EBL: ciekawe transfery, ale i spore problemy

  • Redakcja

Czy możliwe, by klub, który na początku czerwca otarł się o koszykarski szczyt…

…nie przystąpił w kolejnym sezonie do rozgrywek Energa Basket Ligi?

Z pewnością byłaby to spora rysa na wizerunku ligi. I ogromny cios dla tysięcy kibiców Stali Ostrów – znanych z wielkiego zaangażowania, jeżdżących za swoją drużyną w każdy region kraju.

„Czuję, że coś co ciężko zbudowaliśmy przez dwa lata, może zostać całkowicie zburzone przez zbyt duże ego poszczególnych ludzi. Mam nadzieję, że pani prezydent, prezesi klubu i PLK usiądą przy jednym stole i znajdą sposób na dalsze funkcjonowanie klubu. Nie można pozwolić na to, żeby takiego miejsca zabrakło w PLK. Jeśli chcesz rozwijać ligę, to takie ośrodki jak Ostrów Wielkopolski muszą być na mapie. Tam koszykówka jest uwielbiana” – powiedział SportowymFaktom.wp.pl szkoleniowiec Emil Rajković.

Macedończyk nie jest już trenerem Stali. Wybrał ofertę kazachskiego potentata, ekipy BC Astana. Trudno mu się dziwić, skoro sytuacja w Ostrowie jest bardziej niż niepewna. Wiedzą o tym także sami koszykarze. Trójka z nich już oficjalnie zmieniła barwy. Środkowy Adam Łapeta wzmocnił Asseco Gdynia, drugi center Szymon Łukasiak zasilił MKS Dąbrowę Górniczą, a skrzydłowy Grzegorz Surmacz powędrował do AZS-u Koszalin. Trudno przypuszczać, żeby w wielkopolskim klubie zostali obcokrajowcy. Chorwat Jure Skifić dał właśnie znać, że chętnie wróciłby do Torunia.

Rozbiórka Ostrowa trwa w najlepsze. Co w ogóle jest jej powodem? Brak odpowiedniej hali. Ostrowianie wywalczyli srebrny medal PLK grając w hali szkoły podstawowej… W sezonie 2015/16 swoje mecze rozgrywali w Kaliszu, co nie satysfakcjonowało nikogo. Rok później trafili do niewielkiego obiektu przy ul. Kusocińskiego, dostając warunkową licencję na grę w lidze. Hala miała zostać zmodernizowana, ale temat upadł. Ewentualna budowa nowej areny zajmie jakieś 2-3 lata, a przez ten czas ostrowianie będą rywalizować w lidze niżej – to w tej chwili najbardziej realny scenariusz.

O niemałych kłopotach finansowych dało się także słyszeć w kontekście klubu ze Zgorzelca. Głos w tej sprawie zabrał niedawno prezes zarządu Turowa Mirosław Kabała, który w uspokajającym oświadczeniu podkreślił, że sponsor tytularny drużyny – PGE – jest zainteresowany dalszą współpracą, a klub stara się o licencję na grę w EBL w przyszłym sezonie. Choć, jak enigmatycznie zaznaczył: „Formuła, w której obecnie funkcjonuje klub wyczerpała się i musi nastąpić jej gruntowna zmiana, realizowana w ramach obowiązujących przepisów prawa”. Strata tak zasłużonego (kolejnego?) koszykarskiego ośrodka byłaby odczuwalna.

Przerwa w rozgrywkach to nie tylko walka o organizacyjne przetrwanie. To także czas negocjacji. Wzmożonych ruchów na giełdzie zawodników, choć te „ruchy” są jak na razie mało widoczne.

I tak na przykład mistrz Polski Anwil Włocławek (na zdjęciu powyżej) ogłosił fakt zadbania o fundamenty. Najpierw przekazał, że w kolejnych trzech sezonach klub będzie wpierany przez sponsora tytularnego, a następnie przedłużył kontrakt z trenerem Igorem Miliciciem. Teraz czas ogarnąć kadrę, bo w niej są tylko Josip Sobin i Jarosław Zyskowski jr, a w perspektywie nie tylko walka w obronie tytułu, ale i koszykarska Liga Mistrzów.

We Włocławku, co jest sporym zaskoczeniem, nie pogra już Paweł Leończyk. 31-letni silny skrzydłowy przez trzy kolejne sezony będzie grał w Treflu Sopot, gdzie ma zastąpić doświadczonego Filipa Dylewicza. Dylewicz jest ponoć mocno rozczarowany negocjacjami ze swoim długoletnim klubem, szuka więc innych opcji. W Sopocie kontrakt podpisał także Damian Jeszke oraz były gracz Polpharmy, solidny Milan Milovanović.

O trzech nowych (doświadczonych koszykarskim życiem) twarzach w zespole poinformowała Rosa Radom. Jej barw w sezonie 2018/19 będą bronić: Obie Trotter, Daniel Wall oraz Artur Mielczarek. Z Radomia, co już jest przesądzone odejdą Michał Sokołowski i Daniel Szymkiewicz, a „zielone światło” do tego samego dostał trener Wojciech Kamiński.

Nowy szkoleniowiec zawitał do Zielonej Góry. Tam skład na miarę odzyskania hegemoni będzie budował Czarnogórzec Igor Jovović. Czy poradzi sobie lepiej niż jego ubiegłoroczni poprzednicy: Andriej Urlep i Artur Gronek? Ten ostatni znalazł zresztą zatrudnienie w Starogardzie Gdańskim.

„Zabawa” transferowa w EBL dopiero się zaczyna. Będzie ciekawie, o czym z pewnością będziemy Państwa informować na naszym portalu.