Dziewczyny z bloku

  • Redakcja

Wczoraj cała hala w Bydgoszczy przecierała oczy ze zdumienia. Polskie siatkarki podczas pojedynku z Niemkami w czwartym secie prowadziły, aż 18:1. Marlena Pleśnierowicz skończyła serwować dopiero przy stanie 11:1, ale to nie jej serwis okazał się zabójczy tylko blok, który na potrzeby opisania tego zdarzenia można śmiało nazwać murem.

Polki ostatecznie wygrały tego seta do dziewięciu, a w całym meczu tryumfowały 3:1. Podopieczne trenera Nawrockiego chyba nawet nie zdawały sobie sprawy, że były blisko ustanowienia rekordu, który należał nomen omen do Niemek. W 2015 roku nasze zachodnie sąsiadki wygrały z Dominikaną 25:6 i ustanowiły rekord największej wygranej w secie w rozgrywkach międzynarodowych. Wczoraj były bardzo blisko, żeby nadal były uwzględnione w rekordzie, ale jako te pokonane. Martyna Grajber po spotkaniu zapewniała, że nie zabrakło naszej reprezentacji koncentracji, co mogło okazać się kluczowe. Trener Nawrocki tonował nastroje, przypominając o dzisiejszym pojedynku z Belgią. Wydaje się, że Polki po 11 spotkaniach i zwiedzeniu 3 kontynentów w końcu weszły na drogę zwycięstwa. Wygrana z Niemkami była ich trzecim tryumfem z rzędu i po nim awansowały na 9. miejsce w tabeli Ligi Narodów. Jeszcze przed meczami w Bydgoszczy, gdyby ktoś powiedział, że ekipa Nawrockiego będzie tak blisko pierwszej ósemki, to spotkałoby się to w najlepszym wypadku poklepaniem po plecach i stwierdzeniem: „gadaj se, gadaj”.

Większość swojego życia spędziłam w Belgii i tam jest mój dom, ale tak naprawdę czuję się Polką. Tak zostałam wychowana, bo w domu rozmawialiśmy po polsku, oglądaliśmy polską telewizję i jedliśmy polskie potrawy, w Polsce spędzałam też wakacje. Czuję się tu, jak u siebie” – powiedziała w wywiadzie dla Interii Kaja Grobelna. W tym roku 23-latka opuściła Budowlanych Łódź na rzecz włoskiego Unet E-Work Busto Arsizio. Długo jednak nie musiała czekać na powrót do Polski. Obecnie jest jedną z najlepszych zawodniczek kadry Belgii. Na pytania dlaczego wybrała tę reprezentację zamiast naszej, odpowiada, że to by nie było fair wobec trenerów, którzy prowadzili ją na początku kariery.

Belgijki wczoraj odniosły dopiero 3. zwycięstwo w tegorocznej Lidze Narodów i zajmują 13. miejsce w tabeli. Polki są faworytkami tego spotkania, bo ewidentnie są na fali wznoszącej i przy dopingu bydgoskiej publiczności powinny poradzić sobie z najbliższymi rywalkami. W 2016 roku oba spotkania z Polską wygrała Belgia, a w 2017 było zupełnie na odwrót. Czy Polki będą w stanie odnieść czwarte zwycięstwo z rzędu? (zakłady w forBET na to spotkanie: 1 -1.22, 2 – 4.10)