We Wrocławiu dawny mecz przyjaźni

  • Redakcja

W 7. kolejce Ekstraklasy Śląsk Wrocław podejmie dziś o 18:00 Wisłę Kraków. Czy goście będą kontynuować swoją dobrą passę?

Biała Gwiazda przed tą kolejką była na szóstym miejscu w tabeli. W efektowny sposób wygrała swoje dwa ostatnie mecze – wpierw w Poznaniu z Lechem 5:2 (a przegrywała już 0:2!), a tydzień temu pod Wawelem z Górnikiem Zabrze (gładkie 3:0). W dodatku zespół z Krakowa powinien być mentalnie podbudowany powołaniem Kamila Pietrzaka do reprezentacji Polski przez selekcjonera Jerzego Brzęczka. Dawno już Wisła nie miała w swoim składzie kadrowicza…

Śląsk z kolei po niezłym początku sezonu trochę wyhamował. Ostatnie dwa remisy z beznadziejną Pogonią Szczecin (0:0 we Wrocławiu) i z Zagłębiem Sosnowiec (3:3 na wyjeździe) chwały wrocławianom nie przynoszą. Dziś zrobią wszystko, by przed własną publicznością wrócić na zwycięskie tory. Być może liderem w zespole gospodarzy będzie wieczorem Irańczyk Farshad Ahmadzadeh – to jeden z niewielu graczy Śląska, do którego fani nie mają zastrzeżeń. Farshad trzyma równy niezły poziom, a w Sosnowcu strzelił swoją pierwszą bramkę w Ekstraklasie. Polecamy przy tej okazji wywiad z nim przeprowadzony niedawno we Wrocławiu:

Farshad Ahmadzadeh: chcę grać w reprezentacji Iranu

Jeszcze niedawno spotkania Śląska z Wisłą miały szczególny charakter ze względu na otoczkę związaną z kibicami. Od 1988 roku do 2016 roku między fanami obu drużyn istniała zgoda. Dwa lata temu została ona zerwana, a bezpośrednim powodem tego był fakt, iż wiślaccy kibice zawarli w tamtym czasie podobny układ z fanami chorzowskiego Ruchu.

Piłkarz z Iranu wzorem dla polskich kopaczy

Która z drużyn okaże się dziś lepsza? Kurs na ten mecz w forBET wygląda następująco: 2.45 – Śląsk, 3.45 – remis, 2.90 – Wisła.