Kucharczyk powinien grać w reprezentacji Polski

  • Redakcja

Jak trwoga, to do Kucharczyka – tak to od dawna wygląda w Legii Warszawa. Może „Kuchy King” to chimeryczny zawodnik. Może średniej strzelonych goli w lidze nie ma aż tak wysokiej. Ale posiada niesamowity dar do zdobywania ważnych bramek. Powinien wreszcie dostać poważną szansę w reprezentacji. Bo choć ma już 27 lat, wciąż takiej nie otrzymał.

Poznaliśmy wczoraj nazwisko nowego selekcjonera polskiej kadry. Następcą Adama Nawałki zostanie Jerzy Brzęczek, do którego mam już pierwszy apel: proszę dać szansę Michałowi Kucharczykowi. Facet na to zasługuje, jak mało kto. Tym bardziej, że jego dotychczasowa kariera reprezentacyjna wygląda po prostu śmiesznie: 9 spotkań z orzełkiem na piersi, 1 gol. Ale niech Was ta liczba rozegranych meczów nie zmyli, bo liczą się przecież minuty, które zaliczył w każdym z pojedynków: 45, 16, 7, 10, 45, 45, 73, 53, 3. Średnia – 33 minuty. Dramatycznie mało. To oznacza, że Kucharczyk właściwie nigdy nie dostał prawdziwej okazji na to, by pokazać w drużynie narodowej swoje możliwości. Zwłaszcza, że z tych 9 spotkań – 4 zaliczył w 2011 roku, 1 w 2012, 1 w 2013, 2 w 2014 i 1 w 2015 roku. Od trzech lat nie otrzymał żadnego powołania!

Nadarza się idealna okazja, by zmień ten stan rzeczy. Reprezentacja Polski wchodzi w nowy okres, poprowadzi ją nowy selekcjoner. Na skrzydłach mamy wielką posuchę, co udowodnił mundial w Rosji. Nie twierdzę, że „Kuchy King” nagle odmieni w rewolucyjny sposób oblicze kadry. Ale żal byłoby mu nie dać znów szansy na pokazanie się w ekipie narodowej. Może i w niej miałby taki dar do zdobywania ważnych bramek, jak w Legii? Tym bardziej, że były zawodnik Świtu Nowy Dwór Mazowiecki wchodzi w najlepszy okres kariery dla piłkarza. Wiek 28-33 lata to czas, gdy już trochę poznałeś futbol, masz pewne doświadczenia, a jednocześnie wciąż jesteś jeszcze na tyle młody i w pełni sił, by zasuwać na całego. Szybkość i fantazja Kucharczyka mogą stać się atutami naszej reprezentacji.

Ktoś powie, że oszalałem, bo przecież tak nierówny piłkarz, jak bohater tego tekstu, nie ma prawa dostać powołania do kadry. Tylko, czy my mamy aż tak wielkie pole manewru? Czy Polska dysponuje ogromną liczbą piłkarzy na dobrym poziomie, że możemy świadomie rezygnować z gościa, który od lat potrafi błyszczeć – także w rozgrywkach europejskich? Nie wydaje mi się. Dlatego „Kuchy” powinien zostać powołany do reprezentacji, a już tylko od niego zależy, jak tę szansę wykorzysta.

Kucharczyk nigdy nie był traktowany serio przez ekspertów w kontekście występowania w zespole narodowym, ponieważ posiada widoczne braki w technice i umiejętnościach. W dodatku ma na pieńku z mediami, a słynne „fatalny to ty jesteś” przeszło już do historii. Czas jednak spojrzeć na „Kuchego” poważnie. Strzela w Legii ważne gole, ratując tym samym tyłki kolegom. Jeśli potrafi się wyróżnić w ekipie Mistrza Polski, to zasługuje na możliwość pokazania się w naszej kadrze.

Dominik Senkowski