Czy Pogoń nie pozwoli uciec I Lidze?

  • Redakcja

Walka o udział w rozgrywkach zaplecza Ekstraklasy dobiega powoli końca – przed nami rewanż baraży, który ostatecznie zadecyduje o zespołowej obsadzie  I Ligi. W uprzywilejowanej pozycji, przed nadchodzącą konfrontacją jest Pogoń Siedlce, która dzięki remisowi 1:1 będzie bronić zdobytej zaliczki na własnym obiekcie – Garbarnia pokazała jednak, że w tym sezonie nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. 

Zacznijmy od spraw licencyjnych, które mogłyby zdecydowanie podciąć skrzydła krakowianom, w razie negatywnego zakończenia sprawy. Wydaje się natomiast, że wszystko jest już wyjaśnione – Garbarnia będzie rozgrywać mecze domowe w Niepołomicach, niezależnie od tego, czy będzie to trzeci, czy drugi poziom rozgrywkowy w Polsce. Idąc zgodnie z zasadami logiki, lepiej zatem powalczyć o wyższą dywizję, gdyż to powinno o wiele bardziej zmotywować kibiców do wyjazdów. Kraków oraz Niepołomice dzieli tylko 25 km, ale trwające w okolicy remonty dróg mogą zdecydowanie wydłużyć drogę dojazdu – o wiele przyjemniej zatem byłoby dojeżdżać na rozgrywki zaplecza Ekstraklasy! Garbarnia przeszła w ostatnich latach bardzo długą drogę z ligowego niebytu – dziesięć lat temu mistrz Polski z 1931 roku występował bowiem na poziomie IV Ligi Małopolskiej. Ostatnia dekada to jednak znaczący progres drużyny z Małopolski, czego zwieńczeniem są dwa ostatnie sezony, gdzie systematycznie awansują oni do wyższych lig. Dzisiaj kolejna okazja na podniesienie poziomu rozgrywkowego i udowodnienia, że w dzisiejszej piłce liczą się nie tylko i wyłącznie pieniądze, ale także siła i determinacja w obudowie klubu z bogatą niegdyś historią.

Niespecjalnie na te sentymenty wrażliwa powinna być Pogoń Siedlce. Zespół z Mazowsza występuje w rozgrywkach I Ligi nieprzerwanie od sezonu 2013/14. Najbliżej pożegnania z dywizją byli pod koniec kampanii ligowej 14/15, kiedy to musieli rozegrać baraże o pozostanie w lidze przeciwko Rakowowi Częstochowa – pierwszy mecz w Siedlcach zremisowali 1:1, natomiast w rewanżu na wyjeździe podzielili się punktami przy stanie 2:2, co pozostało pozostać im na zapleczu Ekstraklasy. Co do spraw licencyjnych, nie ma tutaj specjalnych problemów – kiedy podczas rundy wiosennej aura płatała różnego rodzaju figle pogodowe, osoby opiekujące się Stadionem ROSRRiT w Siedlcach zawsze stawały na wysokości zadania i potrafiły przygotować obiekt tak, aby bez obaw rozegrać tam mecz piłkarski. Polityka finansowa również nie stanowi obiektu zainteresowania Komisji Ligi, gdyż jest najbardziej minimalistyczna – gracze sprowadzani są, najczęściej, na zasadzie wypożyczenia lub wolnego transferu, a oferowane kontrakty nie opiewają na więcej niż jeden rok. Nie jest to może zbyt ambitny i przesadzony finansowo model funkcjonowania klubu, ale nie można powiedzieć, że nieskuteczny, gdyż pozwala przetrwać Pogoni kolejne lata na drugim poziomie rozgrywkowym w kraju.  Dzisiaj arcyważny pojedynek, w kontekście ich dalszej egzystencji.

Od sobotniego spotkania minęły zaledwie trzy dni i jesteśmy ciekawi, jak jego przebieg może wpłynąć na bieżącą postawę obu ekip. Początek wyglądał zdecydowanie lepiej dla Garbarni – zwieńczeniem tego była bramka z 20. minuty gra, autorstwa Szymona Kiebzaka. Później jednak coraz częściej do głosy zaczęli dochodzić siedlczanie, lecz bardzo często brakowało pod bramką skuteczności. Na ich szczęście, przełamanie niemocy przyszło dwanaście minut przed końcem regulaminowego czasu gry, kiedy to piłkę do siatki skierował niezawodny Adrian Paluchowski. Rezultat spotkania 1:1 mógłby stanowić niezła zaliczkę przed spotkaniem rewanżowym, lecz musimy wziąć pod uwagę jeden fakt – siedlczanie, byli w tym sezonie I Ligi, najgorzej grającą drużyną na własnym stadionie. W siedemnastu takich konfrontacjach, zdołali odnieść zaledwie 2 zwycięstwa, zanotowali 8 remisów, a aż 7 razy musieli uznać wyższość rywala. Jak wyglądała zatem forma wyjazdowa w lidze ich dzisiejszych rywali? Pod tym względem byliby szóstym zespołem II Ligi – ich bilans to 7 wygranych, 4 podziały punktów i 6 przegranych. Trzeba natomiast brać pod uwagę, że obie drużyny dzieliła jedna dywizja – czy ta dysproporcja będzie kluczowa dla przebiegu meczu rewanżowego?

Fani ligowych emocji w Polsce powinni dzisiaj wygospodarować czas koło godziny 17:00 i śledzić jeden z ostatnich pojedynków krajowych drużyn o stawkę. Dla fanów obydwu zespołów jest to natomiast spotkanie absolutnie najwyższej rangi, co powinno zagwarantować kawał emocji na obiekcie w Siedlcach. Może nie jest to mecz otwarcia mundialu, a nawet pojedynek średniaków Ekstraklasy, aczkolwiek nie oznacza to, że z automatu czeka nas słabe widowisko. Ktokolwiek zdecyduje się śledzić dzisiejszy bój o byt na zapleczu Ekstraklasy, nie powinien być zawiedziony! (kursy forBET Pogoń 1,80 remis 3,50 Garbarnia 4,10)