Kazimierz Węgrzyn: Nie grajmy trójką w obronie!

  • Redakcja

– Trójka w obronie to nie jest dobry pomysł. W komentarzach słyszę, że w drugiej połowie z Senegalem graliśmy lepiej właśnie dlatego, że ustawieni byliśmy trójką w defensywie. To zupełna głupota – mówi Kazimierz Węgrzyn, komentator NC+, były reprezentant Polski.

Co się stało z naszą reprezentacją, że wypadła aż tak słabo w starciu z Senegalem?

Myślę, że przeciwnik postawił nam wysokie wymagania. Był silniejszy, szybszy od nas. Pierwszy strzelił gola, który zadecydował o dalszym przebiegu gry. Po tej bramce ciężko było nam się przebić przez zasieki Senegalczyków. Nie ma co szukać drugiego czy trzeciego dna. Dzisiaj otwarcie wyniku przez którąś z drużyn powoduje, że rywal ma ciężko. Wiele ekip potrafi się bronić całymi zespołami, przez co nie tylko my mamy problem ze zdobyciem bramki, ale także Brazylijczycy czy Niemcy. W obecnych czasach strzelenie gola jako pierwszy i dobra gra w defensywie są receptą na sukces na takim turnieju, jak mundial. Senegal po prostu wykorzystał sytuację, która mu się nadarzyła.

Wielu ekspertów zastanawiało się po meczu, czy największym problemem naszej drużyny nie było złe przygotowanie fizycznego do tego spotkania.

Fizyczność zdecydowanie była po stronie Senegalczyków. Wiedzieliśmy już wcześniej o tym, że są to faceci, którzy grają bardzo szybko i są od nas silniejsi. Problemem naszych piłkarzy było to, że wydało im się, że będą w stanie zaskoczyć przeciwnika poprzez grę kombinacyjną. Stąd to ustawienie ofensywne. Ale z drugiej strony, by autentycznie móc zaskoczyć rywala, trzeba mu wpierw odebrać piłkę. A u nas w środku pola nie miał kto to robić.

Czy ekipa z Czarnego Lądu zagrała zgodnie z tym, czego można było się po niej spodziewać?

Zdecydowanie. Podejrzewałem, że to będzie trudne spotkanie. Senegal jest zespołem silniejszym od nas. To żadna niespodzianka, że postawił nam tak ciężkie warunki.

Polska – Kolumbia: pokażcie, że macie jaja

A który z polskich piłkarzy rozczarował Pana najbardziej?

Myślę, że indywidualnie bym się ich nie czepiał. Zaważyło przede wszystkim ustawienie ofensywne zespołu – bez dodatkowego zawodnika w drugiej linii, który umiałby odbierać piłkę. Generalnie nie wypalił nasz pomysł na mecz.

Pana zdaniem na Kolumbię będziemy mieli inną koncepcję gry, czy też trener Adam Nawałka skorzysta ponownie z tej, która zawiodła z Senegalem? A może np. z Kolumbijczykami zagramy trójką w obronie?

Trójka w obronie to nie jest dobry pomysł. W komentarzach słyszę, że w drugiej połowie z Senegalem graliśmy lepiej właśnie dlatego, że ustawieni byliśmy trójką w defensywie. To zupełna głupota. Wiadomo, że jeśli przegrywamy spotkanie i chcemy odrabiać straty, to logiczne, że będziemy częściej w ofensywie, a nie dlatego, że przeszliśmy na trzech obrońców. To jest dla mnie kuriozalne stwierdzenie.

Myślę, że Piszczek jest piłkarzem, który potrafi wykorzystać taką przestrzeń, która powstaje, gdy wychodzimy czwórką defensorów. Jeżeli gramy trójką, on jest podwieszony wyżej i na tym traci. Nie ma w jego grze elementu zaskoczenia. Widziałem wiele występów Piszczka i takie jest moje zdanie.

Będą pewnie jakieś zmiany na Kolumbię. Kownacki? Bereszyński?

Myślę, że nie tyle personalia muszą być inne, co pomysł na naszą grę. Druga linia jest bardzo ważną formacją.

Japonia – Senegal: kluczowy mecz dla Polaków

Czyli Krychowiak i Góralski razem?

Nie wiem. Biorąc pod uwagę ostatni sparing przed mundialem z Litwą, to Góralskiego można było wyróżnić. Wypadł bardzo dobrze. Ale to spotkanie było trochę takie „bezkontaktowe” – tak bym to określił. Wszyscy zawodnicy muszą zagrać z Kolumbijczykami zdecydowanie lepiej. Z większym zębem, intensywniej. Powinniśmy też lepiej wykorzystywać nasze skrzydła, bo z Senegalem nam to nie wychodziło. Myślę, że jakby trener nic nie zmienił, a postawił przed tymi piłkarzami nowe zadanie, na które by się zmobilizowali, pojawiłaby się chęć rewanżu, to być może nawet ten sam zespół, co z Senegalem, zagrałby z Kolumbią lepsze spotkanie. Poszczególni gracze oczywiście zawiedli, np. Milik, ale to każdemu się zdarza. Jednak pewnie jakieś zmiany będą, bo zagramy też innym systemem gry.

Rozmawiał: Dominik Senkowski