Tuchel po pierwsze trofeum w Paryżu

  • Redakcja

Superpuchar Francji będzie dziś grany. O 14:00 PSG zmierzy się z Monaco. Dwie najsilniejsze od kilku lat drużyny Ligue 1 powalczą o dobre otwarcie nowego sezonu. Zdecydowanym faworytem spotkania jest zespół z Parc des Princes.

Kurs na ten mecz w forBET wygląda następująco: 1.60 – PSG, 4.35 – remis, 4.90 – Monaco. W Paryżu kadra zespołu nie zmieniła się jakoś znacznie w porównaniu do poprzedniego sezonu (z głośnych nazwisk – przyszedł Buffon). Udało się zatrzymać Neymara i Mbappe i to najważniejsza wiadomość dla kibiców stołecznej ekipy. Największa nowość to osoba na ławce szkoleniowej. Nowym trenerem paryżan wybrany został Thomas Tuchel, który ostatni rok spędził na bezrobociu. To spora niespodzianka. Tuchel pracował wcześniej m.in. w Borussii Dortmund i Mainz. Nie ma więc żadnego doświadczenia w pracy z największymi gwiazdorami światowej piłki. Co ciekawe, podobny zarzut formułowany był w stosunku do Unaia Emery’ego, z którego PSG w końcu zrezygnowało.

Tuchel trenerem PSG. Co to oznacza dla Krychowiaka?

Mistrz Francji stara się wyczyścić szatnię z niezadowolonych. Krychowiaka wysłano do Rosji, by ratował tam swoją karierę. Przyszłość Guedesa nie jest jeszcze znana, ale klub chce go sprzedać za około 60 mln euro. Valencia oferuje 10 mln mniej i wciąż nie może się dogadać z paryżanami w tej kwestii.

Brak Glika ciosem w serce! – eksperci komentują ogłoszenie kadry (Arłamów 2018)

Monaco z kolei jest bardzo aktywne na rynku transferowym. Do Liverpoolu sprzedało Fabinho, a do Atletico Lemara. Do Księstwa trafił zaś Golovin – odkrycie rosyjskiego mundialu – oraz Geubbels z Lyonu. Nas Monaco interesuje przede wszystkim z uwagi na dyspozycję Kamila Glika. Mamy nadzieję, że Glik dalej będzie chciał reprezentować Polskę, a jednocześnie wciąż będzie utrzymywał wysoką formę. Takie mecze, jak ten dzisiejszy z PSG, nie są dla niego łatwe (jak i dla każdego obrońcy Monaco), ale z drugiej strony ma on okazję mierzyć się oko w oko z najlepszymi atakującymi świata – Neymarem i Mbappe. Wielu marzyłoby o tym, by móc choć raz zagrać przeciw nim. Były piłkarz Piasta Gliwice wyjdzie na nich już nie pierwszy raz i zapewne nie ostatni.