Happy Bet Day S02E12 – Jedni losują, inni zarabiają

  • Redakcja

Cześć,

w poniedziałek żyliśmy losowaniem Ligi Mistrzów. forBET był jak zawsze czujny, więc wystawił ofertę na mecze, które nas czekają w połowie lutego. Osobiście pokusiłbym się o postawienie kuponu już dziś, bo kursy na dane zespoły mogą spaść, aczkolwiek mogą też wzrosnąć. Więc w sumie, jak wolicie. Ja w każdym razie podzielę się z wami moimi typami na poszczególne pary. Niby są one wyrównane, ale myślę, że przy niektórych zestawieniach wyraźnie widać, kto awansuje dalej. Dobra, koniec z tym przydługim wstępniakiem! Zaczynamy (w nawiasie kursy forBET na awans poszczególnej drużyny):

Manchester United – PSG (1 – 3.25, 2 – 1.32). Mój typ: 2.

Wiadomo, Manchester United zwolnił przed chwilą Jose Mourinho i nie wiemy jak pod wodzą Solskjaera będą się spisywać Czerwone Diabły. Zakładam jednak, że za dużo to nie zmieni i obstawiłbym na awans Paryżan.

AS Roma – FC Porto (1 – 1.80, 2 – 1.95). Mój typ: ?

Nie pokuszę się o obstawienie tego dwumeczu. Roma wygląda tak sobie w tym sezonie, więc niewykluczone, że Porto może ją wyeliminować. Poza tym sympatyzuję Giallorossim, a hołduję zasadzie, że nie stawiam na drużyny, które lubię, ponieważ dużo ekip przez to znielubiłem.

Tottenham – Borussia Dortmund (1 – 1.90, 2 – 1.85). Mój typ: 2.

Tutaj mogłem was zaskoczyć. Tottenham raczej się nie wzmocni w nadchodzącym okienku transferowym, gdyż…

Za to Piszczek i spółka są w niekulawej formie. W Bundeslidze na 16 meczów zaliczyli 12 zwycięstw i 3 remisy. Zajmują 1. miejsce w tabeli z przewagą 6 punktów nad drugim zespołem. Oczywiście, do lutego dużo się może zmienić, co nie zmienia faktu, że kurs 1.85 na niemiecką drużynę jest godny i myślę, że warto skorzystać z tej okazji.

Ajax – Real Madryt (1 – 3.75, 2 – 1.25). Mój typ: 2, ale nie warto tego stawiać.

Dlaczego? Bo Królewscy mogą się wykrzaczyć, a dla kursu 1.25 nie chciałbym podejmować takiego ryzyka.

Lyon – Barcelona (1 – 6.25, 2 – 1.10). Mój typ: j.w.

Tym razem powód jest inny. Nie wyobrażam sobie, żeby Barcelona miała się potknąć, ale już za dużo kuponów mi się zepsuło przy tym kursie. Jest jakieś tam ryzyko, a zysk – żaden.

Liverpool – Bayern (1 – 1.85, 2 – 1.95). Mój typ: 1.

Machina Kloppa jest nie do zatrzymania obecnie. No chyba, że grają w Paryżu… W każdym razie, możecie mnie uważać za szaleńca, ale obecnie stawiam wyżej PSG, niż drużynę z Bawarii. Wydaje mi się, że być może z problemami, ale to The Reds awansują dalej.

Schalke – Manchester City (1 – 8.50, 2 – 1.05). Mój typ: 2, ale za niski kurs, żeby obstawiać.

Atletico Madryt – Juventus (1 – 2.60, 2 – 1.47). Mój typ: 2.

Co tu dużo pisać? Nie po to włodarze Starej Damy sprowadzili Cristiano Ronaldo, żeby odpadać na tym etapie rozgrywek. Z cały szacunkiem do drużyny z Madrytu, ale CR7 pokazał, że może zagrać beznadziejny mecz przeciwko nim i strzelić przy tym hat-tricka. A jeszcze trzeba dodać, że w swoim składzie Juve ma innych asów. Rok temu Atletico odpadło w fazie grupowej LM, więc im się nic nie stanie jak odpadną teraz w 1/8 finału.

Podsumowanie:

Jeżeli obstawilibyśmy taki kuponik, jaki zaproponowałem powyżej, to za 5 zł. możemy zgarnąć 29.22 zł. Tak więc mamy do czynienia z prawie 6-krotną przebitką. Całkiem nieźle, co?

Pamiętajcie, że zbliża się koniec Adwentu, czyli zbliżają się Święta – rzecz jasna. Ale również kończy się kalendarz adwentowy forBET (o szczegółach przeczytacie tutaj).

Na koniec chciałbym wam wszystkim i waszym rodzinom życzyć Wesołych Świąt! I niezmiennie zdrówka i wygranych również!