Czy nowy trener przypomni się starym podopiecznym?

  • Redakcja

W przeciwieństwie do fanów Premier League czy Ligue 1 kibice związani z Bundesligą muszą wykazać się jeszcze odrobiną cierpliwości – ich ulubione rozgrywki wystartują bowiem dopiero w przyszły weekend. Na pocieszenie jednak już w niedzielę o 20:30 czeka ich danie, które powinno nieco umilić żmudny czas oczekiwania – w ramach Superpucharu Niemiec swoje siły zmierzą Bayern oraz Eintracht Frankfurt. Czy Bawarczycy zrewanżują się za przegrany finał? 

O drużynie z Monachium swego czasu mówiło się, że jeżeli nie potrafi kogoś pokonać, to po prostu go kupuje. Taki opis idealnie pasuje do sytuacji z Niko Kovacem – 28 krotny mistrz Niemiec powierzył swoje stery właśnie osobie chorwackiego szkoleniowca, który w przeszłości reprezentował barwy Herthy czy Bayernu. Karta sukcesów menedżerskich Kovaca jest krótka, bo zatrzymuje się ona jedynie na zdobyciu Pucharu Niemiec, natomiast należy docenić, że mimo dość ograniczonego materiału we Frankfurcie zbudował on naprawdę interesującą drużyną, na której grę patrzyło się z przyjemnością. W przeciwieństwie do warszawskiej Legii nikt nie dostawał tutaj gęsiej skórki, gdy usłyszał końcówkę nazwiska „ić”, albowiem zbudowana na bałkańskim DNA ekipa radziła sobie naprawdę nieźle. Niektórych może martwić krótka historia osiągnięć nowego trenera, ale przecież Guardiola czy Zidane także startowali od zera – na pierwszy rzut oka, to raczej nie ten sam kaliber, lecz z drugiej strony, od kiedy zacząć zapełnianie gabloty, jak nie właśnie od finału Superpucharu Niemiec.

A co na to wszystko Eintracht? W klubie rozpoczyna się nowy rozdział, którego głównym autorem ma być Adi Hutter. 48 – letni Austriak swój warsztat rozwijał najpierw w ojczyźnie, a ostatnio w Szwajcarii, gdzie wraz z BSC Young Boys sięgnął po tytuł mistrzowski. Dokładając do tego fakt, iż w sezonie 2014/15 sięgnął on po dublet w lidze austriackiej dochodzimy do całkiem ciekawego paradoksu, że jest on bardziej utytułowanym trenerem niż Niko Kovac. Ale to raczej ciekawostka, bo na boisku nie będzie mieć to specjalnego znaczenia. O wszystkim zadecyduje forma graczy z Frankfurtu. Stan kadrowy drużyny nieco się zmienił, z zespołem pożegnali się Lukas Hradecky czy Kevin Prince – Boateng, natomiast sprowadzenie Felixa Wiedwalda, Lucasa Torro czy Carlosa Salcedo ma wypełnić ubytki i uczynić Eintracht jeszcze silniejszym. Kluczowym wydaje się jednak zatrzymanie Ante Rebica – aktualny wicemistrz świata był usilnie łączony z przenosinami do Monachium, ale w sobotę dowiedzieliśmy się, że podpisał on nowy kontrakt. Reprezentant Chorwacji mocno dał się Bayernowi we znaki podczas finału Pucharu Niemiec – jego dwa gole znaczące pomogły w sensacyjnym triumfie outsiderom. Rebić specjalnie by się nie obraził, gdyby taki wyczyn udało mu się powtórzyć także podczas niedzielnego starcia…

Na kogo może liczyć zaś Bayern Monachium? Uwaga, uwaga – na Roberta Lewandowskiego. Mimo ciągnącej się sagi transferowej, w której szansę na ruch napastnika są oceniane na 50% (on chce, klub nie) jest on awizowany do wyjścia w podstawowej jedenastce. Za Lewandowskim naprawdę trudny okres – słaby występ na minionym mundialu w Rosji na pewno nie wzmocnił jego pozycji negocjacyjnej i dzisiaj ciężko przewidywać, aby latem miał on jeszcze zmienić miejsce zatrudnienia. Pozostaje zatem śrubowanie kolejnych rekordów i nadzieja, że może za rządów Niko Kovaca uda się wreszcie sięgnąć po wymarzoną Ligę Mistrzów. Chociaż będzie to chyba jeszcze trudniejsze niż dotychczas… Niemniej warto wierzyć, że Polak rozpocznie sezon od trafienia do siatki rywala, a jego drużyna wygra mecz – forBET, za taki tok wydarzeń, oferuje kurs na poziomie 1,82

Przed kolejnym sezonem Bundesligi trudno nie mieć wrażenia, że pierwsze miejsce zostało już zdobyte i gra toczyć się będzie o kolejne lokaty – tym bardziej powinniśmy zatem docenić wagę bezpośredniego pojedynku pomiędzy Bayernem, a Eintrachtem. Każda z drużyn będzie chciała podbudować morale przed sezonem i z zupełnie innymi celami ruszyć na podbój niemieckiej elity. Kto rozpocznie poważne granie u naszych sąsiadów od wygranej? Tego dowiemy śledząc się starcie Superpucharu Niemiec – start 20:30 w niedzielę! (kursy forBET Eintracht 7,75 – remis 5,50 – Bayern 1,40)