Akcja meczu! – subiektywne podsumowanie 17. kolejki Ekstraklasy

  • Redakcja

Czasem tak się zdarza, że nie mamy czasu. Obowiązki w pracy lub spotkania rodzinne powodują, że odkładamy na bok oglądanie najważniejszej ligi. Pora przyjść z pomocą potrzebującym i rozpocząć cykl „Akcja meczu!”. Będzie on polegał na subiektywnym wyborze jednej sytuacji z każdego meczu Ekstraklasy. Postaramy się, żeby każdy wybór zrekompensował Wam stracony czas.

Śląsk Wrocław vs. Lechia Gdańsk.

Lechia dzielnie okupuje pozycję lidera i będzie ją dzierżyć przez najbliższe dwie kolejki. Nie dziwne więc, że Prezes PZPN znajduje chwilę czasu, żeby obejrzeć mecz drużyny z Gdańska.

Sądzimy jednak, że Boniek mówiąc o robieniu czegoś przyjemnego w trakcie czekania na lot, ma na myśli picie napoju, o który jest oparty jego telefon.

Jagiellonia Białystok vs. Arka Gdynia.

Często w tym cyklu pisaliśmy o frekwencji na stadionach w Polsce. Jak widać, nie tylko nas „grzeje” ten temat.

My proponujemy jeszcze inne rozwiązanie: dać wszystkie mecze w ramach kolejki Ekstraklasy o jednej godzinie. Np. o 18. w sobotę. Wtedy spora część kibiców nie wiedziałaby jak słabi są piłkarze, którzy grają w Ekstraklasie. Chyba, że wszyscy zdecydowaliby się na oglądanie powtórek, ale nie sądzimy, że znajdzie się wielu takich.

Wisła Płock vs. Górnik Zabrze.

One man show. Igor Angulo w tym meczu przy DUŻYM udziale Adama Dźwigały (kojarzycie tego gościa? To ten od dziwnych powołań Brzęczka) zdołał zdobyć 2 gole i zaliczyć asystę. Szczególnie do gustu przypadło nam podanie Hiszpana, które zaserwował Urynowiczowi.

Ładnie podskoczył Dźwigała do tej piłki, co nie? Jak taka baletnica.

Miedź Legnica vs. Wisła Kraków.

One man show pt. 2. Tym razem w roli głównej Henrik Ojamaa, który przebiegł pół boiska nawinął Zorana Arsenicia i dał pretekst Sadlokowi do strzelenia samobója.

Ojamaa MVP, czyli kolejna kompromitacja naszej ligi

Welcome to Ekstraklasa.

Legia Warszawa vs. Korona Kielce.

One man show pt. 3. Michał Kucharczyk zrobił w tym meczu niemal wszystko: strzelił gola, zaliczył pół asysty, założył „siatkę” po czym zrobił „padolino”, po którym sędzia dał żółtą kartkę „faulującemu”. W przerwie Kuchy postanowił podzielić się z Canal + swoim wyznaniem.

Jedyny i niepowtarzalny! Nie dziwimy się, że niektórzy są w stanie ponieść niewyobrażalne straty, żeby dostać koszulkę tego piłkarza.

Zagłębie Sosnowiec vs. Zagłębie Lubin.

Pamiętamy jak w 2. kolejce trochę się śmialiśmy z kibiców Miedziowych, którzy przy okazji meczu z beniaminkiem śpiewali: „Zagłębie gol”. Teraz nie dość, że grały dwa Zagłębia, to również w obu ekipach występowali piłkarze o nazwisku Pawłowski.

Szymon…

… i Bartłomiej.

Ostatnio ciemne chmury zbierają się nad Tadeuszem Pawłowskim. Trener Śląska zdaje się być na wylocie. Myślicie, że znajdzie zatrudnienie w którymś z tych klubów i za swojego podopiecznego będzie miał Pawłowskiego? Już widzimy te zdania: „Pawłowski nakazał Pawłowskiemu pokryć Pawłowskiego”.

Cracovia Kraków vs. Lech Poznań.

Na ten mecz czekała cała piłkarska Polska. A wszystko to za sprawą nowego trenera Lecha Poznań. Jak wypadł Adam Nawałka w swoim debiucie w Kolejorzu?

Może faktycznie Nawałka niczego się nie nauczył, ale za to zdążył się zaaklimatyzować w stolicy Wielkopolski.

Piast Gliwice vs. Pogoń Szczecin.

To co lubimy najbardziej, czyli poniedziałek z Ekstraklasą. Co ciekawego nam przygotowała nasza ulubiona liga na początek tygodnia i zarazem na koniec 17. kolejki? Adrian Benedyczak został wprowadzony w 78. minucie przy stanie 3:0, żeby pomóc swoim kolegom z drużyny zdobyć gola. Niestety, pięć minut później Łukasz Załuska dostał czerwoną kartkę i 18-latek z napadu przeszedł na bramkę.

Co ciekawe, to nie musiała być pierwszyzna dla napastnika Pogoni.

 

 

Dobrze, że trwa Puchar Polski, bo nie wiemy co byśmy zrobili bez meczów naszych polskich drużyn.

Do zobaczenia za tydzień!