Krzysztof Król – niegdyś piłkarz, dzisiaj poszukiwany

  • Redakcja

Nasi polscy (ex-)piłkarze dostarczają nam mnóstwo rozrywki i tematów do rozmów. Nie ma co się dziwić, że nawet osoby, które na co dzień nie interesują się piłką nożną lubią sobie wziąć na tapetę barwnego zawodnika. No, ale żeby od razu musiała robić to policja? I to oficjalnie?

Tak jest, dobrze przeczytaliście: za Krzysztofem Królem został puszczony list gończy. Na szczęście nie taki, jak daliśmy na grafice tytułowej, bo to nie western. Ale jednak jest to list gończy. Czym zawinił 31-latek? Tego do końca nie wiemy. Wiemy natomiast na podstawie jakiego artykułu jest poszukiwany. Cytując Kodeks Karny: „Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. Macie pomysł, czym mógł zawinąć ex-piłkarz?

My mamy parę tropów, ale nie chcemy nikogo pomawiać, bo nie pragniemy być jednymi z bohaterów programu Andrzeja „Żuroma” Żuromińskiego pt. „Stop pomówieniom”. Nie chcemy być też konfidentami, żeby nie stracić naszych prawilnych czytelników. Możemy jedynie stwierdzić, iż  zapewne nasze czujne organy ścigania w końcu trafią do byłej żony Króla, gdyż ma ona pod opieką ich wspólne dziecko.

View this post on Instagram

Day at the zoo with my lil Man❤️

A post shared by PATRYCJA MIKULA Official®✳️ (@patrycja_mikula) on

(jeżeli jesteście takimi „szowinistami” jak DJ, który prowadził ostatnią galę Złotej Piłki, to polecamy Instagram Patrycji Mikuli. Ona raczej by nie miała problemu, żeby „zatweerkować”)

Czy nas ta informacja dziwi? Trochę tak, trochę nie. W sumie czego się spodziewać po gościu, który w wieku 29 lat postanowił zawiesić (zakończyć?) karierę? Nawet jego perypetie miłosne świadczą o tym, że jest to wyjątkowy ancymon. Z byłą żoną poznał się przez Facebooka, co akurat w dzisiejszych czasach nie jest dziwne. Ale to, że wziął z nią ślub po zaledwie siedmiu tygodniach znajomości nie jest typowym zachowaniem. Przypomnijmy, że Król miał taki sam start jak Kamil Glik, kiedy byli razem w Realu Madryt C. Gdzie teraz jest Glik wszyscy wiemy, a gdzie Król? Tego próbuje dowiedzieć się policja.

EDIT:

Do sprawy odniósł się poszukiwany.

Polska policjo: za takie coś od razu listy gończe wystawiać za biedulkiem?