Burze storpedują powrót PGE Ekstraligi?

  • Redakcja

W dzisiejszej 11. żużlowej kolejce nie zabraknie ciekawych starć. Stawką jest nie tylko walka o wejście do play-offów, ale także uniknięcie spadku. Karty może rozdawać pogoda z gwałtownymi opadami deszczu.

MrGarden GKM Grudziądz – Get Well Toruń (kursy forBET: 1.25-15.00-4.10)

Drugie tegoroczne derby Kujawsko-Pomorskiego to pojedynek o ogromnym znaczeniu dla obu drużyn. Gospodarze mogą oddalić nieco czarne myśli związane ze strefą spadkową. Goście zaś są w stanie postawić duży krok w kierunku najlepszej czwórki PGE Ekstraligi. Plany tym pierwszym może pokrzyżować aura – wiadomo, że deszcz jest większym ułatwieniem dla przyjezdnych, bo psuje wcześniejsze przygotowania miejscowych, a akurat mniej więcej w porze rozegrania spotkania (od godz. 17) nad Grudziądzem ma rozpętać się burza. Z drugiej strony, Get Well przyjedzie bez kontuzjowanego mistrza świata Jasona Doyle’a, którego przy ulicy Hallera będą zastępować – w ramach przepisu o zastępstwie zawodnika – pozostali toruńscy liderzy. Wśród nich w najwyższej dyspozycji jest Niels K. Iversen. Duńczyk w sobotnich zawodach w Grand Prix Challenge wywalczył awans do przyszłorocznego cyklu Grand Prix. Podobnie zresztą, jak triumfujący Janusz Kołodziej oraz ważny zawodnik GKM-u Antonio Lindbaeck.

Nasz typ: 49:41 dla Grudziądza

Grupa Azoty Unia Tarnów – Cash Broker Stal Gorzów (forBET: 1.57-14.00-2.50)

Tarnowianie, podobnie jak grudziądzanie, powinni wygrać dzisiejsze spotkanie, jeśli myślą o przedłużeniu swoich szans na pozostanie w PGE Ekstralidze. To jednak nie będzie proste, bo na Mościcach stawi się silna ekipa Stali Gorzów z fantastycznym Bartoszem Zmarzlikiem na czele (oby tylko tym razem nie miał spięć z innym kozakiem – Nickim Pedersenem). Gorzowianie w piątkowym meczu, rozgrywanym awansem, zremisowali u siebie z mistrzem Polski z Leszna. Bardzo dobre zawody (11 punktów) po opadach zaliczył Krzysztof Kasprzak, który jednak zupełnie pogubił się wczoraj w Landshut, gdzie był najsłabszym zawodnikiem. To właśnie jego dyspozycja na specyficznym tj. twardym, śliskim i długim torze w Tarnowie może okazać się decydująca. Tym bardziej, że on – podobnie jak Martin Vaculik – nieco lepiej znają tarnowski obiekt, bo w przeszłości startowali na nim jako żużlowcy Unii. W pierwszym spotkaniu pomiędzy tymi drużynami było 53:37 dla Gorzowa.

Nasz typ: 47:43 dla Tarnowa

Betard Sparta Wrocław – forBET Włókniarz Częstochowa (forBET: 1.07-17.00-8.50)

Teoretycznie najciekawiej zapowiadający się mecz 11. kolejki PGE Ekstraligi. „Teoretycznie”, bo w kosmicznej formie są trzej liderzy Sparty: Tai Woffinden, Maciej Janowski i Maksym Drabik. Za ich rewelacyjnymi wynikami stoi tuner z podtoruńskich Cierpic, Ryszard Kowalski. Mechanik ten jest uznawany za obecnie najlepszego na świecie. Za „fury” od niego zawodnicy naprawdę wiele by dali, ale pan Ryszard nie zmienia swoich reguł w trakcie gry i priorytetowo traktuje tych zawodników, z którymi współpracuje od lat. Mecz we Wrocławiu będzie starciem topowej myśli inżynierskiej, bowiem z żużlowcami forBET Włókniarza (Fredrikiem Lindgrenem, Matejem Żagarem i Leonem Madsenem) współdziała światowy nr 2, czyli Duńczyk Flemming Graversen. Choć, rzecz jasna, motocykl sam nie jedzie, to jednak w przypadku tego spotkania zasadne jest pytanie: który z tunerów okaże się lepszy? Nie bez znaczenia będzie także taktyka trenerów naszych kadr narodowych, którzy dzisiaj staną naprzeciw siebie: Rafała Dobruckiego i doskonale znanego we Wrocławiu Marka Cieślaka.

Nasz typ: 50:40 dla Wrocławia

Falubaz Zielona Góra – Fogo Unia Leszno (forBET: 3.35-14.00-1.35)

Zielonogórzanie niechybnie będą bić się o pozostanie w PGE Ekstralidze do końca rundy zasadniczej. Sytuacji nie ułatwi im wymagający terminarz spotkań, bo poza dzisiejszym meczem przeciwko mistrzom Polski, Falubaz czekają jeszcze starcia z Częstochową (wyjazd), Grudziądzem (wyjazd) i Tarnowem (dom). Do meczu z Fogo Unią żużlowcy Adama Skórnickiego przygotowywali się wraz z pierwszoligową ekipą Motoru Lublin, która w piątek przyjechała do grodu Bachusa bez swoich liderów. Trudno więc ocenić w jakim dokładnym punkcie jest drużyna Falubazu. I czy zdoła powstrzymać, rzekomo także znajdującą się w dołku, Unię Leszno?„Jako drużyna wymienialiśmy dużo informacji między sobą. Ten przepływ był bardzo skuteczny, ponieważ udało nam się wywieźć stąd remis. Bardzo dużo szukaliśmy z przełożeniami. Wyjeżdżamy stąd z dobrym wynikiem, ale w dalszym ciągu niewiele wiemy” – bez ogródek po piątkowym spotkaniu w Gorzowie przyznał trener leszczynian Piotr Baron. Opiekuna „Byków” musi szczególnie martwić nierówna, dość kiepska dyspozycja Jarosława Hampela. Czy niedawny zawodnik Falubazu wreszcie przypomni sobie, jak wygrywa się biegi?

Nasz typ: 48:42 dla Leszna