Sportowców różne podejścia do patriotyzmu

  • Redakcja

Dzisiaj świętujemy 100-lecie odzyskania niepodległości i jak co roku z tej okazji następuje podział społeczeństwa. Każda grupa ma inny pomysł na obchody tego święta, ale nie czujemy się upoważnieni do oceniania danych zachowań. Jak dobrze wiecie, w polskim sporcie nie brakuje ludzi, którzy uważają się za patriotów i u nich też mamy do czynienia z odmiennym manifestowaniem swojego oddania ojczyźnie. Także z okazji 11. listopada zaprezentujemy wam przeróżnych sportowców z zupełnie innymi pomysłami na wyrażanie swojej Polskości.

Tusz na papierze i tusz pod skórą.

Pamiętacie Jakuba Krzewine? Jeśli nie, to na pewno pamiętacie naszą polską sztafetę 4 x 400 m., która na tegorocznych halowych mistrzostwach Świata wywalczyła złoto po niezwykle emocjonującej końcówce. Jeżeli nadal wam to nic nie mówi, to zapoznajcie się z poniższym wideo, gdzie Jakub Krzewina na ostatnim odcinku sztafety w widowiskowy sposób wyprzedza Amerykanina, gwarantując Polsce złoty medal.

„Byłem wychowywany w poczuciu patriotyzmu, na co szczególną uwagę zwracał dziadek. Również nauczycielka w szkole zaszczepiła we mnie pasję do historii Polski. W wolnej chwili zamiast do komputera, wolę sięgnąć po książkę” – mówił Krzewina w rozmowie z Super Expressem. 29-latkowi najwidoczniej tak bardzo spodobały się treści, które przekazywali mu nauczyciele i rodzina, że postanowił wytatuować sobie niektóre z haseł. Np. taki oto tatuaż zdobi jego prawą łydkę.

Abstrahując od waszego podejścia do tatuaży, to warto docenić czas, który sportowiec poświęcił na zgłębianie wiedzy nt. historii Polski. Czasem takie lekcje znaczą więcej, niż…

pieniądze.

Marcin Gortat przez te wszystkie lata w Ameryce naoglądał się nieco innego podejścia do patriotyzmu. W USA żołnierze są traktowani jak bohaterowie. Nie zrozumcie nas źle, nie uważamy, że w Polsce nie szanuje się tej grupy zawodowej, ale zza oceanem traktuje się ich niemal jak półbogów. Łodzianin nagapił się na takie zachowania i postanowił je przeszczepić na polską ziemię. Nie dość, że koszykarz Los Angeles Clippers dofinansowywał Wojsko Polskie, to jeszcze organizuje różne eventy, mające na celu promocję tegoż. Jednym z takich wydarzeń był mecz gwiazd sportu z Wojskiem Polskim organizowany w tym roku w Łodzi, gdzie byliśmy z kamerą towarzyszyć Karolinie Kowalkiewicz.

Oprócz tego, Gortat wspiera przeróżne akcje charytatywne i promuje Polskę w Ameryce urządzając m.in. „Polską Noc” podczas jednego z meczów jego drużyny. W tym roku w Waszyngtonie zorganizował już 7. edycję, w którą są zamieszani nie tylko politycy i celebryci, ale i Polonia mieszkająca na co dzień w Ameryce.

Biało-Czerwone barwy jako główna motywacja do osiągania sukcesów.

Ile to sportowców zmienia się nie do poznania, kiedy zakłada koszulkę z Orzełkiem na piersi? Możemy mnożyć przykłady, ale najdobitniejszym będzie postawa rugbystów podczas odgrywania „Mazurka Dąbrowskiego”.

Po obejrzeniu powyższego filmiku, możemy śmiało stwierdzić, że nie chcielibyśmy być w skórach przeciwników naszych reprezentantów. Polscy rugbyści nie mają przywiązania tylko do barw, ale i do religii niejako w myśl zasady: „Bóg, Honor, Ojczyzna”.

Powyższy filmik przypomina nam nieco scenę rodem z hollywódzkich filmów, gdzie armia danego kraju tuż przed bitwą szuka wsparcia u Boga, odmawiając wspólnie modlitwę. A to nie film, tylko samo życie!

A podatki to gdzie odprowadzają drodzy sportowcy?

Nie zaglądamy nikomu do portfela i zdajemy sobie sprawę, że nie każdy chce się dzielić swoim wynagrodzeniem akurat z Państwem. Dla niektórych odprowadzanie podatków w ojczyźnie jest jednym z przejawem patriotyzmu. I po części nietrudno się z tym zgodzić. W 2012 roku ojciec sióstr Radwańskich w rozmowie z Super Expressem powiedział: „Mieliśmy propozycję, żeby, tak jak wiele gwiazd tenisa, przenieść się do raju podatkowego. Nie jesteśmy tym jednak zainteresowani, bo tu jest nasze miejsce”. Myślimy, że można to uznać za „pragmatyczny patriotyzm:. W tej samej rozmowie Robert Radwański ukazuje skalę tego co musi oddać starsza z córek, żeby rozliczyć się z fiskusem: „Agnieszka prowadzi działalność gospodarczą. Od podstawy opodatkowania może odliczyć część wydatków: na korty, bilety lotnicze, treningi. Jedną trzecią zarobionych pieniędzy oddaje fiskusowi„. Żeby nie było za słodko, na koniec rozmowy dodał: „Nie unikamy płacenia podatków, szkoda tylko, że nie wiemy, na co idą nasze pieniądze. Zielonej wyspy jakoś nie widać…”.

A wy, jaki sposób manifestowania patriotyzmu lubicie najbardziej?