Wczoraj walczyli z własnymi słabościami, dziś zmierzą się o triumf w US Open

  • Redakcja

Czas na finał US Open mężczyzn! W decydującym meczu spotkają się dziś Juan Martin Del Potro i Novak Djoković. Kto wygra? Początek starcia o godzinie 22:00 czasu polskiego!

Spotkanie Argentyńczyka z Serbem zapowiada się niezwykle ciekawie. Obaj to zawodnicy z przeszłością. Del Potro w 2009 roku zwyciężył na kortach Flushing Meadows, ale w późniejszych latach nękały go kontuzje nadgarstka. Gdyby nie urazy, osiągnąłby w zawodowym tenisie zdecydowanie więcej. Mówił nam o tym jakiś czas temu w wywiadzie Karol Stopa, komentator tenisa w Eurosporcie:

Gdyby nie problemy zdrowotne Del Potro, to z całą pewnością mówilibyśmy w tenisie męskim nie o „wielkiej czwórce” (Roger Federer, Rafael Nadal, Andy Murray, Novak Djoković – przyp. red.), a o „wielkiej piątce”. Argentyńczyk też by należał do tego grona. Gdyby tylko nie te jego przypadłości z nadgarstkami… Del Potro już dużo wcześniej był pretendentem do tego, by dołączyć do grupy najlepszych. To jest oczywiście czysto hipotetyczne rozważanie, ale on prawdopodobnie należałby do ścisłej męskiej czołówki znaczenie wcześniej niż Murray. To brzmi dziś nieprawdopodobnie, ale myślę, że każdy, kto choć troszkę rozumie ten sport wie, że Murray szedł do swoich sukcesów strasznie długą drogą. W ogromnych męczarniach, cierpieniach. Argentyczyk zaś miał więcej mocnych argumentów. Ale jednocześnie przez swój styl gry sam się uszkodził. Bo z jednej strony to jest jakaś słabość tych obu nadgarstków, ale z drugiej to też sam sposób uprawiania tenisa przez del Potro doprowadził do tych kontuzji.

O Argentyńczyku pisaliśmy też osobny artykuł, który gorąco polecamy przeczytać przed dzisiejszym finałem:

Wytrwały, wytrwalszy, del Potro. Tenisista o niezwykłym harcie ducha

Novak Djoković jeszcze kilka miesięcy temu znajdował się daleko w rankingu ATP. Problemy zdrowotne i spadek motywacji spowodowały, że Serb nie mógł wrócić na właściwe tory. W końcu mu się to jednak udało. Wygrał Wimbledon 2018, a teraz jest bliski triumfu na Flushing Meadows. O jego trudnej walce o powrót na tenisowy szczyt pisaliśmy kilka miesięcy temu w tym miejscu:

Problemy wielkich z powrotem na szczyt

Dziś serbski tenisista znów jest w czołówce. Ma szansę wygrać drugi turniej wielkoszlemowy z rzędu. Po różnych zawirowaniach z trenerami powrócił do swojego dawnego szkoleniowca Mariana Vajdy.

Obaj finaliści nie musieli się zbytnio męczyć w swoich półfinałach. Argentyńczyk pokonał Rafaela Nadala 7:6, 6:2 i krecz Hiszpana. Serb z kolei gładko ograł Kei Nishikoriego z Japonii 6:3, 6:4, 6:2. Zwłaszcza Del Potro cieszył się pewnie, że mógł trochę oszczędzić sił na dzisiejszy pojedynek. Brak finału Nadal – Djoković nie powinien nikogo martwić, bo „Delpo” to zawodnik równie utalentowany, a ponadto grający niezwykle efektownie. Czy jest w stanie ograć Novaka i po raz drugi w karierze triumfować w nowojorskim turnieju? Przekonamy się o tym w nocy.

Kurs na ten mecz w forBET wygląda następująco: 2.95 – Del Potro, 1.45 – Djoković.