W kadrze już nie „będzie się działo” – Peszko kończy reprezentacyjną karierę

  • Redakcja

Sławomir, Sławek, Żołnierz, Zadaniowiec, Ten od Atmosfery, Kolega Roberta Lewandowskiego – Peszko ma niejedno imię. Dziś do tej listy będziemy musieli dodać „były reprezentant Polski”. W takich sytuacjach – gdy ktoś oznajmia Światu, że skończył się dla niego reprezentacyjny etap – wypada napisać „szkoda”. My jednak napiszemy „na szczęście”.

Czy ta informacja jakkolwiek wpłynie na obecną kadrę Brzęczka? Wątpimy. Sławomir Peszko ostatni ligowy mecz rozegrał 20 lipca 2018 roku, więc selekcjoner miał idealną wymówkę, żeby go nie powoływać. Szczególnie, że nawet Adam Nawałka nie korzystał z usług pomocnika na grubo przed zakończeniem pracy z kadrą (poza ostatnim meczem z Japonią, kiedy Adam Nawałka – stosując już niski pressing – powstanowił wpuścić Peszkę na ostatnie 10 minut, obecny szkoleniowiec Lecha wpuścił go na plac gry na minutę w spotkaniu z Czarnogórą w marcu 2017 roku. To był jego jedyny mecz w tamtym roku…). Nie dziwne, że 33-latek uchodził za gościa od atmosfery. A podobno i w tym elemencie nasza kadra nie wypadła zbyt dobrze podczas ostatniego mundialu.

Jak widać, Peszko zaczął realizować postanowienia na nowy rok. Zaczął od zakończenia etapu kadry. Może czas na zmianę klubu? Pytanie tylko: kto zdecyduje się wziąć takiego zawodnika? Peszko mało gra, a jak już gra to niestety potrafi zrobić skrajną głupotę prowadzącą do osłabienia jego zespołu (a może Lech Poznań zdecyduje się na taki krok? Kurs w forBET na to wydarzenie – 2.70). Nie wiemy jak jest z tym teraz, ale w przeszłości 33-latek pokazywał, że raczej zbyt dobrze się nie prowadzi, przez co stał się jednym z głównych bohaterów memów. Tak, Sławomir Peszko w ostatnich latach przypominał bardziej mema, niż piłkarza.

Tylko niektórym kadrowiczom będzie szkoda, że po zwycięskim meczu, nie usłyszą w szatni peszkowego „będzie się działo!”. Myślimy jednak, że nasi piłkarze mają na tyle mocne charaktery, że poradzą sobie z tą stratą.

A i żeby nie było tak bardzo krytycznie: Peszcze na pewno zapamiętamy gola z Irlandią, który był na wagę niezwykle cennego punktu w eliminacjach do Euro 2016.