Koniec pięknego snu gospodarzy?

  • Redakcja

W ostatnim sobotnim ćwierćfinale mistrzostw świata zagrają Rosjanie z Chorwatami. Dla gospodarzy sam udział w najlepszej ósemce turnieju to już wielki sukces. Bałkańska drużyna z kolei chce co najmniej powtórzyć swój wyczyn sprzed 20 lat, gdy na mundialu we Francji sięgnęła po brązowy medal.

Rosjanie są bezsprzecznie najsłabszą ekipą ze wszystkich, które dostały się do fazy ćwierćfinałowej mistrzostw. W 1/8 w dość szczęśliwych okolicznościach wyeliminowali Hiszpanów. Przez cały mecz nie potrafili zaprezentować nic godnego uwagi, ale w karnych zachowali więcej spokoju. W nagrodę dziś wieczorem zagrają o awans do półfinału turnieju, co jeszcze miesiąc temu wydawało się zupełnie niemożliwe. Przypomnijmy: zawodnicy Stanisława Czerczesowa byli przed mundialem mocno krytykowani, reprezentacja Rosji grała w sparingach bardzo przeciętnie i wielu kibiców obawiało się nawet braku wyjścia z grupy (choć była jedną z najsłabszych: Urugwaj, Egipt, Arabia Saudyjska). Wszystkie czarne proroctwa rosyjskich fanów nie sprawdziły się. Ba! Ich piłkarze wykręcili wynik ponad wszelkie oczekiwania – kto by się spodziewał, że będą o krok od awansu do strefy medalowej. By się w niej znaleźć, muszą dziś ograć Chorwatów.

Ci zaś w 1/8 niemiłosierni męczyli się z Duńczykami. To niespodzianka, jeśli weźmiemy pod uwagę, jak zawodnicy z Bałkan gładko przeszli przez fazę grupową. Pytanie więc, która twarz Chorwacji jest tą prawdziwą – ta z rozgrywek w grupie, czy ta z meczu z Danią? Coś nam się jednak wydaje, że Chorwaci z Duńczykami zagrali wyjątkowo poniżej swoich możliwości. Że dziś już wrócą na swoje normalne tory. Każdy zespół może mieć w tak długim turnieju jak mundial jeden słabszy moment. Jeśli Chorwacja miała go właśnie na etapie 1/8, to dziś powinna sobie poradzić z Rosją. Nie oszukujmy się – Rosjanie wyeliminowali Hiszpanów, ale są zdecydowanie bardziej ubodzy w piłkarski potencjał od Chorwatów. Jeśli Modrić z Rakiticiem zagrają na swoim standardowym poziomie, to gospodarze mogą dostać zawrotów głowy od śledzenia piłki. Chorwaccy piłkarze wiedzą, że stoją przed ogromną szansą. W ćwierćfinale Rosja, w ewentualnym półfinale Anglia/Szwecja i finał w Moskwie zapewniony. Do tego wciąż daleko, ale faworytem wieczornego spotkania bezsprzecznie będą Modrić i spółka. Kurs w forBET prezentuje się następująco: 4.05 – Rosja, 3.10 – Remis, 2.20 – Chorwacja. Początek tego meczu o godzinie 20:00.