Kto zagości na zapleczu Ekstraklasy?

  • Redakcja

Emocje ligowe już dawno za nami i wszyscy koncentrujemy się coraz bardziej na nadchodzącym mundialu. Dzisiaj jednak prawdziwa gratka dla tych, którzy stęsknili się za rodzimą piłką kopaną – o 17:00 bowiem rozpocznie się baraż o I Ligę, w której rewelacja wiosny II Ligi, Garbarnia Kraków, podejmie zespół Pogoni Siedlce. Dla obu ekip jest to prawdopodobnie najważniejszy mecz w tym sezonie, co zwiastuje naprawdę emocjonujące widowisko. 

W dolnej części tabeli zaplecza Ekstraklasy kotłowało się do samego końca. Do ostatniej kolejki nie wiedzieliśmy, kto będzie musiał rozegrać jeszcze dwa pojedynki, aby ubiegać się o pozostaniu w tej dywizji. Niewiele brakowało, a dzisiejszy mecz mógłby nie dojść do skutku. Zamieszanie licencyjne Stomilu Olsztyn czy Bytovii Bytów sprawiło, że zespół z Siedlec mógł utrzymać się bez rozgrywania decydującej konfrontacji. Na nieszczęście Pogoni, wszelkie sprawy związane z przygotowaniem do kolejnego sezonu ligowego przebiegły na korzyść rywalizujących drużyn i chęć pozostania w I Lidze trzeba będzie udowodnić na boisku. Bardziej zżyci z Siedlcami fani mogą śmiało powiedzieć, że jak na taki sposób prowadzenia klubu, polityki transferowej czy zarządzania, możliwość walki w barażach jest sukcesem ponad miarę. Gracze sprowadzani są najczęściej na rok, bo biało – niebiescy praktycznie co sezon kręcą się w okolicy strefy spadkowej. Podobnie ma się sprawa z trenerami – dość powiedzieć, że przez ostatni rok na tej posadzie mogliśmy oglądać: Adama Łopatko, Bartosza Tarachulskiego, a obecnie Dariusza Banasika. To właśnie ten ostatni będzie miał poważną misję uratowania klubu przed spadkiem. Kto może pomóc mu w jej realizacji? Na pewno Adrian Paluchowski, który z dziesięcioma trafieniami na koncie został najlepszym strzelcem zespołu podczas ligowej rywalizacji. Dla powodzenia dzisiejszej rywalizacji istotna będzie także postawa Mateusza Żytki, którego możemy pamiętać z występów dla Cracovii w Ekstraklasie, a także Grzeorza Tomasiewicza, odpowiadającego za kreację w środku pola. Pogoniści potrafią zaskoczyć rywala, o czym przekonała się chociażby Chojniczanka Chojnice, która w Siedlcach uległa podopiecznym Banasika 3:2, ale w przeciągu tego sezonu widzieliśmy także wiele słabszych momentów siedlczan. Uzyskanie dobrego rezultatu w dzisiejszym meczu będzie kluczowe, dla dalszego przebiegu rywalizacji.

Na to niespecjalnie będzie chciała pozwolić krakowska Garbarnia. Zespół z Grodu Kraka to prawdziwa rewelacja rundy wiosennej II Ligi – zaczęło się dosyć kiepsko, bo od dwóch porażek, ale potem było wprost rewelacyjnie. Trzynaście rozegranych spotkań, dziesięć zwycięstw i trzy remisy! Takiej formy nie powstydziłby się niejeden zespół z Ekstraklasy, a przecież mówimy jedynie o beniaminku trzeciego poziomu rozgrywkowego w Polsce. Na liście pokonanych przez Chłopców z Ludwionowa znaleźli się: GKS Jastrzębie czy ŁKS Łódź, a więc wszystkie drużyny, którym udało się awansować! Mistrz Polski z 1931 zaczyna atak na powrót do czołowych dywizji, a pomóc w tym ma Tomasz Ogar. 33 – letni zawodnik rozegrał jeden z najlepszych sezonów w karierze i jedenastoma bramkami na koncie znacząco przyczynił się do wywalczenia miejsca barażowego. Najbardziej znaną postacią w zespole z Krakowa jest był natomiast były reprezentant Polski, Marcin Cabaj, który przez lata strzegł bramki Cracovii. Dobre nastroje w szeregach krakowian mogła zmącić decyzja Komisji Ligi sprzed dosłownie paru dni – organ PZPN przyznał, co prawda, Garbarni licencję na występy w II Lidze, lecz mecze domowe będą musieli oni rozgrywać na stadionie Puszczy w Niepołomicach. Jesteśmy ciekawi, czy takie postawienie sprawy nie osłabi nieco morale zawodnikom z Krakowa – skoro bowiem nie są oni w stanie zapewnić warunków na trzecią dywizję w Polsce, czy mają szansę na występy na zapleczu Ekstraklasy? Oby wszystko rozstrzygnęło się na boisku…

Historia bezpośrednich spotkań Garbarni z Pogonią sięga czasów przedwojennych, lecz my skupmy się na ostatniej dekadzie. Wtedy, do tego rodzaju pojedynków, dochodziło sześciokrotnie – trzy razy triumfowali siedlczanie, dwukrotnie padł remis, a raz górą była ekipa z Krakowa. Najczęściej obydwie ekipy mierzyły się na szczeblu II Ligi Wschodniej – ostatni pojedynek w tych rozgrywkach miał miejsce 26 października 2013 roku. Mecz był niezwykle atrakcyjnym widowiskiem, gdyż w byłej stolicy Polski oglądaliśmy aż pięć trafień – Pogoń zwyciężyła na wyjeździe 3:2, natomiast warto odnotować, że jedną z bramek dla Garbarni zdobył… Tomasz Ogar. Jak wygląda natomiast historia samych baraży o I Ligę? Doskonale pamięta je Pogoń Siedlce, która a w 2015 roku musiała mierzyć się z Rakowem Częstochowa. Najpierw remis 1:1 na własnym stadionie, następnie zaś podział punktów przy stanie 2:2 sprawił, że dzięki bramkom zdobytym na wyjeździe to siedlczanie pozostali w I Lidze. Co wydarzy się dzisiaj?

Obie drużyny do tego meczu podejdą z niezwykłą wolą walki, co postronnym kibicom powinno zwiastować ciekawe widowisko. Na bok odłóżmy wszelkie aspekty związane z infrastrukturą czy licencjami i skupmy się na sportowej walce – wszak to na boisku powinno rozstrzygać się o tym, która drużyna zasługuje na ligowy byt. Nie pozostaje nam zatem nic innego niż od 17:00 śledzić pojedynek o miejsce na zapleczu Ekstraklasy – może klasa drużyn nie powala na kolana, ale możecie nam wierzyć, będzie naprawdę gorąco! (kursy forBET Garbarnia 2,30 remis 3,35 Pogoń 2,80)