Jak będzie w szóstej rundzie PGE Ekstraligi? Interesująco!

  • Redakcja

To będzie wyjątkowo ciekawa kolejka w żużlowej „najlepszej lidze świata”. W każdej z czterech par trudno jednoznacznie wskazać faworyta. A półmetek rozgrywek coraz bliżej…

Get Well Toruń – Fogo Unia Leszno

To będzie gorący, mimo pogodowego ochłodzenia, piątkowy wieczór na Motoarenie. Gospodarze, aby myśleć o awansie do pierwszej czwórki, nie mogą pozwolić sobie na stratę zbyt wielu punktów. Zwłaszcza u siebie. Tyle, że do grodu Kopernika przyjeżdża lider tabeli, Unia Leszno. Zawodnicy Piotra Barona to drużyna kompletna „na papierze” i w rzeczywistości. Para Jarosław Hampel-Janusz Kołodziej sieje spustoszenie na każdym obiekcie. Fani z Leszna są niemal pewni, że nie inaczej będzie w Toruniu. W doskonałej formie jest Piotr Pawlicki, „swoje” robi Emil Sajfutdinow. Doprawdy Get Well, żeby myśleć o zwycięstwie, będzie się musiał ostro napocić. Tym bardziej, że ma swoje konkretne problemy. Te nazywają się: Niels K. Iversen, Jason Doyle oraz Rune Holta. Ten pierwszy zawodzi na całej linii, a jeszcze ma pretensje, że bywa zmieniany przez rezerwowego Jacka Holdera. W spotkaniu z Lesznem tym razem będzie tworzył parę ze starszym z braci Holderów, Chrisem. Drugi – mistrz świata – dość daleki jest od mistrzowskiej formy, choć jakieś symptomy powrotu do niej da się zauważyć. Holta zaś wygląda na takiego, co to siły ma na pierwsze trzy biegi. Do wygranej z mocną ekipą Fogo trzeba jednak czegoś więcej i dłużej.

Nasz typ: 43:47 dla Fogo Unii

Betard Sparta Wrocław – Falubaz Zielona Góra

Wrocławianie to druga – obok Leszna – najrówniejsza ekipa ekstraligi. Dwaj liderzy Sparty (Tai Woffinden i Maciej Janowski) właśnie, bo podczas Grand Prix w Warszawie, potwierdzili swoją wysoką formę. Brytyjczyk wygrał, Polak był drugi. Jeśli dodać do nich znakomitego juniora, Maksyma Drabika i solidnego rezerwowego Maxa Fricke’a, wówczas wiadomo, że Betard może powalczyć z każdym. W stolicy Dolnego Śląska liczą jeszcze na przebudzenie Andrzeja Lebiediewa i bardziej stabilną formę Vaclava Milika. Być może obaj na dobre „obudzą się” w spotkaniu z Zieloną Góra. Falubaz bowiem na wyjazdach nie błyszczy (porażki 43:47 w Tarnowie i 34:56 w Lesznie). Nie błyszczy przede wszystkim lider Piotr Protasiewicz, który ewidentnie się męczy. A jego katusze być może są związane z tym, że na jego domowym torze porządki zrobił trener Adam Skórnicki. Szkoleniowiec zlikwidował odsypaną część pod płotem, więc „Pepe” nijak nie może pojechać w swoim stylu, napędzając się pod bandą. Bez jego wysokiej formy Falubaz nie ma co marzyć o awansie do play-off. Sam Patryk Dudek nie udźwignie tego zadania.

Nasz typ: 52:38 dla Betardu

Grupa Azoty Unia Tarnów – MrGarden GKM Grudziądz

Niesłychanie istotne spotkanie, w kontekście walki o utrzymanie, dla obu ekip. Po stronie Tarnowa przemawia specyficzny, przyjazny niemal wyłącznie dla miejscowych, tor oraz (ale czy na pewno?) Nicki Pedersen. Duńczyk w ostatniej kolejce (porażka u siebie 41:49 z Wrocławiem) jechał – i to świetnie – z pękniętą kością nadgarstka. Następnie odpuścił ligę w Szwecji, by móc wystartować w Warszawie. Niestety, podczas Grand Prix na przyczepnej nawierzchni nie utrzymał motocykla i nieatakowany upadł, uszkadzając ścięgna w dłoni. Bez niego „Jaskółki” będą mogły pogwizdać na zwycięstwo z GKM-em. Choć i goście nie są mistrzami w spotkaniach na obcych torach. Ostatnio w lidze szwedzkiej upadek zaliczył Antonio Lindbaeck, ale – inaczej niż w przypadku Pedersena – na pewno będzie gotowy na niedzielne spotkanie.

Nasz typ: 43:47 dla GKM-u

Cash Broker Stal Gorzów – forBET Włókniarz Częstochowa

Kolejne spotkanie, w którym trudno wskazać faworyta. Gospodarze u siebie są, nawet mimo braku Martina Vaculika, niezwykle groźni. Ostatnio innym żużlowcem na stadionie im. Edwarda Jancarza niż na wyjazdach jest Szymon Woźniak. Prawdopodobnie jednak to nie nawierzchnia, a klasa rywala determinuje punkty Woźniaka. W gazie są na pewno Bartosz Zmarzlik i Krzysztof Kasprzak, choć obaj będą musieli się mierzyć z kosmicznym Fredrikiem Lindgrenem. Wydaje się więc, że o wygranej w tym meczu zadecyduje tzw. druga linia obu zespołów, a więc m.in. Woźniak kontra Adrian Miedziński; Grzegorz Walasek przeciwko Tobiaszowi Musielakowi oraz juniorzy. Ważną rolę ma także do odegrania-odjechania Matej Żagar. Słoweniec doskonale zna gorzowski tor, a jednocześnie w tym sezonie mocno zawodzi trenera Marka Cieślaka i kolegów z drużyny.

Nasz typ: 49:41 dla Stali