Happy Bet Day S01E07 – U$ Open

  • Redakcja

Przed lekturą prosimy o zapoznanie się z ulotką.

Cześć,

na dobre zaczął się US Open – jeden bardziej prestiżowych, a na pewno jeden z bardziej dochodowych turniejów wielkiego szlema. Starcia, które odbywają się w Nowym Jorku można śledzić nie tylko na Eurosporcie, ale i na stronie forBET. Muszę przyznać, że – tak samo jak tenisiści – planuję się nieco wzbogacić na tym turnieju.

Jednakowoż uprzedzam, że nie jest łatwo o typowanie meczów, odbywających się w ramach tego turnieju.

Andy Murray zepsuł mi nie tylko ten kupon.

Ale Sloanne Stephens umiliła mi czekanie na pojedynek Szkota, który miał mi zniszczyć powyższy kupon. Przeciwniczka Amerykanki wysoko postawiła poprzeczkę i typ z powyższego zakładu mi dosyć szybko wszedł. A po tym meczu miał się odbyć kolejny, dlatego pomyślałem, że w końcu Kalininę dopadnie zmęczenie i Amerykanka przejmie inicjatywę. Nic z tych rzeczy…

Widząc piękną grę Ukrainki, zdałem sobie sprawę, że ten mecz jeszcze trochę potrwa. Nie myliłem się.

Konsekwentnie przy tym stawiałem, że w końcu Stephens przejmie inicjatywę. I nawet jeśli na początku to nie zdawało egzaminu…

… to na końcu – po podwojeniu stawki – miałem rację i dzięki swojej upartości zdołałem odzyskać straty jakie poniosłem na tym meczu.

A pamiętajmy jeszcze, że w poprzednim odcinku tego uroczego cyklu postawiłem po 20 zł. na zwycięstwa Nadala i Sereny Williams w całym turnieju. I nadal są oni w grze. Na pewno jeszcze będę stawiać jakieś zakłady w ramach US Open, ale wybaczcie, że nie podam teraz typów. Mecze tenisa odbywają się z dnia na dzień i trudno wybiec w nawet niedaleką przyszłość.

Póki co bilans „U$ Open” wygląda następująco:

Postawione: 210 zł.
Wygrane: 168.96 zł.
Zysk: -41.04 zł.

„Ekstraklasowe underdogi” pewnym zyskiem.

Trochę musiałem czekać na pierwszą wygraną w Ekstraklasie. Cracovia już w pierwszej połowie dała mi do zrozumienia, że nie mam na co liczyć.

Arka nie poprawiła humoru na piątkowy wieczór.

Za to Lechia spisała się na medal i uprzyjemniła mi sobotę.

Górnik Zabrze próbował jeszcze zepsuć mi humor.

Ale cały weekend udanym uczyniła Miedź Legnica i jej sensacyjne zwycięstwo w Białymstoku!

Na ten weekend planuję postawić tylko na dwa sobotnie mecze: Arka – Zagłębie Sosnowiec (mój typ: Zagłębie w zakładzie „remis=zwrot”)oraz  Lech – Piast (mój typ: Piast w zakładzie „remis zwrot”). Pierwszy mecz będę grać za stawkę początkową (20 zł.), a następny będę grać w zależności od tego, jaki wynik będzie w tym poprzednim (wygrana – stawiam 20 zł., zwrot – 20 zł. przegrana – podwajam stawkę i stawiam 40 zł.).

Rezultaty „… underdogów” na dziś:

Postawione: 980 zł.
Wygrane: 1147.04 zł.
Zysk: 167.04 zł. (jeżeli nie uwzględnimy kuponów, które postawiłem na ten weekend to zysk będzie wynosił 187.04 zł.)

Moja wiara w jednostki coraz bardziej spada.

Coś mnie tchnęło w ostatni weekend, żeby stawiać na gole poszczególnych zawodników. Już w piątkowy wieczór Lewy próbował mi uświadomić, że to kiepski pomysł.

W tym samym meczu czerwona kartka wisiała w powietrzu i to mnie podkusiło, żeby zainwestować w to przeczucie.

Myślałem, że skoro nie Lewy, to może Higuain następnego dnia przypomni o sobie kibicom Napoli.

Nie tym razem. W Serie A obejrzałem jeszcze dwa inne mecze. W ramach solidarności z Genuą postawiłem na ich zwycięstwo z Udinesse.

Nie wyszło, ale w pewnym momencie na boisku zameldował się Łukasz Teodorczyk. Akurat chwilę wcześniej w równolegle rozgrywanym meczu Krzysztof Piątek strzelił swojego gola w debiucie w Serie A. Liczyłem, że i Teo coś ustrzeli.

Jak nie można liczyć na Polaków czy Argentyńczyka, to warto postawić na Walijczyka.

Nawet jak nie zawsze wygrywa.

2. kolejkę Serie A zakończyłem nieprawdopodobnym meczem w poniedziałek. 6 goli, cudowne akcje – to wszystko było. Brakowało jedynie kartek…

Dajmy odpocząć Ronaldo.

Stawiałem w ten weekend na przełamanie Ronaldo, i to najlepiej dwubramkowe. Nie wyszło po raz kolejny.

Dlatego też, z racji tego, że nie będę w sobotę urzędować przed tv, to odpuszczę sobie stawianie na bramki CR7 w ten weekend.

Rezultaty „CR7” na dziś:

Postawione: 100 zł.
Wygrane: – zł.
Zysk: – 100 zł.

Nie ma oferty na „Królewskie karne”? Żaden problem.

Czekałem do pierwszego gwizdka, aż forBET da ofertę na karnego w meczu Realu. Nie doczekałem się, ale pamiętałem kto wykonywał karnego w meczu o Superpuchar Europy, dlatego postawiłem na gola Sergio Ramosa. I patrzcie, trafiłem!

A można było po prostu tylko dać ofertę na karnego…

W weekend, jeżeli do sobotniego południa nie będzie oferty na karnego w meczu Realu, to po raz kolejny postawię stawkę początkową (4 zł.) na to, że Ramos strzeli bramkę. I ten zakład na pewno będę łączyć z jakimś meczem US Open, ale jeszcze nie wiem z jakim.

Rezultaty „Królewskich karnych” na dziś:

Postawione: 28 zł.
Wygrane: 86.59 zł.
Zysk: 58.59 zł.

„Angielskie granie”, jak Wisła Płock – z pierwszą wygraną.

Fulham musiał w końcu odpalić. No musiał.

Analogicznie jak z „królewskimi karnymi” postawię stawkę początkową (10 zł.) na Fulham w meczu z Brighton w zakładzie „remis=zwrot”  i będę ten zakład łączyć z ofertą na US Open.

Rezultaty „angielskiego grania” na dziś:

Postawione: 80 zł.
Wygrane: 84.84 zł.
Zysk: 4.84 zł.

 

Podsumowanie.

Zysk: 128.96 zł. (oczywiście, uwzględniłem w tym kupony, które zostały nierozliczone. Biorąc pod uwagę tylko te rozliczone, zysk wynosi 188.96 zł.).

 

Do zobaczenia za tydzień!