Uwaga, grają grupowi rywale Polaków

  • Redakcja

W dzisiejszych spotkaniach towarzyskich m.in. Chorwacja zmierzy się z Senegalem (kursy forBET: 1 – 1.65, X – 3.55, 2 – 6.00), zaś Szwajcaria zagra przeciwko Japonii (1 – 1.65, X – 3.65, 2 – 5.75). To kolejny test dla Afrykańczyków oraz Azjatów przed startem rywalizacji w grupie H rosyjskiego Mundialu, gdzie obie ekipy będą przeciwnikami reprezentacji Polski.

Chorwacja vs. Senegal

Chorwaci, którzy w Rosji trafili do wyjątkowo silnej grupy D – z Argentyną, Islandią oraz Nigerią – w ostatnim spotkaniu towarzyskim ulegli Brazylii 0:2. Był to szczególny mecz dla Neymara. Gwiazdor PSG wrócił bowiem na boisko po ponad trzech miesiącach przerwy, związanej z kontuzją śródstopia oraz kostki. Wrócił i to w jakim stylu! W 69. minucie gry rozpędzony, po dynamicznym wejściu w pole karne rywali huknął pod poprzeczkę bramki bezradnego Danijela Subasicia. W dodatkowym czasie gry wynik na 0:2 ustalił Roberto Firmino.

Chorwaci w swoim ostatnim przedmundialowym sprawdzianie będą chcieli wypaść znacznie lepiej niż w starciu z Brazylijczykami. Tym bardziej, że wyniki ich przeciwników z Senegalu nie napawają optymizmem. Gracze z zachodniej części Afryki w trzech meczach sparingowych wyłącznie remisowali: 1:1 z Uzbekistanem, 0:0 z Bośnią i Hercegowiną oraz także 0:0 z Luksemburgiem. Zwłaszcza ten ostatni wynik, przeciwko europejskiemu słabeuszowi, nie jest powodem do dumy. Oczywiście – bramkę Luksemburczyków szturmowali m.in. Keita Balde i M’Baye Niang, ale na niewiele się to zdało. Skuteczność Senegalczyków pozostawiała wiele do życzenia.

W ostatnim czasie dużo bardziej interesująca niż gra kadry była transferowa plotka dotycząca gwiazdy Liverpoolu Sadio Mane. 26-letni skrzydłowy (który nie wystąpił w meczu z Luksemburgiem) ma szykować przeprowadzkę do Realu Madryt. „Królewscy”, według hiszpańskich gazet, są skłonni wyłożyć za Senegalczyka co najmniej 80 mln euro.

Wracając do kadry Afrykańczyków. Ich ostatnim rywalem w meczu towarzyskim będzie reprezentacja Korei Południowej. To spotkanie zaplanowano na 11. czerwca. Osiem dni później na stadionie Spartaka Moskwa Senegal będzie musiał powstrzymać ataki m.in. Roberta Lewandowskiego.

Szwajcaria vs. Japonia

Japończycy, którzy brali udział w pięciu ostatnich Mistrzostwach Świata, nie zachwycają. W opinii wielu obserwatorów są teoretycznie najłatwiejszym przeciwnikiem piłkarzy Adama Nawałki. W marcu zremisowali z Mali 1:1, a także przegrali z Ukrainą 1:2. W obu spotkaniach zawodników z Azji prowadził jeszcze bośniacki szkoleniowiec Vahid Halilhodzić, 65-letni trener niecałe dwa tygodnie później i na zaledwie nieco ponad dwa miesiące do Mundialu stracił swoje stanowisko. Takim zaskakującym obrotem spraw zdziwieni byli nawet sami piłkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni.

„My, gracze musimy czuć się odpowiedzialni. Nie wydaje mi się, żeby było w porządku zrzucać wszystko na selekcjonera” – powiedział defensor Olympique Marsylia Hiroki Sakai (sport.onet.pl).

Następcą Halilhodzicia został… dyrektor techniczny Japońskiego Związku Piłki Nożnej, a wcześniej trener m.in. zespołu Nagoya Grampus Akira Nishino. 63-latek pod koniec maja zadebiutował w nowej roli. Jego zespół, choć przeważał w liczbie strzałów na bramkę, przegrał z Ghaną 0:2. Kiepsko zagrał japoński bramkarz Eiji Kawashima, który najpierw puścił gola z rzutu wolnego, a następnie sprokurował (i nie obronił) karnego:

Japońskich kibiców może natomiast cieszyć postawa lidera Shinjiego Kagawy. Piłkarz Borussii Dortmund wszedł na boisko po przerwie i miał wielką ochotę na zdobycie bramki. Starał się, jak mógł, co jednak nie uchroniło jego zespołu od porażki. Japonia zagrała w tym meczu w ustawieniu z trzema obrońcami.

„Byłem zaskoczony grą Ghańczyków, którzy bardzo szybko przechodzili z obrony do ataku. Ponieważ rywale grali tak dobrze, nie mogłem dokładnie sprawdzić nowego ustawienia. Gra trzema obrońcami na środku nie jest dla nas głównym rozwiązaniem” – zaznaczył Nishino (sport.tvn24.pl).

Jakie japoński trener zastosuje rozwiązania taktyczne w towarzyskim starciu z Helwetami i czy dadzą one pozytywny efekt? Zobaczymy dziś o godzinie 19.