Najlepsze miejsca na agroturystykę? Polecają polskie kluby!

  • Redakcja

W cieniu powolnego zakończenia zmagań mundialowych w Rosji, kibice polskich klubów szykują się do jednej z największych atrakcji lata. Do rywalizacji w pierwszej rundzie europejskich pucharów przygotowują się bowiem Legia Warszawa, Lech Poznań oraz Górnik Zabrze. Gdzie będą zmuszone pojechać wymienione przez nas zespoły? Sprawdźcie najlepsze miejsca na futbolową agroturystykę!

Piękna zieleń południowej Irlandii

Trafiając w I rundzie eliminacji Ligi Mistrzów na Cork City Legia zapewniła sobie naprawdę interesującą podróż. Drugie, co do wielkości, miasto w Irlandii uraczyć może nas niesamowitym krajobrazem, a także wszechobecną zielenią, której pomaga wilgotny klimat. Do tego miejsca bardzo prosto jest się dostać – wystarczy znaleźć odpowiednie połączenie na oddalone 2,5 km od centrum lotnisko. Najbardziej znane atrakcje turystyczne? Dwie katedry – rzymskokatolicka NMP oraz św. Anny zadziałają na wyobraźnie niejednego miłośnika efektownej architektury. O nudę nie powinny się martwić także osoby, które nie za bardzo władają językiem irlandzkim lub angielskim: Cork to bowiem drugie, największe skupisko Polonii w tym państwie – dość powiedzieć, że na jego terenie znajdziemy 3600 osób z polskim obywatelstwem.

Jak wygląda to od strony sportowej? W mieście dużą popularnością cieszy się hurling: gra, która łączy w sobie elementy palanta oraz rugby. Miejscowy zespół to 30 – krotny mistrz kraju w tej dyscyplinie – ostatni taki tytuł przydarzył im się w 2005 roku. Sporą popularnością cieszy się tutaj także piłka nożna: miejscowa drużyna znalazła się na ustach całej Irlandii, gdy w zeszłym sezonie sięgnęła po tytuł mistrzowski – Cork City wyprzedziło wówczas 0 7 punktów dobrze znane wszystkim fanom w Polsce Dundalk. W tej samej lidze znać możemy jeszcze Shamrock Rovers, a cechą charakterystyczną rozgrywek są transmisje z poziomu trybun przeprowadzane z jednej kamery. Patrząc na wszelkie cechy miasta Cork, a także specyfikę tamtejszych zmagań piłkarskich, Irlandia to bardzo ciekawy kierunek do zwiedzania.

Minimalistyczne krajobrazy Besarabii 

Mołdawia, w wielu przewodnikach turystycznych, jawi się jako kraj raczej niepożądany przez wielbicieli wszelkich atrakcji turystycznych. Dlaczego? Po prostu ich tam nie doświadczymy. Do odwiedzenia tego państwa raczej powinna zachęcić nas cena niż to, co zobaczymy na jego terenie. Czy oznacza to jednak, że bankowo będziemy się tam nudzić? Z odpowiedzią przychodzi miasto Bielce, które, o proszę, jest także drugim, co do wielkości, miastem Mołdawii. To także największe skupisko Polonii w tym kraju – kolejny raz osoba niewładająca obcym językiem nie będzie musiała czuć się wyobcowana. Smaczku temu miejscu dodaje fakt, że jego miastem partnerskim są Płock czy Białystok – zabrzanie mogą zatem przez chwilę poczuć, że grają w Ekstraklasie.

Największe atrakcje tego miejsca? Znajdziemy je, przede wszystkim, w niezwykle okazale zachowanych cerkwiach czy soborach, którzy przypominają o duchu tego miejsca. Jak zaś wygląda zainteresowanie piłką w regionie? Dość specyficznie. Najgłośniej o Zorii Bielce było na przełomie lat 2009/2010, gdy klub ogłosił konkurs online, na mocy którego składający najwyższą ofertę dostawał roczny kontrakt na grę w tej drużynie. Niestety, rekrutacja nigdy nie została rozstrzygnięta i od 2011 roku nie jesteśmy już świadkami kolejnych edycji. Zoria zajęła w zeszłym roku piąte miejsce w ligowej tabeli, a w obecnej kampanii okupuje ostatnią pozycję, z zaledwie 9 punktami w 14 meczach. Górnik chyba nie ma prawa odpaść…

Górskie pejzaże uroczej Armenii

Kibicom piłki nożnej na słowo Armenia od razu stanie przed oczami Henrik Mkhitaryan, a także końcówka słynnego meczu na Stadionie Narodowym, do którego spora część naszej drużyny przystąpiła po nieźle zakrapianej imprezie. Ale to wszak nie są największa atuty tego jakże uroczego miejsca. Podzwrotnikowy klimat gwarantujący temperatury na poziomie 20-26 stopni, w zależności od rejonu, oraz niską częstotliwość opadów zachęcą do wizyty niejednego amatora aktywnego wypoczynku. Zajmijmy się zatem samym Kapaniem, a więc miastem, które odwiedzi Lech. Poznaniacy nie powinni specjalnie narzekać na zimne powietrze – obecnie dominują tam temperatury rzędu 30 – 35 stopni. Nadmiary cennej energii można spożytkować wchodząc na górę Khustup – najwyższy szczyt w regionie tej miejscowości. Uroku temu miejscu dodadzą także zabytkowe forty czy klasztory, które znajdziemy w okolicy. Atrakcją na skalę światową stanowią zaś Skrzydła Tatewu – najdłuższa jednosekcyjna kolej linowa na świecie. Ktokolwiek nie zjawi się w Kapanie, na pewno nie będzie narzekać na nudę. A jak wygląda sprawa sportowa?

Gandzasar Kapan to klub założony tylko 14 lat temu! Mimo dość krótkiej historii drużyna mogła poszczycić się zajęciem drugiego miejsca w lidze armeńskiej (sezon 2016/17). Zeszła kampania ligowa to zaś zdobycie trzeciej lokaty w tej dywizji. Gandzasar może poszczycić się stadionem na 3,5 tysiąca osób – obecnie jednak jest on odnawiany i mecze tej drużyny oglądać będziemy na stadionie w Erywaniu. Jeżeli Lech zamierza lekceważyć swojego rywala, warto na koniec dodać bardzo istotny fakt – Gandzasar to zwycięzca zeszłorocznego Pucharu Armenii. Może być naprawdę ciekawie…