Chwile nieulotne #16 – Ludzie sportu, którzy odeszli (2018)

  • Redakcja

Nieuchronnie zbliża się data 1 listopada. Wtedy częściej niż zwykle wspominamy tych, których nie ma już wśród nas. Świat sportu w ostatnim czasie także przeżywał odejścia swoich przedstawicieli, a niedawna tragiczna śmierć właściciela Leicester City Vichaia Srivaddhanaprabha potwierdza ten smutny fakt.

W naszym cotygodniowym cyklu przypominaliśmy sylwetki świetnych sportowców, którzy w mijającym roku od nas odeszli: legendarnej Ireny Szewińskiej oraz żużlowca Tomasza Jędrzejaka.

Chwile nieulotne #1 – Irena Szewińska (1946-2018)

Chwile nieulotne #6 – Tomasz Jędrzejak (1979-2018)

30 stycznia na ośmiotysięczniku Nanga Parbat życie zakończył wspaniały himalaista Tomasz Mackiewicz. Pięć dni wcześniej według niektórych źródeł wraz z Francuzką Elisabeth Revol zdobyli upragniony szczyt. Kłopoty zaczęły się przy schodzeniu. Pogoda gwałtownie się załamała, Mackiewicz nabawił się choroby wysokościowej, miał także wiele odmrożeń. 26 stycznia Revol zostawiła swojego partnera w szczelinie i ruszyła w dalszą drogę powrotną. Kolejnego dnia po himalaistów ruszyli Adam Bielecki, Denis Urubko, Piotr Tomala oraz Jarosław Botor. Dwaj pierwsi dotarli do Francuzki w rekordowym czasie ośmiu godzin 28 stycznia, dzięki czemu uratowali jej życie. Nie zdecydowali się pójść wyżej po Mackiewicza – pogoda miała w dalszym ciągu być bardzo niekorzystna, a szanse Polaka na przeżycie były nikłe.

31 stycznia w wypadku samochodowym – wraz z żoną Leah LaBelle – zginął były koszykarz klubów NBA Rasual Butler. W latach 2002-16 rozegrał w sumie ponad 800 meczów, najlepszy sezon (2009/10) zaliczając w barwach Los Angeles Clippers.

4 marca w hotelu w Udine niespodziewanie we śnie zmarł kapitan Fiorentiny Davide Astori. Świat nie tylko włoskiej piłki nożnej okrył się żałobą. Przyczyną śmierci 31-letniego obrońcy reprezentacji Włoch było zatrzymanie akcji serca, spowodowane bradykardią. Kluby z Florencji oraz Cagliari, w których występował Astori, zastrzegły jego numer – już żaden piłkarz w tych zespołach nie włoży koszulki z numerem „13”.

Ponad miesiąc po tej tragicznej wiadomości przyszła kolejna, która zasmuciła zwłaszcza fanów „czarnego sportu”. 16 kwietnia po długiej chorobie zmarł jeden z najwybitniejszych żużlowców w historii, Nowozelandczyk Ivan Mauger. Był sześciokrotnym indywidualnym mistrzem świata – w 1970 i 1979 roku tytuły odbierał w naszym kraju, odpowiednio: we Wrocławiu i Chorzowie. W 1973 roku na Stadionie Śląskim tytuł sprzed nosa zgarnął mu Jerzy Szczakiel.

7 września w wieku 80 lat zmarł polski żużlowiec: Paweł Waloszek. Legendarny reprezentant Śląska Świętochłowice nie doczekał niestety remontu stadionu, który od 2014 roku nosi jego imię. To w uznaniu zasług na rodzimego żużla – Waloszek w 1970 roku we Wrocławiu wywalczył srebrny medal Indywidualnych Mistrzostw Świata. Przegrał więc tylko z Maugerem. Był także trzykrotnym medalistą IMP, jednak nie dane mu było zdobyć złota i tzw. Czapki Kadyrowa.

Pod koniec lipca tym razem przedstawiciele sportów zimowych musieli okryć się kirem. W wypadku na skuterze wodnym zginęła norweska biegaczka narciarska Vibeke Skofterud. W 2010 roku wraz z koleżankami ze sztafety 4×5 km zdobyła w Vancouver złoty medal olimpijski. Dwa razy w tej samej rywalizacji sięgała po mistrzostwo świata.

Cześć ich pamięci!