Zdarzyło się wczoraj #51 – Polskie biegaczki są niesamowite!

  • Redakcja

Kolejny polski dzień na lekkoatletycznych mistrzostwach Europy w Berlinie! Tylko wczoraj zdobyliśmy trzy złote medale za sprawą Justyny Święty-Ersetic, Adama Kszczota i sztafety pań 4×400 m.

Emocje wczorajszego wieczora były niesamowite! Wpierw Justyna Święty-Ersetic sięgnęła po złoto, wyprzedzając rywalkę na dosłownie ostatnich metrach. Wow, co to był za finisz! Zapisze się on do historii polskiego sportu. Święty była wspaniała, a szybciej od niej biegała kiedykolwiek tylko jedna Polka – Irena Szewińska.

Na 800 metrów mieliśmy w finale aż trzech naszych reprezentantów, ale oczywiście największe nadzieje wiązaliśmy z występem Adama Kszczota. Nie zawiedliśmy się. Kszczot znów pokazał w końcówce niesamowitą moc, wyprzedził na ostatniej prostej wszystkich rywali i pewnie dobiegł do mety jako pierwszy. Nic dziwnego, że nosi przydomek „profesor”, bo biega taktycznie po „profesorsku”. I oby jak najdłużej trwała jego fantastyczna kariera!

A na wczorajszy deser pobiegły nasze panie w finale sztafet 4×400 m. Dwie z nich – Iga Baumgart i Justyna Święty-Ersetic – półtorej godziny wcześniej startowały w finale na 400 metrów. Obawialiśmy się, czy zdążą się one zregenerować. Zdążyły i to jak! Są w takiej formie, że nie był to dla nich żaden problem. Iga na drugiej zmianie wyprowadziła nasze na prowadzenie, a Justyna na ostatniej zmianie potwierdziła, że Polki są obecnie najszybsze w Europie (a prawdopodobnie również na Świecie!).

Z 6 złotymi medalami i trzema srebrnymi prowadzimy w klasyfikacji generalnej. Dziś ostatni dzień mistrzostw – w nim także mamy szanse medalowe za sprawą m.in. Anity Włodarczyk.

W polskiej Ekstraklasie wiało wczoraj nudą. Rozegrano dwa mecze, a w obu padł ten sam wynik – 1:1. Punktami podzieliły się Pogoń Szczecin i Cracovia oraz Arka Gdynia i Górnik Zabrze. Nie była to najlepsza reklama polskiej ligi.

Skrót Pogoni z Cracovią zobaczysz tu.

A skrót Arki z Górnikiem zobaczysz tu.