Jeszcze lipiec, a my już poza Ligą Mistrzów?

  • Redakcja

Legia gra dziś rewanż ze Spartakiem Trnava. Tydzień temu na własnym stadionie przegrała 0:2 i potrzebuje cudu, by awansować do 3. rundy eliminacji Champions League.

Wojskowi” są o krok od odpadnięcia z Ligi Mistrzów. A dokładnie –z ich kwalifikacji. Wstępnej fazy, już w drugiej rundzie. Jeszcze w lipcu, gdy poważne zagraniczne ligi nawet nie zdążyły wystartować. Dno i wodorosty.

Legioniści byli faworytami tego dwumeczu (zdaniem trenera Spartaka wciąż są, ale to czysta kurtuazja z jego strony). W normalnych okolicznościach mistrz Polski powinien bowiem ogrywać na luzie mistrza Słowacji. Ale lato to jest najgorszy okres do gry w piłkę dla polskich drużyn. Teraz trafiło na Legię, która miała powalczyć w 4. rundzie eliminacji o powrót po dwóch latach do Champions League, a wszystko wskazuje na to, że odpadnie już w 2. rundzie kwalifikacji.

Maniak Futbolu #2 – Radović przejechał się po Legii   

Trudno wierzyć dziś w powodzenie podopiecznych Deana Klafuricia z kilku powodów. Raz, że odrobić na wyjeździe 0:2 to nie lada sztuka w europejskich pucharach. Dwa, że odrobić taką stratę z Trnavą, która pokazała w Warszawie naprawdę przyzwoity futbol – to będzie spore wyzwanie. Po trzecie, Legia wciąż jest w kiepskiej formie. Co prawda wygrała w Kielcach 2:1, ale chyba nikt, kto oglądał ten mecz nie powie, że legioniści go w nim zachwycili. A Korona jest dużo słabsza od Spartaka Trnava.

W czym swoje nadzieje mogą upatrywać dziś kibice ekipy z Łazienkowskiej? W dwóch zawodnikach, o których wspominał na przedmeczowej konferencji trener Legii:

Wracający do składu Michał Kucharczyk i Michał Pazdan dają nam wielką jakość. Są kluczowi i dają nam więcej siły oraz pewności siebie.

Optymizmu nie traci też fiński gracz mistrza Polski Kasper Hamalainen:

To rewanżowe spotkanie i mamy jeszcze 90 minut. Powinniśmy skupić się na grze, być cierpliwym. Nie możemy kalkulować, ile goli musimy strzelić. Jeśli zagramy tak jak potrafimy to jestem przekonany, że zdobędziemy wystarczającą liczbę bramek.

Jeśli Legia przejdzie Trnavę, może ją to mocno podbudować psychicznie w dalszej walce o awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Jeśli wieczorem odpadnie – trafi do 3. rundy kwalifikacji Ligi Europy, a z zespołem najprawdopodobniej pożegna się trener Klafurić. Jego miejsce, według medialnych spekulacji, ma zająć były selekcjoner reprezentacji Polski Adam Nawałka.

Kurs na dzisiejszy mecz w forBET wygląda następująco: 3.50 – Spartak, 3.25 – remis, 2.20 – Legia. Zakwalifikuje się: 1.14 – Spartak, 5.00 – Legia. Początek spotkania o godzinie 20:30.

Adamie Nawałko, nie idź tą drogą…