Obrońcy trofeum kontra najbardziej utytułowana drużyna ostatnich lat

  • Redakcja

Dziś o 20. na stadionie im. Wojska Polskiego przy Łazienkowskiej 3 w Warszawie odbędzie się tradycyjne spotkanie, poprzedzające start rozgrywek Ekstraklasy. Tak samo jak przed rokiem o Superpuchar powalczy warszawska Legia (Mistrz Polski i zdobywca Pucharu Polski) z gdyńską Arką (finalista Pucharu Polski). Drużyna z Pomorza będzie bronić trofeum, które wywalczyła rok temu po rzutach karnych. Czy ten sezon rozpoczną równie udanie jak przed rokiem?

Legia Warszawa po raz piąty z rzędu stanie do rywalizacji o super-trofeum, co jest wyczynem zasługującym na uwagę. Jednak ta statystyka blednie, kiedy zauważamy skuteczność „Wojskowych” w meczach o Superpuchar. Najbardziej utytułowana drużyna ostatnich lat (w ciągu 8 lat Legia zdobyła 11 trofeów!) ostatni raz mecz o Superpuchar wygrała dekadę temu. Jest to wynikiem m.in. niefortunnego kalendarza, w którym mecz poprzedzający start Ekstraklasy zbiega się z kluczowymi meczami w europejskich pucharach. Ekipa ze Stolicy Polski często celowo odpuszczała te mecze kosztem lepszego przygotowania do eliminacji do Ligi Mistrzów. Dziś historia może się powtórzyć, bo mówi się, że Dean Klafurić ma dać odpocząć najważniejszym piłkarzom przed wtorkowym rewanżem z Cork City. Możliwe natomiast, że dziś zadebiutuje bohater największego hitu okienka transferowego. Carlitos dziś może przywitać się z warszawską publicznością w nowych barwach (kurs w forBET na jego gola i zwycięstwo Legii wynosi 2.80).

No i wylądował! A cały misterny plan?

Dla Zbigniewa Smółki będzie to pierwszy oficjalny mecz w roli szkoleniowca Arki Gdynia. Trener „Żółto-Niebieskich” ma niełatwe zadanie, bo wejść w buty Leszka Ojrzyńskiego, który święcił największe tryumfy w historii klubu na pewno nie jest łatwym zadaniem. Coś jednak uwierało działaczy z Gdyni w osobie byłego już szkoleniowca Arki, dlatego zastąpiono go Smółką. Trudno więc ocenić czy będą równie niecierpliwi wobec nowego szkoleniowca. W końcu ciężko będzie powtórzyć sukcesy Ojrzyńskiego, ale może czym innym Smółka ujmie Prezesów gdyńskiego klubu.

Legia Warszawa już jest po oficjalnym meczu nowego sezonu. We wtorek Mistrz Polski zaczął udział w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów, gdzie na wyjeździe podejmował irlandzki Cork City. Można napisać, że – jak to zawsze bywa w drużynie Legii – przychodzą nowi jakościowi zawodnicy, a i tak drużyną ratuje Michał Kucharczyk. „Kuchy” cudownym strzałem z 30. metra w okno na paręnaście minut przed końcem dał Legii zwycięstwo. Czy dzisiaj powtórzy ten wyczyn? (kurs w forBET na jego bramkę i zwycięstwo Legii wynosi 4.00)

Kucharczyk powinien grać w reprezentacji Polski

Od ostatniego meczu o Superpuchar trochę się pozmieniało w obu ekipach. Legia ma już trzeciego trenera, a Arka – jak już wspominaliśmy – dziś na ławce będzie miała nowego szkoleniowca. Wg. bukmacherów zdecydowanym faworytem tego pojedynku jest Legia, ale ciężko stwierdzić czy rzeczywiście „Wojskowi” dadzą dziś z siebie wszystko, mając z tyłu głowy wtorkowy mecz z Cork City (kursy w forBET na dzisiejsze spotkanie: LEG – 1.55, X – 3.95, ARK – 6.50).