Czy Hurkacz znów postraszy Cilicia?

  • Redakcja

Hubert Hurkacz zagra dziś w 2. rundzie US Open z Marinem Ciliciem. Chorwat będzie zdecydowanym faworytem tego meczu. Polak nie ma nic do stracenia i w ten sposób powinien podejść do spotkania.

Sklasyfikowany obecnie na 109. miejscu w rankingu ATP Hurkacz w pierwszej rundzie w Nowym Jorku ograł Stefano Travaglię 6:2, 2:6, 7:6(6), 3:0 (krecz). Polak zaprezentował się w tym pojedynku poprawnie. Nie ustrzegł się kilku błędów, ale zapewne wygrałby nawet wtedy, gdyby Włoch zdołał kontynuować grę. Cilić z kolei zaczął swoją tegoroczną nowojorską przygodę od wygranej nad Mariusem Copilem z Rumunii 7:5, 6:1, 1:1. Rumun prowadził w pierwszym secie już 5:1, a mimo to Chorwat zdołał zwyciężyć w tym secie.

Hurkacz i Cilić skorzystali w swoich pierwszych meczach na urazach przeciwników. Pogoda w Nowym Jorku jest bardzo ciężka do uprawiania zawodowo tenisa – jest bardzo wilgotno. US Open ponadto jest pod koniec tenisowego sezonu. Nic więc dziwnego, że wielu zawodników przegrywa przez krecz, nie będąc w stanie dograć swoich pojedynków.

Jutro rusza US Open. Na co stać Polaków?

Jakie szanse ma dziś Polak w starciu z Chorwatem? Według kursu forBET niezbyt wielkie: 1.10 – Cilić, 7.00 – Hurkacz. Mamy jednak nadzieje, że 21-latek z Wrocławia postawi się dużo bardziej utytułowanemu rywalowi co najmniej tak bardzo, jak podczas ostatniego Roland Garros. Przypomnijmy – na French Open 2018 obaj panowie również spotkali się w drugiej rundzie. Górą był wtedy Cilić, ale zwycięstwo nie przyszło mu wcale tak łatwo. Chorwacki tenisista wygrał 6:2, 6:2, 6:7(3), 7:5. Jak będzie na Flushing Meadows? Przekonamy się o tym dość późno, bo początek tego meczu zaplanowano na Grandstandzie nie wcześniej niż na godzinę 23:00 czasu polskiego. A że wcześniej grają na tym korcie m.in. panowie Pouille i Baghdatis, to możliwe, że polsko-chorwacki pojedynek rozpocznie się nieco później.

Radwańska zakończy karierę?

Nawet jeśli Hurkacz odpadnie już teraz z US Open, to i tak awansuje zapewne do pierwszej setki rankingu ATP. Młody zawodnik rozwija się powoli, ale sukcesywnie. Daje to nadzieję, że jego kariera będzie stopniowo nabierała rumieńców i nie skończy się tak szybko, jak w przypadku Jerzego Janowicza. Jeśli by Polak pokonał dzisiaj Cilicia – triumfatora Flushing Meadows z 2014 roku – to odniósłby tym samym swój największy sukces w karierze. Nie oczekujemy zwycięstwa, ale wierzymy, że młody wrocławianin pokaże się w starciu z Chorwatem z dobrej strony. Co najmniej z tak dobrej, jak w Paryżu.