Polskich siatkarzy czeka maraton spotkań. FIVB oszalała

  • Redakcja

Największą słabością siatkówki wciąż pozostaje jej międzynarodowa federacja. Tym razem wymyśliła ona, że przyszły rok będzie tak intensywny, że nasza reprezentacja będzie musiała się sklonować, by móc wystąpić we wszystkich zaplanowanych imprezach.

W 2019 roku polskich mistrzów świata czekają minimum cztery, a maksymalnie nawet sześć ważnych zawodów siatkarskich. Wszystkie w okresie końcówka maja – połowa października. Maraton? Mało powiedziane. Z czego trener Vital Heynen zrezygnuje? Bo to raczej pewne, że na którąś imprezę poślemy rezerwy. Przewiduje to też Wojciech Drzyzga, z którym niedawno rozmawialiśmy:

Moim zdaniem nasz selekcjoner pociągnie przyszły rok bardzo szeroko. Wcale nie musimy być mistrzami Europy. 

Wojciech Drzyzga: wcale nie musimy być za rok mistrzami Europy

Czy w takim razie odpuścimy Euro? A może Puchar Świata, który ma się rozpocząć dwa dni po finale mistrzostwa Europy? Euro będzie w dniach 13-29 września, a PŚ 1-15 października. Cyrki. Kto to wytrzyma? No nic, będzie okazja by wypróbować kilkudziesięciu zawodników w naszej kadrze.

Sezon reprezentacyjny zaczniemy od Ligi Narodów, potem ewentualnie czeka nas jeszcze Final Six tej imprezy. Następnie turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich – prawdopodobnie w sierpniu. Jeśli z niego nie awansujemy na zawody olimpijskie, to trzeba się będzie bić o przepustkę do Tokio na jeszcze jednym turnieju – jego data jest nieznana. Kto wie, czy nie będzie to również w przyszłym roku.

Kochamy siatkówkę i nasi reprezentanci raczej też, skoro ją uprawiają, ale po tych pięciu miesiącach wszyscy, a zwłaszcza nasi zawodnicy, będą mieli jej serdecznie dość. Tym bardziej, że od października ruszają już ligi krajowe. Powtarzamy więc pytanie: jak to wytrzymać? Czy panowie z władz FIVB oszaleli?

Dominatorzy! Polscy siatkarze znów mistrzami świata!