Vital Heynen – siatkarski wirtuoz, który odbudował naszą reprezentację

  • Redakcja

Kilka dni temu na gali CEV w Budapeszcie Vital Heynen otrzymał nagrodę trenera roku w Europie. Tytuł nie dziwi, skoro ponad miesiąc temu doprowadził reprezentację Polski do mistrzostwa świata. Czapki z głów przed Belgiem, co do którego w naszym kraju nie wszyscy eksperci byli od początku przekonani.

Nasi siatkarze potwierdzają, że z Heynenem nie pracuje się łatwo. Ma swoje zasady, dziwne metody treningowe i bardzo dużo mówi. Potrafi gadać tyle, że masz go dosyć. Ale jest skuteczny, a to u trenera najważniejsze. Zawodnikom pozostawia swobodę, nie kontroluje ich despotycznie. Umiał zbudował w naszej kadrze odpowiednią atmosferę, która zdaniem np. Bartosza Kurka była kluczem do zdobycia złotego medalu na mistrzostwach świata.

Belgijski szkoleniowiec zdołał odbudować Kurka, dzięki czemu nasza drużyna narodowa niebywale zyskała. Belg postawił na niego tak mocno, jak 4 lata temu Antiga na Wlazłego. Wtedy „Szampon” także wracał do reprezentacji i jego forma oraz współpraca z kolegami były pewnego rodzaju zagadką. W przypadku Kurka też tak było. Okazało się jednak, że obawy były nieuzasadnione, bo obaj atakujący doprowadzili naszych chłopaków do złotych medali.

Wojciech Drzyzga: wcale nie musimy być za rok mistrzami Europy

Heynen umiał wydobyć z polskich siatkarzy to, co najlepsze. W dodatku myśli też o przyszłości, bo na zgrupowanie w Zakopanem przed mistrzostwami świata zaprosił Wilfedo Leona. Ten w kadrze Polski będzie mógł grać dopiero od lipca 2019 roku, ale zdążył już poznać swoich przyszłych kolegów i podniósł przy okazji jakość treningów – w końcu to jeden z najlepszych zawodników (jeśli nie najlepszy) na świecie.

Wszelkie nagrody, jakie Heynen otrzymał już i otrzyma za ten rok, są w pełni zasłużone. Mądrze szachował siłami podopiecznych, testując w Lidze Narodów wielu zawodników. Ostatecznie zbudował na tyle silną drużynę, która mimo że nie należała przed turniejem do grona faworytów do medalu, to z mundialu siatkarskiego przywiozła złota. Sam zaś Belg dzięki temu zamknął usta krytykom, którzy na początku jego pracy z reprezentacją Polski byli pełni wątpliwości.

Polskich siatkarzy czeka maraton spotkań. FIVB oszalała