywalki Linette. Znamienne są kursy bukmacherów, które pokazują, że i w drugiej japońsko-polskiej rywalizacji, jaka odbędzie się jutro w Melbourne, faworytami są zawodnicy z Kraju Wiśni (forBET: LIN – 4.60, OSA – 1.20).

Wypada zasiąść przed telewizorami i trzymać kciuki za Polaków! Transmisje odbędą się na kanałach Eurosportu.