W Anglii niedziela z przytupem: Arsenal – Manchester City

  • Redakcja

Największy hit 1. kolejki nowego sezonu ligi angielskiej odbędzie się w niedzielę. Arsenal Londyn zmierzy się bowiem dziś z Manchesterem City. Kanonierzy już bez Arsene’a Wengera spróbują postawić się aktualnym Mistrzom Anglii.

Kurs na ten mecz w forBET wygląda następująco: 3.70 – Arsenal, 3.85 – remis, 1.95 – City. Zdecydowanym faworytem tego spotkania będzie więc ekipa z Manchesteru. Nic dziwnego – obrońca mistrzowskiego tytułu wcale się nie osłabił, a nawet jeszcze wzmocnił, bo ściągnął latem Riyada Mahreza z Leicester. „Obywatele” to coraz bardziej zgrana drużyna, która już w zeszłym sezonie zdominowała rozgrywki Premier League. Wiele wskazuje na to, że w tym będzie podobnie.

Arsenal z kolei jest wielką zagadką. Nie wiadomo jak zespół będzie sobie radził pod wodzą nowego trenera Unaia Emery’ego. Emery nie jest złym szkoleniowcem, na średniaków nawet dobrym (a Kanonierzy właśnie taką drużyną obecnie są). Ale przychodzi w nowej erze klubowej – w erze bez Arsene’a Wengera, który pracował w Londynie od 1996 roku. Odszedł po ostatnim sezonie i jego miejsce zajął Hiszpan. Jak zareagują na tę zmianę piłkarze?

PSG przerosło Emery’ego. Odejście raczej nieuniknione

Jeśli okaże się, że bez Wengera Arsenal gra dużo lepiej, to będzie można ogłosić, że to Francuz był winnym ostatnich niepowodzeń londyńczyków. Istnieje jednak także takie rozwiązanie, które zakłada, że Kanonierzy pod wodzą Emery’ego także nie będą się prezentowali na miarę oczekiwań. Wówczas Wengera należałoby oczyścić z win, a przyczyny chudych lat Arsenalu szukać gdzie indziej. W mentalności klubu? W działaniach władz?

Przedsezonowe transfery ekipy z Emirates? Brzmią naprawdę ciekawie – Torreira, Sokratis czy Lichtsteiner mogą wnieść dużo do zespołu. Ale i tak wszystko będzie zależało od hiszpańskiego trenera. Czy będzie on potrafił tchnąć nowego ducha w drużynę? Czy udźwignie presję, jaka spoczywa na nim, jako na następcy Wengera? Niebawem poznamy odpowiedzi na te pytania.

Wenger: więzień własnych osiągnięć?