SEC na start. Początek żużlowych mistrzostw Europy

  • Redakcja

To będzie nietypowa edycja cyklu, organizowanego prze toruńską firmę One Sport. Dlaczego? Indywidualnego mistrza Europy poznamy po turnieju w wyjątkowym dla każdego polskiego kibica miejscu: na Stadionie Śląskim w Chorzowie.

Ale spokojnie. 4-rundowy cykl, zanim 15 września zwieńczą go prestiżowe zawody na Górnym Śląsku, odwiedzi trzy znacznie mniejsze obiekty. Dzisiejsza inauguracja odbędzie się w Gnieźnie, druga impreza zaplanowana jest w Niemczech (14 lipca w Güstrow), trzecia zaś na Łotwie (18 sierpnia w Daugavpils). Kto ma największe szanse na trofeum?

Przed rokiem w klasyfikacji generalnej zwyciężył Andrzej Lebiediew (na zdjęciu). W obecnym sezonie Łotysz daleki jest jednak od dyspozycji z 2017 roku. Do tego stopnia, że przegrał rywalizację w Betardzie Sparcie i musiał salwować się „ucieczką” do pierwszoligowego ROW-u Rybnik.

Najrówniejszą formę prezentuje w tej chwili Piotr Pawlicki, który ze średnią 2,43 pkt/ bieg jest trzecim najskuteczniejszym jeźdźcem PGE Ekstraligi. Wydaje się, że to właśnie Polacy mogą zaatakować najwyższy stopień podium. Oprócz Pawlickiego w stawce zawodników jest także Krzysztof Kasprzak, zaczynający coraz bardziej przypominać żużlowca, który w 2014 roku wywalczył tytuł wicemistrza świata. Spore szanse na końcowy sukces ma także Jarosław Hampel. Jego wybitna umiejętność szybkiego wychodzenia spod taśmy startowej może być niezwykle ważna na twardym torze w Gnieźnie.

Dobrze byłoby, gdyby „Mały” miał z pierwszej stolicy Polski dużo lepsze wspomnienia. To właśnie na torze przy ulicy Wrzesińskiej 25 w 2015 roku rozegrał się jego dramat. W wyniku poważnego wypadku i uderzenia w bandę doznał wieloodłamowego złamania nogi. Jego kość udowa była strzępem, bo została uszkodzona w aż ośmiu (!) miejscach. Dzięki wielkiej pracy Hampel zdołał wrócić do rywalizacji. O jego żmudnej rehabilitacji, powrocie do pełnej sprawności opowiada poniższy film dokumentalny:

Wróćmy jednak do dzisiejszej pierwszej rundy SEC 2018 w Gnieźnie. Kto jeszcze może powalczyć o tytuł najlepszego żużlowca Starego Kontynentu? W formie jest kolega Hampela z Fogo Unii Leszno – Rosjanin Emil Sajfutdinow. Pytanie tylko, czy na specyficznych torach w pierwszych dwóch turniejach 28-latek odnajdzie właściwą szybkość. Ta sama wątpliwość dotyczy Duńczyka Leona Madsena, który jest jednym z liderów forBET Włókniarza. Odsunięty z niewyjaśnionych przyczyn z kadry Danii, będzie chciał pokazać jej trenerowi Hansowi Nielsenowi, jak bardzo ten był w błędzie.

„Moim celem zawsze jest zwycięstwo! Przede wszystkim chcę się porównać z najlepszymi zawodnikami i zobaczyć, na jakim poziomie się znajduję. Jeśli uda się być w pierwszej ósemce najlepszych zawodników Europy, będę bardzo szczęśliwy” – powiedział jedyny w stawce reprezentant Anglii Robert Lambert.

20-latek może być „czarnym koniem” cyklu, choć przepadł w eliminacjach w Pardubicach. Organizatorzy SEC postanowili jednak dać szansę ambitnemu zawodnikowi, który zastąpił Artioma Łagutę. Rosjanin postanowił zrezygnować z udziału w SEC 2018.

kursy forBET na 1. rundę SEC w Gnieźnie – kto zwycięży (top 8):

Emil Sajfutdinow – 3.75

Leon Madsen – 5.00

Piotr Pawlicki – 5.50

Jarosław Hampel – 7.50

Krzysztof Kasprzak – 7.50

Robert Lambert – 12.00

Vaclav Milik – 16.00

Andreas Jonsson – 17.00