O miłe zakończenie zmagań w Wałbrzychu!

  • Redakcja

Po wczorajszym zwycięstwie z Rosją humory w naszej kadrze dopisują! Wygrana 3:0 z Rosjankami sprawiła, że seria zwycięstw z rzędu zwiększyła się aż do sześciu wygranych – czy dzisiaj uda się osiągnąć szczęśliwą „siódemkę”? Wydaje się, że jest to więcej niż pewne. 

Czerwiec to wspaniały miesiąc dla naszych zawodniczek. Stracenie tylko czterech setów w sześciu pojedynkach musi robić wrażenie na każdym kibicu siatkówki. Atmosfera wokół naszych zawodniczek zdecydowanie się przeczyściła – miesiąc temu nie brakowało dobrej gry, ale nie udawało się skutecznie wykańczać akcji. Dzisiaj gra Polek wygląda wprost fenomenalnie – świetnie wygląda zarówno atak oraz obrona, i tak naprawdę szkoda, że zmagania Ligi Narodów już się kończą. Selekcjoner Jacek Nawrocki tak podsumował minioną konfrontację:

„Pamiętam, że po raz ostatni z Rosjankami wygraliśmy 3:0 na mistrzostwach Europy w Łodzi w roku… 2009. To było nasze najlepsze spotkanie w Lidze Narodów. Rosjanki miały kłopot z przyjęciem, w związku z tym łatwiej grało się nam na bloku. Mimo tego niemal zerowego przyjęcia rywalki próbowały walki na siatce, ale Agnieszka Kąkolewska skutecznie zniechęciła Woronkową już w drugiej i trzeciej akcji i to wytrąciło kolejny atut Rosjanek. Przeciwniczki próbowały szukać naszych słabszych stron, ale nasz zespół naprawdę zagrał najlepsze spotkanie w Lidze Narodów. Nie obserwuję tabeli. Dla mnie najważniejszym jest by zespół wychodził z opresji w trudnych momentach, bo to jest istotne na przyszłość.” [za pzps.pl]

Dzisiaj zadanie wydaje się być o wiele prostsze. Rywalkami bowiem ekipa z Dominikany, która nie notuje na turnieju zbyt górnolotnych wyników. Dość powiedzieć, że podczas rozgrywek Ligi Narodów udało im się pokonać jedynie Tajlandię oraz Argentynę, a więc zespoły zajmujące przedostatnie i ostatnie miejsce w tych rozgrywkach. Dla naszych siatkarek jest to zatem mecz, który bezwzględnie należy wygrać, najlepiej trzema setami – każde inne rozstrzygnięcie będzie uważane za ogromną sensację.

Nie oznacza to natomiast, że rywala należy przesadnie lekceważyć, a potwierdzają to dwa, ostatnie pojedynki obu reprezentacji. Dwukrotnie bowiem nasze kadrowiczki uległy Dominikankom – najpierw 19 czerwca 2016 podczas Światowego Grand Prix uległy rywalkom 2:3, a jeszcze wcześniej 28 czerwca 2013 roku, gdy podczas Pucharu Borysa Jelcyna ulegliśmy przeciwniczkom aż 0:3. Miejmy nadzieję, że dzisiaj nie spotka nas taka sensacja.

Czas zakończyć zmagania Ligi Narodów w Wałbrzychu w dobrym stylu. Nikt, kto dzisiaj wybiera się na tamten obiekt nie wyobraża sobie, że nasze reprezentantki mogłyby ulec rywalkom z Dominikany. Czekamy zatem na dobry mecz naszych zawodniczek i pewne zwycięstwo! Start 20:30 – jesteśmy z Wami! (kursy forBET Polska 1,10 Dominikana 6,25)