Wczoraj w meczach Ekstraklasy padło 8 bramek. Czy tego samego możemy spodziewać się po dzisiejszych meczach?

Ekstraklasa to maraton.

Sobotnie zmagania rozpoczniemy o 15:30 meczem na stadionie im. Kazimierza Górskiego. Wisła Płock podejmie u siebie Miedź Legnica. Obydwa zespoły są w gazie. Nafciarze długo czekali na swoje pierwsze zwycięstwo, ale kiedy je odnieśli, to trzeba przyznać, że nie dało się tego zrobić w bardziej imponującym stylu (wygrana z Legią na wyjeździe 1:4). Podopieczni Dariusza Dźwigały w trakcie przerwy reprezentacyjnej zagrali towarzysko z Arką Gdynia. W tym meczu kibice nie uświadczyli bramek, ale za to mogli zobaczyć nieprzyjemne wydarzenie, jakim było zejście z boiska Mateusza Szwocha. Na pewno nie będzie on miło wspominał tego meczu ze swoim byłym klubem, gdyż zerwał więzadła krzyżowe przednie w prawym kolanem, co oznacza dla niego nie tylko operację, ale i długą rehabilitacje.

Dariusz Dźwigała w tym sparingu nie mógł skorzystać ze swojego syna Adama oraz Damiana Szymańskiego, którzy w tym czasie przebywali na zgrupowaniu reprezentacji. Ten czas może dobrze wpłynąć na tych zawodników i dać im pozytywnego „kopa”. Młody Dźwigała na pewno sporo nauczył się od Kamila Glika i kto wie, czy nie wykorzysta jakichś wskazówek swojego nowego kolegi w swoim 101. meczu w Ekstraklasie.

Goście dzisiejszego spotkania ostatni okres mogą zaliczyć jako jeden z lepszych w historii klubu. Wygrana na wyjeździe z Wicemistrzem Polski, jak i wygrana u siebie w Derbach Zagłębia Miedziowego może robić wrażenie nie tylko na kibicach beniaminka, ale i na większości obserwatorów Ekstraklasy. Jeśli do tego dodamy fakt, iż podopieczni Dominika Nowaka podczas przerwy na reprezentacje rozbili w meczu charytatywnym Śląsk Wrocław 3:0, to możemy dojść do wniosku, że drużyna z Legnicy może dzisiaj uzyskać kolejne punkty. Sam trener gości też dobrze wykorzystał ten czas, bowiem wystartował we Wrocławskim Maratonie i ukończył go w ciągu 4 godzin.

Ten mecz będzie wyjątkowy dla Tomislava Bozicia, który odwiedzi dobrze mu znany stadion w Płocku. Obrońca gości podkreśla jednak, że na boisku nie będzie żadnych sentymentów, na co szczerze mówiąc liczymy (kursy w forBET na to spotkanie: 1 – 2.15, x – 3.50, 2 – 3.55).

Sprawdzić czy ta Arka jest faktycznie taka ofensywna.

W Gliwicach o 18. odbędzie się mecz, gdzie lokalny Piast podejmie Arkę Gdynia. Goście z Pomorza mają o 6 punktów mniej, niż gospodarze dzisiejszego starcia. Jedyną wygraną Arkowcy zaliczyli na wyjeździe z Wisłą Płock (1:3). Dziś ma to zmienić m.in. osoba Macieja Jankowskiego. Trener Smółka liczy na piłkarza, który wcześniej grał w Piaście. Piłkarz zdołał już zaliczyć trafienie przeciw swojemu byłemu klubowi, ale nie będzie tego miło wspominał. Nie dlatego, że jego serce było rozdarte czy coś w tym stylu, a dlatego, że tamten mecz Arka przegrała aż 1:5 i to przed własną publicznością.

Piast Gliwice przed przerwą reprezentacyjną zaliczył udany wyjazd do Poznania, gdzie zremisował z Lechem 1:1. W dzisiejszym pojedynku Waldemar Fornalik będzie mógł liczyć na powracającego do zdrowia Tomasza Jodłowca, co może się okazać kluczowe dla losów tego spotkania (kursy w forBET na to spotkanie: 1- 1.95, x – 3.55, 2 – 4.05).

Wygrać spotkanie na szczycie i rozpieprzyć parę automatów na krakowskim rynku.

Na koniec czeka na nas prawdziwy hit, który może okazać się znacznie lepszym widowiskiem, niż to co zobaczymy jutro w meczu Legii z Lechem. Wisła Kraków, wygrywając pojedynek z Lechią Gdańsk może objąć prowadzenie w tabeli.

Oba kluby radzą sobie w obecnej kampanii nadzwyczaj dobrze. Podopieczni Stokowca, który został wybrany trenerem sierpnia, ostatnie 4 mecze wygrali i plasują się na szczycie tabeli. Wydawałoby się, że lepiej być nie może, a jednak – w przerwie reprezentacyjnej stało się to, o czym pisali niemal wszyscy. Klub z Pomorza ukarał ponoć dwóch pijaków-rozbójników, którzy wylądowali na izbie wytrzeźwień po sparingu z Karpatami Lwów. Szkoleniowiec zapewniał, że konsekwencje zostały wyciągnięte i zapowiedział, że ta sytuacja pokaże jak mocny jest jego zespół w sytuacji kryzysowej.

Kiedy mecz będzie trwał w najlepsze, w tej samej chwili na TVN będzie emisja „Super Wizjera” nt. tego, jak władze klubu z ul. Reymonta pozwalają sobie wejść na głowę chuliganom. Maciej Stolarczyk wraz ze swoimi podopiecznymi nie będą się jednak na tym skupiać. Trener Białej Gwiazdy zapewnia również, że nie ma manii, żeby po tym meczu objąć pozycję lidera, podkreślając na jak wczesnym etapie znajdują się rozgrywki Ekstraklasy.

Na Reymonta padnie dzisiaj rekord frekwencji w tym roku. Wszystko to dzięki kibicom Wisły przy ogromnym wkładzie fanatyków Lechii Gdańsk, którzy wypełnią sektor gości do ostatniego miejsca (kursy w forBET na to spotkanie: 1 – 2.30, x – 3.25, 2 – 3.35).