Hej, hej, tu EBL! Ruszamy na dobre z sezonem

  • Redakcja

Co prawda rozgrywki Energa Basket Ligi już się zaczęły – od zwycięstwa Stelmetu Zielona Góra z MKS-em Dąbrową Górniczą w ramach (to nie żart) przełożonej 30. kolejki – ale większość meczów odbędzie się w nadchodzący weekend. Jakie to będą mecze i kto może sięgnąć po mistrzowski tytuł? forBET ma swoich faworytów. Szczegółowa oferta TUTAJ.

Według bukmacherów największe szanse ma odmieniony Stelmet. Fakt – swoim budżetem w okolicach 10 mln zł może nakryć rywali. Z drugiej strony, klub kierowany przez Janusza Jasińskiego co rusz jest bohaterem informacji w mało korzystnym świetle, bo w zasięgu reflektorów Koszykarskiego Trybunału Arbitrażowego (BAT), rozstrzygającego spory finansowe. A to sprawa z Karolem Gruszeckim, a to wyrok w kontekście Chevona Troutmana. A Edo Murić, z którym zielonogórzanie rozwiązali kontrakt przyznał SportowymFaktom.wp.pl: „Głównym powodem rozwiązania umowy był fakt, że nie chciałem poddać się operacji kostki. W klubie chcieli mnie do tego zmusić. W tym celu byłem badany w Polsce, we Francji, uzyskałem także opinię doktora Mark Macure. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że nie muszę poddać się operacji. Coraz bardziej czuję, że klub szukał jakiegoś powodu, by rozwiązać ze mną umowę, która była jedną z najwyższych w całym zespole. Stelmet twierdzi, że naruszyłem kontrakt marketingowy, co nie jest prawdą, i udowodnię to przed BAT”. Mimo tych turbulencji, klub personalnie wydaje się mocny. Choć, mówiąc po prawdzie, na inaugurację męczył z MKS-em, nawiasem mówiąc klubem, który ma swoje, znacznie poważniejsze kłopoty finansowe. No i Stelmet ambitnie chce powalczyć w równoległej Lidze VTB, skupiającej najlepsze kluby w Europie Wschodniej. Runda zasadnicza tych rozgrywek to przecież 26 meczów, start już 7 października. Ciekawe, czy zielonogórzanom wystarczy pary?

Najgroźniejszy – według przewidywań forBET – rywal Stelmetu w walce po tytuł, to obrońca tytułu Anwil Włocławek. Zawodnicy Igora Milicicia także przeszli sporą metamorfozę. I także biorą udział w prestiżowych rozgrywkach, fazie grupowej Ligi Mistrzów. Włocławianom całkiem niedawno utarł nosa lokalny rywal, a więc Polski Cukier Toruń, który dosłownie sprzed nosa zabrał im Superpuchar Polski. Co więcej, w pierwszej kolejce Anwil w szlagierowym pojedynku podejmie silną na papierze Arkę Gdynia. Jeśli przegra, a do tego kiepsko wystartuje w LM, wówczas kibice we Włocławku mogą od progu sezonu zacząć się niecierpliwić. Z drugiej strony, Milicic to doświadczony trener, także dysponujący niezłą i szeroką kadrą, więc miejsce włocławian w top4 wydaje się pewne.

Nasz trener Dejan Mihevc przed ostatnią częścią nas uspokajał. Mówił, że w dzisiejszej koszykówce w trakcie jednej kwarty można zbudować nawet 20-30- punktową przewagę. Trener zaryzykował też z taktyką i po prostu przechytrzył w tym spotkaniu szkoleniowca Anwilu” – powiedział kapitan Twardych Pierników, Łukasz Wiśniewski. Było, jak powiedział gracz Polskiego Cukru.

Torunianie jeszcze nie zaczęli sezonu, a już zdobyli pierwsze trofeum. I nie zamierzają na nim poprzestać. W klubie i wokół niego mówi się o jednym: mistrzostwie kraju. Było srebro, był brąz i Puchar Polski, teraz Superpuchar, a więc… Nie dziwi ambitne podejście Twardych Pierników, którzy także w Lidze Mistrzów pokazali się z bardzo dobrej strony. W debiucie na europejskich parkietach odprawili z kwitkiem silne Smoki Mińsk oraz Estudiantes Madryt, a rywalizację z Medi Beyreuth przegrali tak naprawdę w ostatniej kwarcie drugiego meczu.

Wydaje się, że czołowa czwórka sezonu jest jasna (kolejność przypadkowa): Stelmet, Anwil, Arka, Polski Cukier. Tyle teoria. W praktyce w sporcie bywa różnie, na sukces składa się przecież tak wiele czynników…

Żałujemy tylko, że Polsat na swoich sportowych kanałach w premierowej kolejce pokaże mecz, nie oszukujmy się, taki sobie, choć derbowy: Spójna Stargard vs. King Szczecin (kursy w forBET: 2.40-1.50). Dopiero w drugiej transmisji będzie można podziwiać hit Arka kontra Anwil (kursy: 1.80-1.91). A przecież ciekawie – choćby przez osobę trenera Wojciecha Kowalczyka – zapowiada się także starcie Stali Ostrów z Rosą Radom, czy niedzielne Trefla Sopot z Polskim Cukrem Tourń. Dwa ostatnie mecze będzie można śledzić jedynie po wykupieniu dostępu na portalu emocje.tv.

Na koniec przypomnijmy sobie, jak to było przed rokiem. A było naprawdę dobrze: