W Polskiej Hokej Lidze już pierwsza część sezonu zasadniczego za nami. Niektóre zespoły rozegrały już 12, inne osiem meczów. Jaki jest stan rodzimego hokeja? Kto ma największe szanse na mistrzostwo Polski? M.in. na te pytania odpowiadamy w naszym felietonie.

Jeśli mówimy o pozycji naszej reprezentacji na świecie, to powyższy filmik daje już pewną odpowiedź. Pewną i bardzo konkretną. Polacy po fatalnym kwietniowym turnieju w Budapeszcie spadli ze światowej drugiej do trzeciej ligi. W stolicy Węgier wygrali tylko drugie spotkanie ze Słoweńcami. Wcześniej ulegli Włochom, następnie przegrali z Wielką Brytanią, gospodarzami oraz, już na „deser”, z Kazachstanem. Teraz trzeba walczyć o powrót do grupy A I Dywizji. W przyszłorocznych mistrzostwach świata grupy B w Tallinie nasi kadrowicze pod wodzą nowego trenera Tomka Valtonena staną w szranki z: Holandią, Ukrainą, Rumunią, Estonią oraz Japonią. Do grupy A awansuje tylko zwycięzca. Kibice hokeja mają nadzieję, że Polacy szybko, bo już w stolicy Estonii dźwigną się ze sportowej zapaści. Oby oby…

Kiepski występ w Budapeszcie to właściwie wierzchołek spiętrzonej góry problemów. Tymi absolutnie podstawowymi jest chybotliwa sytuacja finansowa Polskiego Związku Hokeja na Lodzie, która na szczęście stopniowo ulega poprawie. A było bardzo źle. Rządy duetu Piotr Hałasik-Dawid Chwałka to czas rosnącego kryzysu. Według audytu długi hokejowej centrali wynoszą nawet 12 mln zł, z czego 7 mln to zobowiązania wobec Ministerstwa Sportu i Turystyki. „Jak trwoga, to do…” Mariusza Czerkawskiego. Nasz najlepszy hokeista w historii – wraz z innymi byłymi zawodnikami w ramach specjalnie zawiązanej grupy „Olimpijczycy dla hokeja” – postanowili lobbować na rzecz poprawy sytuacji. Ta w istocie uległa już powolnej zmianie, a kluczowe było zyskanie zaufania w ministerstwie. Oczywiście proces wychodzenia „z bagna” obliczony jest na wiele lat. W jednym z wywiadów wiceprezes PZHL Mirosław Minkina stwierdził, że w tej chwili „oszczędzamy, na czym się da”. O tym, że coś się ruszyło i idzie w dobrą stronę najlepiej świadczy zaangażowanie sponsorskie poważnych, państwowych spółek: Energi (w Toruniu) i Grupy Lotos (w Gdańsku).

Jeśli zrobiliśmy przejście do Polskiej Hokej Ligi, to trzeba nadmienić, że tytułu sprzed roku broni GKS Tychy. I robi to jak na razie z różnym skutkiem, bo np. potrafił wygrać z potentatami (Comarch Cracovią, Tauronem GKS-em Katowice), ale w ostatniej kolejce tyszanie sensacyjnie przegrali na własnym lodowisku z Energą Toruń 0:2. „Pragnę przeprosić kibiców. To nie był hokej. To, co zagraliśmy dzisiaj nie miało nic wspólnego z hokejem. Dziś nie było nic widać. Ani systemu i taktyki, ani chęci” – powiedział po tej porażce trener Andrej Husau.

Jego zespół gra także w hokejowej Lidze Mistrzów. I już po czterech meczach-porażkach wiadomo, że nie wyjdzie z mocnej grupy C. W ogóle polskie kluby (wcześniej Cracovia) nie pasują chyba do tego grona – w łącznie już 14 meczach nie zdobyły dotąd choćby punktu. Może w najbliższą środę ten impas przełamią tyszanie? Kursy w forBET na mecz z HCB Sudtirol: GKS – 5.75, remis – 5.75, HCB – 1.35.

W tabeli PHL po niepełnych kolejkach prowadzi zespół z Katowic. W klasyfikacji kanadyjskiej zaś, co musi cieszyć, z dorobkiem 18 punktów za 8 goli i 10 asyst prowadzi Polak Patryk Wronka z drużyny lidera rozgrywek. 23-letni napastnik to wychowanek Podhala Nowy Targ, który jeszcze niedawno reprezentował barwy czeskiego Orli Znojmo. I całkiem nieźle sobie radził do momentu przesunięcia do czwartej piątki. Postanowił więc wrócić do naszej ligi, w której gra pierwszoplanową rolę.

Podobną rolę, tyle że „na odcinku” marketingowym, odgrywa nowa rzecznik prasowa PZHL Dorota Spaczyńska-Kaim. Trzeba przyznać, że ten transfer z piłkarskiego Ruchu Chorzów jest bardzo, ale to bardzo udany… Oby tylko informacje przekazywane przez nową rzeczniczkę były znacznie lepsze od tych z ostatnich lat.