Twittery i inne afery, czyli kolejne starcie Wasilewski vs. Borek

  • Redakcja

Nie jest tajemnicą, że obaj panowie się nie lubią. Czasem sobie dogryzą po koleżeńsku, a innym razem wystosują najcięższe działa, jakie mają. Odkąd Mateusz Borek zajął się promotorką co jakiś czas zaczepia lub jest zaczepiany przez Wasilewskiego. Wczoraj mieliśmy do czynienia z kolejną bitwą podczas ich długoletniej wojny.

Wszystko zaczęło się od czwartkowego wywiadu szefa grupy Knockout Promotions w Weszło.fm w programie „Ciosek na wątrobę”, w którym gość postanowił szturchnąć Borka, a konkretnie telewizję, którą reprezentuje. Te słowa podchwycił redaktor naczelny BoxingNews.pl, Łukasz Głowacki. A co to były za słowa?

Ten tweet skomentował autor tych słów i popularny użytkownik Ajtuj Szminka, o którym pisaliśmy w „Kogo trzeba obserwować na Twitterze w 2019 roku?” tak: „Konto-parodia gościa, który nazwał się w prześmiewczy sposób, w awatarze ma zamontowane zdjęcie Artura Szpilki w kasku narciarskim Adama Małysza. Poza beką, która wylewa się z tego profilu jest też sporo merytorycznej wiedzy na temat boksu, którą można wywnioskować już po kilku twittach. Nie zawsze składnie i mądrze napisane, ale często budzące refleksje wiadomości warto obserwować.”

Panowie wesoło sobie pisali, dopóki Wasilewski nie zaczął dopytywać się o program „Puncher”, który jest emitowany w Polsacie. „Ja, daje slowo, nie sadze zebym w tv ogldal wiecej niz 5, n moze 7 Puncherow. Poza zdolnosciami Matiego nic mi sie nie podobalo filozofia i cel programu od poczatku byl dla mnie paskudny. A jak juz prowadzil vice dyrektor to ponoc byl zart.” (pisownia oryginalna) – ten komentarz, w którym Borek de facto został pochwalony, włączył do dyskusji ostatniego promotora Tomasza Adamka.

Nieco ironiczny ten wpis, co? Jednak na końcu szef MB Promotion postanowił wbić szpileczkę. Co ciekawe, Borek włączył się również do dyskusji pomiędzy prowadącym „Ciosek na wątrąbę” a innym z użytkownikiem Twittera, który zapytał, czy w ramach szerszej dyskusji zaprosi dziennikarza Polsatu do swojego programu. Zanim Jan Ciosek odpowiedział zrobił to za niego Borek.

Reakcja Cioska była natychmiastowa.

No ale na to nie dostaliśmy odpowiedzi. Kto wie, może panowie to ustalili już między sobą bez szerszej publiczności. Chociaż poniekąd Borek minął się z prawdą, mówiąc, że nie zapraszali go do tego programu.

Tu jednak może chodzić o coś innego. Już od dawna pomiędzy Cioskiem a Borkiem dochodziło do mniejszych lub większych zgrzytów, co mogliśmy obserwować przy okazji śmierci Andrzeja Gmitruka.

Na ten Tweet szef MB Promotion odpowiedział: „Kolejny obrzydliwy tweet tego Pana na jego temat.On nie ma pojęcia o ich relacji, pomocy i innych sprawach.Nie jestem upoważniony do rozmawiania o niektórych sprawachpublicznie Zamówil mszę i on w przeciwieństwie do wielu z nas codziennie się modli.Ja bym się nie odważył oceniać.” Panowie toczyli jeszcze dalszą dyskusję, ale nic ciekawego w niej nie padło. A wszystko z boku obserwował Andrzej Wasilewski, który nawet „polubił” powyższy tweet.

Jak widzicie, w wojnę pomiędzy Borkiem a Wasilewskim wplątani są również dziennikarze i stacje telewizyjne. Opisana w tym tekście sytuacja nie jest pierwszą scysją pomiędzy oboma gentlemanami i na pewno też nie ostatnią. A szkoda, bo wydaje się, że razem mogliby dokonać wielkich rzeczy. Pewnie gorzej by było przy zdecydowaniu o podziale zysku… Cóż, taki mamy w Polsce boks.