Mija 20 lat odkąd Didier Deschamps wzniósł Puchar Świata. Niewątpliwy wkład w zdobycie tego trofeum miał Thierry Henry, który na tamtym turnieju trzykrotnie strzelił gola. Nie było wtedy jeszcze na Świecie Kyliana Mbappe, a Deschamps i Henry nawet nie myśleli, że spotkają się dwie dekady później w dosyć niecodziennych okolicznościach. Deschamps jako selekcjoner będzie prowadził „Trójkolorowych” do powtórzenia sukcesu sprzed 20 lat, a były napastnik Arsenalu, będąc jedną z ważniejszych osób w sztabie Roberto Martineza, będzie starać się uniemożliwić osiągnięcie celu przez swojego byłego kolegę.

„Thierry jest bardzo ważną osobą w sztabie. Dzięki niemu zaszliśmy tak daleko” – przekonywał Roberto Martinez, selekcjoner Belgów. „To będzie dziwne uczucie zobaczyć go na ławce drużyny przeciwnej” – dodał Olivier Giroud. Jeszcze nie tak dawno Henry powiedział w jednej ze stacji telewizyjnej, że jego były klub, Arsenal Londyn, nie zdobędzie mistrzostwa kraju, mając takich napastników jak Giroud. 31-latek zaprzeczał jakoby to miało być dla niego dodatkową motywacją w dzisiejszym meczu, twierdząc, że właściwie to nie ma żalu do swojego utytułowanego rodaka za wypowiedziane słowa.

Mówi się, że Henry jest jednym z głównych architektów dobrej formy Romelu Lukaku, który zalicza bardzo udany turniej. Napastnik Manchesteru United nie tylko strzela bramki, ale i asystuje i haruje na całym boisku. Dziś w przeciwnej drużynie naprzeciw niego stanie jego wielki przyjaciel, Paul Pogba. Obaj panowie polubili się na długo przed tym zanim zaczęli grać w jednym klubie. Połączyła ich osoba Mino Raioli, który jest agentem obu gentlemanów. Lukaku nie ukrywał, że to Pogba go ostatecznie przekonał do przejścia do Manchesteru United. Już za czasów, kiedy grał w Evertonie mieszkał w sąsiedztwie Pogby. Obaj piłkarze wyjeżdżają co roku na wspólne wakacje i widać, że są dla siebie jak Bracia. Nigdy nie zdarzyło im się mierzyć w spotkaniu takim jak te, gdzie stawką jest finał Mistrzostw Świata.

PP uważa, że kluczem do zwycięstwa jego reprezentacji może być osoba N’Golo Kante, który – jak to ładnie określił pomocnik Manchesteru United – wydaje się jakby miał piętnaście płuc. „Widzę go codziennie w klubie. Dla mnie jest to najlepszy pomocnik na świecie” – potwierdził Eden Hazard, jego dzisiejszy rywal. To właśnie pojedynki Hazarda z Kante mogą być kluczowe w dzisiejszym meczu. „Oglądał moje nagrania? To przekażcie mu, że teraz ja podziwiam jego. To niesamowity piłkarz” – Hazard komplementował również innego Francuza, Kyliana Mbappe. Te wypowiedzi świadczą o tym, że mamy do czynienia z ludźmi, którzy potrafią zachować klasę. Ciekawe czy uda im się to podtrzymać dzisiaj na murawie Zenit Areny w Petersburgu.

Drogi obydwóch ekip do półfinału nie były usłane różami. Spośród reprezentacji, które zostały na turnieju zmierzy się najbardziej bramkostrzelna drużyna (Belgia – 14 goli) z najlepszą defensywą (Francja – 4 bramki stracone w dwóch meczach) i naprawdę ciężko wskazać zdecydowanego faworyta tego starcia (kurs w forBET na to spotkanie: BEL – 3.15, X – 3.35, FRA – 2.50)